Sieroty po PRL-u

Sieroty po PRL-u

W politykach PiS działa mechanizm opisany w znanej anegdocie, gdy pewnemu magistrowi, któremu wystaje słoma z butów, w związku z tym należnie jest traktowany przez środowisko, a zależy mu na uznaniu, więc radzi się psychologa, co ma zrobić, aby nie być wytykanym, postponowanym. Ten rzecze naszemu delikwentowi, aby zrobił doktorat. Wysila się, pisze pracę doktorską, broni jej i dalej odczuwa odium środowiskowe, bieży do psychologa i skarży się. Mało jeden doktorat – znajduje rozwiązanie psycholog – potrzeba drugiego i trzeciego tytułu. Delikwent zapiera się, zyskuje kolejne tytuły, ale znajomi widzą go jako osobnika, któremu słoma z butów ciągle wyrasta. Ponawia kolejną wizytę u lekarza i słyszy, że nie wystarczą doktoraty jego, ale ojca, dziadka.

Politykom PiS brakuje takiego genu. W ustroju demokratycznym tym genem wcale nie musi być tylko przekonanie do demokracji, ale umiejętność korzystania z demokracji. Umiejętności zachowywania się w stosunku do wolności drugiego: moja wolność nie może naruszać twojej wolności, moja wiara nie wchodzi w konflikt z twoimi wartościami. Doktor wolności szuka kompromisu, jeżeli dochodzi do konfliktu wartości, ma na uwadze, że podczas setek lat doświadczenia interpersonalnego, społecznego, wypracowano mechanizmy opisane przez prawo zwyczajowe i prawo zapisane w ustawach.

Tradycją nowoczesnego człowieka i społeczeństwa jest być wolnym, korzystać z mechanizmów dorabiania się, kształtowania sensu życia – bez żadnych indoktrynacji. Te mechanizmy są przez partię rządząca naruszane i zastępowane ich partyjnymi partykularyzmami i widzimisię prezesa Kaczyńskiego. Dotyczy to już wszystkich sfer: informacji, misji społecznej, metafizycznej (religii), edukacji i prawnej. Takie ograniczenia nie są tradycją nowoczesnej kultury europejskiej, jest to tradycja różnych satrapii, autokracji, czy pewnego odłamu wiary chrześcijańskiej, która w Polsce została reaktywowana i znajduje się w szczególnej enklawie.

Czyż nie jest znamienne, iż pisowskie ustawy sądowe są przez Sejm przeprowadzane przez Stanisława Piotrowicza, komunistycznego prokuratora? To jest pisowska słoma, oni rozumieją jak ona działa, potrafią się w niej znaleźć. Projekty ustaw wracają do rozwiązań PRL-owskich, gdy sędziowie do Sądu Najwyższego byli wyznaczani przez Radę Państwa (ciało zbiorowe zastępujące prezydenta o podobnych prerogatywach).

Wszystkie słowa o kastach sędziowskich, niewydolności sądów, są guzik warte, nieprawdziwe. Partia obecnie rządząca nie potrafi po prostu rządzić w trudnym mechanizmie, jakim jest demokracja oparta na trójpodziale władzy. Nie mieliśmy do tej pory tak chowającej się przed społeczeństwem władzy, tak uprawiającej o sobie propagandę.

Dlatego ckni się im PRL, gdy wszystko było proste. Rozumieją tę słomę, ta tradycja jest im najbliższa, nie są w stanie pojąć, że racje się ucierają, że ktoś inny ma inne pojęcie o wolnościach obywatelskich. PiS jest partyjną sierotą po PRL-u.

Będą nasyłać na obywateli policję, tajne służby, inwigilować, bo inaczej nie potrafią. Taka władza za fasadową demokracją będzie się sypać. A chaos rodzi coraz większą agresję. Będą wyszydzani z powodu słomy w butach. Gdyby wczoraj skończyło się Średniowiecze, odwoływaliby się do mechanizmów tego okresu, a Piotrowicza zastąpiłby Torquemada. PiS to partia sentymentu do przeszłości, a w stosunku do swoich współczesnych – resentymentu.

Dzisiaj są sierotami po PRL-u, w Odrodzeniu byliby sierotami po Średniowieczu, po Ciemnogrodzie. Jako tako rozumieją to, co było, a kompletnie nie potrafią poruszać się we współczesności, nie są żadnymi konserwatystami. Rozumieją więc tylko twierdzę, zamknięcie się wśród swoich, boją się wszystkiego, co nie jest martwe, co jest żywe, co kształtuje się. Dlatego prezes potrzebuje takiej ochrony, gdy kroczy po Krakowskim Przedmieściu i pilnuje go kilka tysięcy policjantów.

Nie jest zatem pytaniem: czy damy radę PiS-owi? Bo damy. Ale czy damy radę odbudować ojczyznę nowoczesną? I czy będzie, co odbudowywać?

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
JaninaObserwatorPiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Znakomity opis. Kwintesencja rzeczywistości pisowskiej.

Obserwator
Obserwator

Bardzo trafna diagnoza

Janina
Janina

Z wielką przyjemnością czyta się felietony pana Mystkowskiego. Mam na myśli Jego trafne spostrzeżenia i solidne opisanie rzeczywistości. Jasne i zrozumiałe. A przy tym tak prawdziwe, że czasem serce się ściska i dochodzi strach, co będzie dalej. Bo tu już na prawdę nie ma żartów.