Skąd pochodzą pieniądze na 500+? Wielu Polaków uważa, że to pieniądze PiS lub podatek „od bogatych”.

Skąd pochodzą pieniądze na 500+? Wielu Polaków uważa, że to pieniądze PiS lub podatek „od bogatych”.

Jak wynika z badania przeprowadzonego w ubiegłym roku dla Wirtualnej Polski, nawet 750 tys. (3 proc.) Polaków może być przekonanych, że pieniądze na 500+ daje nam PiS z własnej kieszeni. Z kolei aż kilka milionów (jedna czwarta rodaków!) wierzy, że „transfery społeczne” finansowane są z podatku płaconego tylko przez bogatszych obywateli. Co dziesiąty Polak ma natomiast przekonanie, że z pieniędzy, które ma rząd. 6 proc. uważa, że to kasa z Unii Europejskiej. Po niemal 4 latach wypłacania świadczenia wielu Polaków nie ma pojęcia, że te środki pochodzą z ich podatków. Nic dziwnego, że furorę zrobił ostatnio facebookowy post, którego autorka zapytała: „Czy to prawda, że 500+ i inne dodatki są przyznawane z pieniędzy podatników (…)?„. Tak, to prawda. Program 500+, tak jak pozostałe, jest finansowany z pieniędzy, które do budżetu państwa wkłada każdy obywatel.

Ta niewiedza to część szerszego problemu. Otóż zaskakująco mała liczba Polaków wie, ile płaci podatków i w jaki sposób to robi. Zacznijmy od PIT – czyli podatku dochodowego. Znakomita większość z nas płaci 18 proc. swojego dochodu, czasem otrzymując za to pewne ulgi (na dzieci, termomodernizację, etc.). Jeśli przyjąć – jak podał niedawno Główny Urząd Statystyczny – że przeciętne wynagrodzenie w IV kwartale 2019 roku wyniosło 5367,71 zł brutto (uwaga: dane odnoszą się do tzw. sektora przedsiębiorstw), to realnie z kwoty tej pracownik dostaje 3875 zł. Dlaczego? Ponad 1150 złotych oddaje na ZUS i ubezpieczenia. 340 złotych idzie na zaliczkę na podatek dochodowy. Poza tym pracodawca dopłaca również ponad 1100 złotych, przez co zatrudnienie jednej osoby kosztuje go łącznie 6474 zł. Dodajmy, że średnia płaca większości Polaków jest o wiele niższa, gdyż spora grupa pracuje w małych firmach.

Zróbmy małe podsumowanie: z 6474 złotych, jakie de facto wypracowujemy, do naszej kieszeni wędruje 3875 zł, natomiast prawie 2600 zł zabiera państwo. To jednak nie wszystko.

Przecież do tego trzeba doliczyć VAT, czyli podatek zawarty w każdym produkcie i usłudze, którą kupujemy. Jest to jeden z najważniejszych dochodów budżetowych każdego rządu! Oczywiście istotną rolę ogrywa też PIT i CIT. Z danych Ministerstwa Finansów – jak czytamy w portalu – wynika, że aż 70-75 proc. wpływów z VAT trafia do budżetu właśnie dzięki tym zakupom „przeciętnych Kowalskich”. To nie przedsiębiorcy, nie firmy, ani nie zachodnie koncerny wpłacają najwięcej! Przypomnijmy: średni VAT, jaki płacimy przy okazji zakupu towarów i usług, wynosi ok. 16 procent (stawki to 23, 8 i 5 procent).

Jeśli więc wspomniany Kowalski wyda całość swojej pensji (czyli owe 3875 zł), a zazwyczaj tak się dzieje, to aż 16 proc. z tej sumy pójdzie do budżetu w formie podatku VAT. Daje to miesięcznie … 620 złotych. Akurat na 500+ jest jak znalazł, nawet reszta zostanie…

mpm

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

18
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
10 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
MarcinKarolRosiczkaJedrekDorota Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

To świadczy o poziomie intelektualnym wywiadowanych i ich edukacji ekonomicznej. Byłoby jeszcze weselej gdyby mówili, że to pisowcy z ojcem grzybkiem składają się na te wypłaty.

Marek
Marek

Zastanawiam się czy to braki w edukacji ekonomicznej czy raczej polityczno-społecznej. Czy takie przekonanie nie jest przypadkiem wynikiem przeświadczenia, że „demokracja” to taka monarchia w której wybiera się króla (jakkolwiek by się nazywał), ale to nadal król i cały kraj należy bezpośrednio do niego z jego złożami, lasami, jeleniami, powietrzem, itd. a poddani (jakkolwiek by się nazywali, np. „obywatelami” „suwerenem”) mają obowiązek na niego pracować. Taki król jak najbardziej ma przecież swój skarbiec, z którego dobry władca może dawać coś wiernym poddanym.

Maja
Maja

Oczywiście dobrze wiem, skąd pochodą te pieniądze. Zostały wyciągnięte z kieszeni moich rodaków. Pis bardzo by chciało, żeby mój mąż albo je przepił albo wydał na papierosy, wtedy wróciłyby do budżetu i dalej można by nimi korumpować Polaków.
Nic z tego. Ciułam je, co miesiąc kupuję za nie dolary, Bo wiem, że na 500+ w końcu zabraknie. A inflacja rośnie, może być tak, że już niedługo nasza Złotówka nie będzie zbyt wiele warta

Lehoo
Lehoo

To bzdura. Pieniądze wyciąga się z bankomatu, zaś pracownicy banku wkładają tam banknoty wydrukowane w drukarni.

Chermes
Chermes

Istnieje również druga wersja. Pieniądze na „pinćset +” pochodzą od Boga zaś ich dystrybucją zajmuje się osobiście pewien ojciec z Torunia. 🙂

Jolanta
Jolanta

O to to! 😉

Zwinka
Zwinka

Jeśli 3% uwierzyło, że to. „jarkowe” ( Rafalska
& Co. specjalnie taki bajer wymyślili ) pochodzi z kieszeni Kaczyńskiego. to jest to sprawa tych 3%. Niech dalej wierzą w bajki. Prędzej czy później oberwą obuchem w łeb i… najwidoczniej tego potrzebują, aby im wreszcie łuska z oczu spadła.

Chermes
Chermes

Nie bądź naiwna. Im łuski nigdy z oczu nie spadnią. Wówczas gdy oberwą obuchem po łbach, po prostu będą święcie wierzyć, że „to wina Tuska”.

Zwinka
Zwinka

No to dajmy sobie z nimi spokój. Są jacy są. Trudno.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

To powinno wisieć na billboardach w każdej wsi, najlepiej na przeciwko kościoła.

Krzysztof
Krzysztof

Tylko zapomniano dodać,że te podatki nie wymyślono 4 lata temu jak wprowadzano 500+ tylko obowiązują od lat. Wcześniej państwo brało te podatki i nie dawano 500+. Państwo mogłoby również podnieść podatki i także nie wypłacać 500+. Więc lepiej niech już dają te 500…tylko tym co pracują legalnie .

Marek
Marek

Wcześniej państwo lepiej lub gorzej wspierało potrzebujących w mniej widowiskowy sposób, nie dając łapówek, w postaci 500+, wszystkim, potrzebującym czy nie. Z tego co słyszałem morawieckiemu na jego dzieci tez przysługuje 500+ i może nawet je pobiera.
Kaczyński z pewnością pobrał 13 emeryturę jarkowego i oddał je kotom. To ci dopiero mistrzowski przekręt wziąć czyjeś pieniądze, zapłacić nimi tym od których się je wzięło w zamian za wizerunkowy zysk (i głosy oczywiście) i jeszcze część wziąć sobie bezpośrednio do ręki i w swoim imieniu przekazać je pożytecznym organizacjom za dodatkowy zysk wizerunkowy.

Jarek
Jarek

Żadne 500+ nie przykryje syfu, spustoszenia politycznego i moralnego jakie zafundował nam Wielki Wódz.. Nie zgodzę się z tezą: co mnie to obchodzi, niech kradną byle mnie też dali. A socjal w zamian za poparcie w następnych wyborach prędzej czy później wszystkim wyjdzie bokiem.

Dorota
Dorota

Jestem tego samego zdania. Pozdrawiam☺

Jedrek
Jedrek

….i co z tego…? Za poprzednich rządów podatków było nie mniej…. zaś na pięćset+ nie było….i deficyt budzetu był ogromny. Krótko mówiąc każdy nawet nie zbyt rozgarnięty zauważy że obecny gospodarz jest lepszy od poprzedniego…..dlatego mają poparcie i w najbliższym czasie to się nie zmieni.

Rosiczka
Rosiczka

Jedrek, Ty to z Pałacu piszesz?
Bo takie głupoty to tylko stamtąd wychodzą…

Karol
Karol

Czy to ważne skąd pochodzą? Dają to biorę a podatki i tak muszę zapłacić

Marcin
Marcin

A ja tak czytam te wasze komentarze. I się z Was śmieje. Prawda jest taka że wszyscy wiedzą że te pieniądze są z podatków. Tylko mądrzy nie dyskutują o tym i w tym się nie wypowiadają. To wy jesteście ignorantami dając się manipulować takiej bzdurze jak nie wiedza Polaków skąd są pieniądze na 500+. To wy jesteście upoś.ledze.ni. A prawda jest taka że wcześniej tych pieniędzy nie było dla dzieci bo je wykradali. Polska to bogaty kraj. Ale nas chcą w ten sposób wymordować zachodnie kraje. Taka prawda. Kradli nasze pieniądze i nagle ukrecili kurek. Tak moi rodacy. Jesteście ignorantem… Czytaj więcej »