Skandaliczne słowa Błaszczaka – Marsz Równości nazwał „paradą sodomitów”

Kogo zatrudnia w biurze poselskim Mariusz Błaszczak?

Tak minister w rządzie europejskiego kraju określił uczestników zorganizowanego w Poznaniu po raz 15 Marszu Równości. Wzięło w nim udział kilka tysięcy osób, a patronat na Marszem objął prezydent miasta Jacek Jaśkowiak. – „Teraz mieliśmy do czynienia z takim zdarzeniem, że odbyła się kolejna parada sodomitów, którzy próbują narzucić swoją interpretację praw i obowiązków obywatelskich na innych” – powiedział Mariusz Błaszczak w Telewizji Trwam. Skrytykował Jacka Jaśkowiaka, który także wziął udział w Marszu. Szef MON zarzucił mu „traktowanie miasta jako folwarku”.

Natomiast pochwalił poznańskie MPK, które zdecydowało o zdjęciu z tramwajów małych tęczowych chorągiewek, będących symbolem środowiska LGBT. Przedstawiciele MPK tłumaczyli, że stało się tak po fali hejtu, która zalała przedsiębiorstwo. – „To świadczy o tym, że w narodzie polskim normalna jest ta pewność tego, że wszystko, co jest po Bożemu skonstruowane, jest normalne. A jeśli ktoś próbuje nam narzucić coś, co normalne nie jest, to wtedy spotyka się z oporem” – podsumował Błaszczak.

https://twitter.com/JakubMokotow/status/1029013698403282945

Słowami Błaszczaka oburzeni są przedstawiciele Grupy Stonewall, która zorganizowała Poznań Pride Week i Marsz Równości. – „W jakim państwie w 2018 roku minister zwraca się do milionów obywateli per “sodomici”? Na jakiej podstawie sugeruje, że jesteśmy “nienormalni”? Szokujące jest szczególnie to stawianie wymyślonej granicy pomiędzy “narodem polskim” a społecznością LGBT+. Tak jakbyśmy byli jakimś obcym elementem, który przybył do Polski z daleka, aby zniszczyć wszystko, co dobre i piękne. Tymczasem my również jesteśmy Polakami i Polkami i mamy pełne prawo domagać się od państwa, aby traktowało nas z szacunkiem i równością” – powiedział Mateusz Sulwiński, rzecznik prasowy Grupy Stonewall.

Zwrócił uwagę, że Błaszczak ani słowem nie odniósł się do kontrmanifestacji zorganizowanej tego samego dnia przez narodowców. W stronę uczestników Marszu Równości kierowano takie okrzyki, jak „Zakaz pedałowania” czy „Chłopak, dziewczyna, normalna rodzina”. – „Naprzeciwko stała setka zamaskowanych osób skandujących takie hasła jak “tęczowe śmiecie, życia mieć nie będziecie”. Gdyby nie wsparcie policji, ci ludzie zrobiliby nam krzywdę. Politycy PiS-u udają, że tego nie widzą. Wolą mówić o “pokojowych kontrdemonstracjach, które broniły tradycyjnych wartości”. To skrajnie niebezpieczna i nieodpowiedzialna gra, której prędzej czy później pożałują” – dodał Sulwiński. Policja odgrodziła oba zgromadzenia i ostatecznie nie doszło do ich bezpośredniego spotkania.

„Ostatnie dni – eurodeputowany PiS do kobiety o „ciągnięciu”, poseł PiS o tym, że może „olać czyjąś matkę”, minister PIS o uczestnikach Marszu Równości – sodomici. Miała już Polska dyktaturę ciemniaków. Teraz ma dyktaturę chamskich ciemniaków” – podsumował na Twitterze Tomasz Lis z „Newsweeka”.

bt

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
4 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
13 sierpnia 2018 17:22

Szef MON zarzucił prezydentowi Poznania „traktowanie miasta jako folwarku”… No cóż, co wolno wojewodzie… Oni traktują tak cały kraj.

Marek
Marek
13 sierpnia 2018 23:15

Jak rozumiem policja po raz kolejny nie potrafi zidentyfikować tych łamiących prawo z blokujących bo ci byli w maskach (co chyba samo w sobie jest złamaniem prawa). „Nie widać lasu bo zasłaniają go drzewa”.
Och policjo, i wy z niedemokratycznych organizacji, uważajcie bo źle się to może dla was skończyć.
Gdy organizacje walczące o demokracje zrozumieją, że demokracji już nie ma mogą przyjąć wasze terrorystyczne metody. Ze strachem spoglądam w przyszłość tą odległą i tą bardzo bliską.

Maria
Maria
13 sierpnia 2018 23:29

hakatumba, tyle można rzec

antyuzurpator
antyuzurpator
14 sierpnia 2018 20:52

Niejaki lipiński (od „równego traktowania”) wydalił z siebie, że jeżeli ktoś czuje się obrażony, to niech do niego przyjdzie.
No tak, chcą sobie zrobić bazę danych „zwolenników nienormalności” – pamiętamy milicyjną „akcję hiacynt”. Znowu muszę powtórzyć – „żeby było, jak było”.
Pisiatki pytane o bezgranicznie chamską wypowiedź płaszczaka n/t Parady Równości, bezczelnie. z ironicznym uśmiechem kłamią: „nie znam tej wypowiedzi”. Najwyraźniej już dostali odpowiedni „przekaz dnia”.
A płaszczak nawet nie jest wart komentowania – za coś takiego powinien natychmiast i nieodwołalnie „dostąpić zaszczytu” całkowitej banicji medialnej. Takie zgniłe pryszcze dziennikarze powinni omijać szerokim łukiem.