Skromność, pokora, umiar. „Tanie państwo” według Kancelarii Premiera

Premier Morawiecki pochwalił się nowymi cenami i zaliczył niezłą wpadkę

Jak czytamy na stronie Businessinsider.com.pl, wydatki Kancelarii Premiera rośną z roku na rok. Na 2015 rok planowano 125 mln, zaś na rok 2020 prawie 278 mln! Przy czym w ostatnich latach znacząco przekraczano zaplanowane kwoty. Przykładowo w 2018 roku np. pierwotnie planowano wydać 216,4 mln zł, a rok zakończono na poziomie 342,5 mln zł. Oznacza to, że KPRM w 2018 roku przekroczył swój budżet o ponad 126 mln zł nadprogramowych wydatków, czyli blisko 60 proc. Dodać trzeba, że w okresie ostatnich pięciu lat jedynie raz, w 2017 roku powiodła się próba ich okrojenia (miały wrosnąć o 20 mln, wyszło o 13 mln zł mniej).

 

Ogólna tendencja jest niestety rosnąca. W 2017 i 2018 roku – jak wskazuje raport NIK z wykonania budżetu – pierwotny plan wydatków przekroczono odpowiednio o około 70 mln zł, a dwa lata temu aż o 126 mln zł. Nie wiadomo, jak sytuacja wyglądała w ubiegłym roku, bo jeszcze nie ma informacji o wykonaniu budżetu.

Jak to możliwe? Otóż pieniędzy dosypywano do budżetu w ciągu każdego roku, modyfikując go, jak wyjaśnił Henryk Kowalczyk z PiS, szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych. Szczegółów jednak komentować nie chciał. Zastępca rzecznika prasowego PiS Radosław Fogiel na antenie RMF FM sprawę skwitował stwierdzeniem, że wzrost budżetu wynika ze „zwiększenia zakresu zadań KPRM”. „Mamy pełnomocników rządu, którzy są obsługiwani przez KPRM, mamy więcej osób do pracy” – zaznaczył Fogiel. „Część wzrostu jest wymuszona wzrostem płac, które generalnie rosną wszędzie. Jeżeli chcemy utrzymać urzędników w Kancelarii, to musimy im więcej płacić” – dodał.

 

O ile więcej? Od 2015 do dziś nastąpił skok z 57,5 mln zł do… 92,3 mln zł. Także liczba zatrudnionych urzędników imponująco wzrosła. Jak podaje NIK, w 2015 roku w KPRM pracowało 555 osób, a w 2018 r. już 680 (danych za 2019 r. jeszcze nie ma).

Dodać trzeba, że w porównaniu z 2015 rokiem wzrosły plany budżetowe wszystkich kancelarii: Prezydenta – o 19 proc., Sejmu – około 27 proc., a Senatu – o 134 proc. Szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska tłumaczyła, że było to związane z finansowaniem zadań publicznych w zakresie opieki nad Polonią i Polakami za granicą. Poza tym w budżecie na 2018 rok znalazły się też dodatkowe środki na organizację sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO oraz szczytu Przewodniczących Parlamentów Państw Europy Środkowej i Wschodniej. Tymczasem KPRM nie podaje żadnych uzasadnień.

Jak zauważyła Krystyna Skowrońska z KO, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów Publicznych, od kilku już lat rząd stosuje taki manewr, że na początku roku ustala dość zachowawczo plan wydatków, a w trakcie roku drastycznie go zwiększa. „W tym samym czasie inni muszą oszczędzać, bo brakuje pieniędzy na służbę zdrowia, na oświatę, a koszt wypłaty trzynastej emerytury wypchnięto poza budżet”. Rozrost biurokracji w Polsce raczej braków tych nie rekompensuje.

Plany wydatków Kancelarii Premiera, Prezydenta, Sejmu i Senatu

Na interpelacje posłanki Skowrońskiej z początku stycznia b.r.- odnośnie do zwiększających się wydatków i niezrealizowanej obietnicy cięć zatrudnienia w administracji rządowej – premier Mateusz Morawiecki nie odpowiedział do dziś.

mpm

Źródło: businessinsider.pl

grafiki: businessinsider.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
BartChermesAntonipikoRafał P Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rafał P
Rafał P

Te kancelarie rozrastają się jak złośliwa forma raka. Tylko po co? Polską rządzi Kaczyński z Ziobrem i Kamińskim. Duduś i Pinokio to pacynki, nie mówiąc już o reszcie. Te rozrośnięte do monstrualnych rozmiarów kancelarie można by spokojnie zlikwidować.

piko
piko

czas porównać wydatki senatu za grockiego he he

Antoni
Antoni

Panie Fogiel ‚” …Jeżeli chcemy utrzymać urzędników w Kancelarii, to musimy im więcej płacić….” – może pan wyłumaczyć kto chce utrzymywać coraz więcej urządników w Kancelarii i po co?
Czyżby to było tak, że pracę, którą mógłby wykonywać jeden kompetentny urzędnik, teraz musi wykonywać czterech ćwierć kompetentnych?

Chermes
Chermes

A może „im się to po prostu należy”? Dlaczego, w artykule, nie wzięto tej ewentualności pod uwagę?

Bart
Bart

Złodzieje z PiS., Wszystko w temacie. Choć oczywiście bardziej irytuje 2 mld wywalone w błoto, a raczej w szambo – czyli TVP.