Śledztwo umorzone dlatego, że sprawcy pozostają nieznani, a nie dlatego, że tęcza nie obraża.

Śledztwo umorzone dlatego, że sprawcy pozostają nieznani, a nie dlatego, że tęcza nie obraża.

Prokuratura umarza śledztwo przeciwko aktywistkom kolektywu Stop Bzdurom o znieważenie pomników. Umarza dlatego, że sprawcy pozostają nieznani, nie dlatego, że tęcza nie obraża.

 

W końcu lipca 2020 r. aktywistki grupy Gang SamZamęt, powiązanej z kolektywem Stop Bzdurom  umieściły tęczowe flagi na kilku pomnikach oraz na figurze Chrystusa przy Krakowskim Przedmieściu. W dołączonym manifeście wyjaśniały, że to sprzeciw wobec panującej ogólnie homofobii, podsycanej jeszcze ze strony rządowej.

Akcja oburzyła posła PiS, Sebastiana Kaletę, który, nazywając ją „lewacką ofensywą”, złożył w tej sprawie doniesienie do prokuratury. W związku z tym policja zatrzymała trzy osoby z kolektywu Stop Bzdurom: Margot, Łanię oraz sprowadzoną w tym celu z Bieszczad aktywistkę. Pod zarzutem „obrazy uczuć religijnych i znieważenia warszawskich pomników” przetrzymano je dwie doby na komisariacie.

 

W normalnym trybie kobiety powinny po prostu dostać wezwanie na przesłuchanie, a nie zostać zatrzymane” – tłumaczyło interweniujące Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich. „To kolejny dowód na to, że zatrzymania tego typu to są czyste represje, a nie uzasadnione działania służb” – napisali na Facebooku aktywiści Szpili. Margot dodała, że „wśród osób, które otrzymały akty oskarżenia, żadna nie znajdowała się tej nocy w miejscu zdarzenia, a ich zatrzymanie odbyło się bez uprzedniego zebrania materiału dowodowego”. To jedna z wielu spraw, jakie im wytoczono, „wszystkie mniej lub bardziej absurdalne”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Postepowanie zostało umorzone już w grudniu – wyjaśnia broniąca jedną z zatrzymanych osób adw. dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska – z powodu niewykrycia sprawców, a nie – jak wnioskowała – wobec braku znamion przestępstwa. Niestety prokuratura podtrzymuje stanowisko, że tęcza może obrażać. W przeciwieństwie do sądu rejonowego, który jesienią wskazał wprost, że tego typu sprawy nie są przestępstwem.

Pani mecenas zapowiada wystąpienie do sądu okręgowego w Warszawie o zadośćuczynienie za bezzasadne zatrzymania.

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
12 stycznia 2021 13:59

Kaleka nie dostanie w mordę z bardzo prostego powodu. Otóż ta gnida nigdzie się nie rusza bez ochrony, bo się boi. A na mordobicie zasługuje zdecydowanie. Może by go to oduczyło gnębić ludzi tylko dlatego, że się ma odrobinę władzy.

Marek
Marek
12 stycznia 2021 15:27

Dziwne to umorzenie prokuratury. W innych sprawach to „po psie znajdą” kobietę, przejrzą każdy monitoring, naślą specjalne grupy wyspecjalizowane w poszukiwaniach, a tu „nie znaleźli sprawców”? Jeszcze dziwniejsze, że w artykule piszą, że kogoś zatrzymano. To jak to mieli i nie wiedzieli, że maja sprawców?
Odszkodowanie mam nadzieję, że sąd zasądzi. Choć by usunąć traumę represji musiałoby być naprawdę wysokie, zamiast kilku tysięcy. Kilkaset tysięcy to minimum, to następnym razem władza by się zastanowiła czy może kogoś represjonować w ten sposób.