Śmiech pokoleń

Śmiech pokoleń

Pan Prezydent, jak już zjadł ciacho, które dostał od Dody, zaraz obiecał, że w polskiej szkole po reformie minister Zalewskiej będzie się uczyć „prawdziwej historii”. Jaka to, zapytacie? Otóż taka, że już po pierwszym z niej wykładzie każdemu będzie wiadomo, kto bohaterem narodowym był, kto zaś zdrajcą. To właśnie oddzielenie bohaterstwa od zdrady jest bowiem – jak można wnosić z wypowiedzi Pana Prezydenta – nowym priorytetem nauk historycznych nad Wisłą.

I nie ma co się w tej sprawie bawić w jakieś subtelności i usprawiedliwienia, że niby okoliczności, że mniejsze zło i różne takie. Zdrada – to zdrada. No chyba, że mówimy o koalicji patriotów powołanej do ochrony „wartości”, praw naturalnych i odwiecznego porządku, nazywanej Targowicą. Bo umówmy się – targowiczanie niesłusznie zawiśli na latarniach. Owszem, wystąpili przeciwko Konstytucji 3 Maja, nowoczesności i wspierającym ja reformom. I rzeczywiście wezwali na pomoc obce armie. Ale chcieli przecież zapobiec naruszaniu ustalonego przed wiekami społecznego ładu, gdzie każdy znał swoje przyrodzone miejsce i pan był panem, pleban plebanem, a chłop poddanym ich obu z wyroków Opatrzności i na wieki wieków amen. Powieszeni biskupi i straceni arystokraci powinni więc teraz zostać zrehabilitowani, bo wszak ratowali w ten sposób ojczyznę od masońskiego spisku albo i czegoś jeszcze bardziej bezecnego.

Ale zostawmy Targowicę, bo to stare dzieje. Tu trzeba myśleć o przyszłości. Wszyscy wrogowie „dobrej zmiany” nie ustają bowiem w wysiłkach, by zafałszować kształt naszych dziejów i wsączyć w opowieść o przeszłości Narodu jad wstydu i truciznę win. A przecież wszystkie są winą Tuska. No i wstydzić się też nie mamy za co.

Pańszczyzna to wszak rzecz była sprawa naturalna, podobnie jak wysługiwanie się obcym dla kariery i pieniędzy, wzywanie obcych armii dla obrony swoich małych interesów, sprzedawanie głosów za garść srebrników, pańsko-plebańska buta, ignorancja i chciwość, które przywiodły Rzeczpospolitą szlachecką do upadku i utraty wolności.. A o tych kilku incydentach w rodzaju podpalonej gdzieniegdzie stodoły, to już w ogóle wstyd wspominać. Antysemityzm, jakby ktoś jeszcze nie wiedział, sprowokowali Żydzi. Bo to oni, sami z siebie, ukrzyżowali naszego Króla Polski.

Już teraz braki wiedzy, które mają w tej dziedzinie absolwenci peerelowskich podstawówek, uzupełnia się na lekcjach religii, o czym świadczy najlepiej pewna krzyżówka, która jakże niesprawiedliwie została ostatnio wyśmiana w mediach niszowych (niepokorna TVPiS oczywiście nie wzięła udziału w tej medialnej nagonce). Katecheci chcieli jednak dobrze, a że wyszło im jak zwykle, to za odkłamywanie naszych dziejów powinni się czym prędzej zabrać zawodowi historycy.

Wszyscy, bez wyjątku, musimy bowiem w końcu przyjąć do wiadomości, że byliśmy, jesteśmy i zapewne dalej będziemy narodem może nie wybranym (choć swoją drogą nie do końca wiadomo, czy te wybory nie zostały aby sfałszowane, na które to pytanie pilnie powinien odpowiedzieć IPN), ale na pewno wielkim i w tej wielkości zdecydowanie wyjątkowym.

Wracając zaś do zdrajców, to dla jasności przekazu, zamiast rozdrabniać się i gubić w detalach, należy z definicji zaliczyć do tego grona wszystkich tych, co i w Polsce, i za granicą nie dość entuzjastycznie przyjęli „dobrą zmianę”. Bo ona jest dla dobra Narodu. Więc to chyba logiczne, że każdy kto jest przeciw, kto podważa jej racje i sposób istnienia myślą, mową, uczynkiem czy choćby zaniedbaniem, zdrajcą Ojczyzny jest i basta!

A tak poza tym, to już widać, że słynne Przemówienie Otwockie pana Prezydenta to nie był – jak sugerowali niektórzy – „wypadek przy pracy”, ale świadoma technika zarządzania emocjami Narodu. Więc tylko patrzeć, jak narodzą się z tego jakieś Ustawy Otwockie. Zgodnie z nowym wystąpieniem Andrzeja Dudy, partia rządząca wskazywać teraz będzie już nie tylko „ wrogów”, ale także „zdrajców” sprawy narodowej. Ot – taki patent na lustrację przeszłości.

Ciekawe tylko, co na to historia? Bo wielu już było w dziejach bohaterów z partyjnej nominacji, po których został tylko „złom żelazny, i głuchy, drwiący śmiech pokoleń”.

Bożena Chlabicz-Polak
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
JacekZwykły KowalskiAndrzejMariolaadama Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
raf
raf

Ten dziad na zdjęciu powinien nosić jeszcze drugą kartkę na plecach z napisem „Jestem taki głupi, że wszyscy mnie żałują”

Mariola
Mariola

On jest przestępcą i zamiast odsiadki dobrowolnie w prokuraturze poddał się karze. Ustalili, że musi łazić z tą kartką a dla obciążenia dali mu flagę. Gdyby wiedział, że to jest jeden z symboli narodowych, to bałby się nawet pod groźbą więzienia.

inz.mamon
inz.mamon

chyba trzeba uzupełnić swoją bibliotekę o zbiór książek z historii Polski… nim wolacy nie zaczęli książek palić a dobra zmiana nie wydrukowała jeszcze tych „właściwych”

adama
adama

Tusk zdrajca bo zdobył najwyższe stanowisko w UE, a polski bohater najlepiej jak jest martwy, ale żeby zginął tak banalnie w wypadku to nie – powinien być zamach zmowa jakichś potężnych sił. Polski romantyzm jest jak kamień u szyji – ciągnie nas na dno.

Jacek
Jacek

Polski romantyzm jest co tu mówić… dziadowski.

Andrzej
Andrzej

Proponuję powołanie ” Trybunału Konstytucyjnego dla Cieniasów” jako merytoryczne wsparcie listy Misiewiczów.

Zwykły Kowalski
Zwykły Kowalski

Z tabliczką czy bez i tak przypomina wesz.