Solidarni hipokryci

Solidarni hipokryci

Za kilka dni obchody kolejnej już rocznicy powstania NSZZ Solidarność.

Za kilka dni obchody kolejnej już rocznicy powstania NSZZ Solidarność. Zgodnie z tradycją ostatnich lat, uroczystości państwowe zostały zamienione na fetę kółka wzajemnej adoracji. Nie będzie przedstawicieli PO i PSL. Jak widać nie zasłużyli. Jak widać, w szeregach tych partii nie ma nikogo, kto walczył za PRL o inną, demokratyczną Polskę. Nie będzie Lecha Wałęsy i słusznie. Oskarżany o współpracę z SB, witany buczeniem i gwizdami przez tych, co w mrocznych latach ukrywali się pod pierzynką mamusi, podejmuje słuszną decyzję. Świętować tak, ale z zachowaniem własnej godności i świadomością, jak ważne to święto dla Polaków. Co się stało z tą Solidarnością, która ruszyła w swoją długą drogę od wspólnego, społecznego wysiłku i wiary, a doszła do farsy i nieudacznictwa? Gdzie zgubiły się cele, ideały Porozumień Sierpniowych?

Lato 1980 roku. Polska znajdowała się w ostrej zapaści gospodarczej. Nastąpiła radykalna podwyżka cen mięsa i wędlin, a jednocześnie partia wywindowała w górę normy w przemyśle, przy jednoczesnym zachowaniu dotychczasowych płac. Wybuchły sporadyczne strajki w kraju, władza próbowała uspokoić nastroje, ale powoli traciła panowanie nad sytuacją. 14 sierpnia stanęła Stocznia Gdańska. Robotnicy żądali przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz, Lecha Wałęsy, podwyżki płac i budowy Pomnika Ofiar Grudnia 1970 roku.

Wieść o wydarzeniach w Gdańsku rozniosła się po Polsce, mimo że partia próbowała odizolować Gdańsk od reszty kraju. W ciągu kilku dni utworzył się Międzyzakładowy Komitet Strajkowy, na jego czele stanął Lech Wałęsa. Na Wybrzeżu przystąpiło do strajku ponad 300 zakładów, a w Szczecinie powołano analogiczny Komitet, któremu przewodził Marian Jurczyk. Niebawem pojawiła się lista 21 postulatów, z których 7 miało charakter polityczny. Pierwszy raz w powojennej Polsce do protestu przeciwko władzy włączyli się przedstawiciele różnych grup społecznych i zawodowych. Była to taka siła, że nie można było już jej zlekceważyć. Przedstawiciele KC PZPR musieli zasiąść do stołu i podjąć rozmowy. Efektem ich było podpisanie 31 sierpnia porozumienia, które stało się wielkim sukcesem nowej siły społecznej, zdolnej kontrolować rządzących.

W całej Polsce Komitety Strajkowe zaczęły się przekształcać w Międzyzakładowe Komitety Założycielskie nowych związków zawodowych. We wrześniu rozpoczęły się obrady I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ „Solidarność”. Związek został zarejestrowany po długich perturbacjach i przepychankach z władzą w listopadzie 1980 roku. Niebawem został wprowadzony stan wojenny, Solidarność zeszła do podziemia. Po rozmowach Okrągłego Stołu władza zawarła porozumienie z działaczami solidarnościowymi i doszło do pierwszych, częściowo wolnych wyborów. Zaczął się okres demokratyzacji Polski. W kwietniu 1990 roku odbył się II Krajowy Zjazd Delegatów Solidarności. Związek Zawodowy – pierwszy wolny w nowej Polsce stał się faktem.

Jedno trzeba powiedzieć otwarcie. Solidarność nigdy nie była tylko związkiem zawodowym. Początkowo jednoczyła Polaków sprzeciwiających się totalitaryzmowi. Później, w latach transformacji, bardzo aktywnie działała jako ruch państwowo–twórczy, kładąc podwaliny pod III Rzeczpospolitą. Słynne „wojenki na górze”, za które odpowiada, niestety, Lech Wałęsa, utworzenie AWS i próby mieszania w polityce, to wszystko odbiło się na postrzeganiu dzisiejszej Solidarności.

Sama Solidarność również ma problemy z samookreśleniem się. Niby to związek zawodowy, ale wciąż czuje ciągoty do wielkiej polityki, wmawiając sobie i nam, że ma do tego prawo jako kontynuatorka wielkiego ruchu społecznego z 1980 roku. Takie myślenie bardzo źle wpłynęło na jej obraz. Mógł to był wielki ruch zawodowy, a jest tylko jednym z wielu związków i to nie najliczniejszym. Spójrzmy na liczby. W 1980 roku do Solidarności należało 10 mln członków, w 1989 już 1,5 mln, w 2010 raptem ok. 680 000, a w 2015 liczba ta spadła do 586.909.

Od kilku lat NSZZ Solidarność nazywana jest przez wielu przybudówką Prawa i Sprawiedliwości. Członkowie Solidarności kandydowali w wyborach samorządowych z list PiS-u. Były szef Solidarności Janusz Śniadek jest pisowskim parlamentarzystą. Te szczególne więzi były bardzo widoczne w ostatnich wyborach prezydenckich i parlamentarnych. Obecny szef nie ukrywał swojej sympatii do PiS-u. Sporo czasu i energii poświęcił, przekonując kogo się da, by głosować na tę partię. Przyjaźń między nimi kwitnie. Solidarność nie poparła protestu pielęgniarek, milczy, gdy rząd ogłasza „wygaszanie” kilku kopalni, stoi sobie z boku i ze spokojem patrzy, jak prezes i spółka rozwalają Polskę. Tę Polskę, o której marzyli ludzie w 1980 roku.

NSZZ Solidarność powoli, acz skutecznie niszczy pamięć o wydarzeniach sprzed lat. Zakłamuje je, wyrzucając na śmietnik historii ich bohaterów. Z premedytacją zmienia bieg dziejów, by ubrać w godne szaty nowych „zasłużonych”, tych, którzy teraz są u władzy. Tablice ze słynnymi postulatami to już przeszłość, do której ani pan Duda, ani związkowcy wracać nie chcą, bo po co? Za to radośnie organizują za kilka dni imprezkę dla swoich. Będą pławić się w komplementach, pustosłowiu, składać wielkie dziękczynienie na ręce prezesa i hierarchów kościelnych.

Niestety, 31 sierpnia dla tych, którzy nie należą do „kręgu” nie ma miejsca na obchodach rocznicy Porozumień Sierpniowych. Zadbała o to nasza dzisiejsza Solidarność.

Patrzę sobie na to wszystko i upewniam się w przekonaniu, że była kiedyś Solidarność, łącząca Polaków w walce o lepsze życie, a teraz tylko wiatr po jej ruinach hula.

Patrzę sobie na to wszystko i zastanawiam się, ile jeszcze przed nami rocznic, które będą zawłaszczane, zlekceważone, obśmiane butą i ignorancją?

Patrzę sobie na to wszystko i wiem, że przyjdzie dobry czas dla Polski. Wiem, bo wierzę w Nas 🙂

Tamara Olszewska

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
6 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
Młody duchpluto37TamaraalexMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Antek
Antek

obudziłem się. Idę głosować w kolejnych wyborach, by tacy durnie nie rządzili.

Zwinka
Zwinka

Jeśli jakieś wybory jeszcze będą, bo sądząc po tajnych konsultacjach z „ojcami duchowymi ” Dojnej Zmiany” ( Orban i Erdogan) to nie jest takie pewne.

Maciek123454321
Maciek123454321

Może już na jesieni zacznie się majstrowanie przy ordynacji wyborczej. Jak zwykle – „projekt poselski”, czyli jacyś nieznani nikomu z imienia i nazwiska durnie, które na kolanie napiszą gniot prawny, nad którym z pełną powagą pochyli się sejm z nieocenionym panem Piotrowiczem i panią Pawłowicz. Takie sejmowe „piotr-i-paweł”. A co kogo obchodzi, że nowa ordynacja będzie niezgodna z Konstytucją?

Zgredzinka
Zgredzinka

Przygnębiający tekst z odrobiną nadziei na końcu. Wiadomo, ona umiera zawsze ostatnia, ale ile w międzyczasie wydarzy się złego i kto będzie budował tą lepszą przyszłość (o ile w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej, będzie jeszcze taka perspektywa), po tak tytanicznej pracy jak wkładają rządzący w proces demoralizacji młodzieży. Historia uczy, że jedyne co jest pewne w jej przebiegu, to rotacyjność zdarzeń. Po czasach gorszych następują lepsze i odwrotnie. Życie nie znosi stagnacji. Nic nie jest pewne i dane raz na zawsze. I to właśnie budzi nadzieję i pozwala wierzyć, że narastanie trudnej sytuacji będzie jak zwykle zalążkiem pozytywnych działań i… Czytaj więcej »

Lech
Lech

„Międzynarodowy Komitet Strajkowy”???… Poprawcie tę bzdurę! :-/

Tamara
Tamara

upsss

Andrzej
Andrzej

Miernota intelektualna dyktuje nam uwarunkowania w polityce wewnętrznej i zewnętrznej jest mi po prostu wstyd.

alex
alex

dla przypomnieniai to waznego strajki w 1980 nie zaczely sie 14 sierpnia kilka tygodni wczesniej bo w Swidnku i Liublinie- to po pierwsze ale jakze wazne a po drugie gloryfikacja „swietego” Walesy jest zenada- zreszta jak na „prawdziwego chrzecijanin” za jakiego sie uwaza z wizerunkiem Matki Boskiej w klapie nie wytrzymal do konca Mszy Sw. i opuscil ja w trakcikciejest przewinieniem w swietle wiary nie wspominajc o kulturze,.O stroju lepiej nie wspoimnac bo to brak dobrego wychowania.

pluto37
pluto37

Alex!
Zachowujesz się jak byś nie wiedział, że Wałęsa wtedy stał tam gdzie stało ZOMO, a nie tam gdzie stał Zbawiciel Narodu w stroju wędkarza.

Młody duch
Młody duch

Jako nastoletni adept żeglarstwa sierpień 80 wspominam tak se …strajki w Gdańsku… mówili , chleb dowozili z całego województwa do Trójmiasta , ale gorzałkę w Męcikale można było kupić , cały obóz pływał na omegach i chlał …wszyscy mieli w poważaniu to co się działo w stoczni …w szkole koledzy wpieli oporniki i chwycili za pędzle …ale po pierwszej pale …przestali być malarzami płotów i ścian…potem studia …praca …rodziny …lata 90 …gonitwa …i nadszedł 2015 …i co dalej ….

Zgredzinka
Zgredzinka

Powtórka z rozrywki …

Zwinka
Zwinka

Mimo wszystko powinieneś pamiętać nie tylko ochlaj, bo prawdziwy Polak chlać potrafi w każdych okolicznościach ( nawet na wielkiej dźwignicy stoczniowej potrafił bimber upędzić, a słynna ikona za handel wódą na terenie stoczni wyleciała z roboty). Miałeś już lat „naście”, nie to, co dzisiejsi „bohaterowie”, którzy wszystko wiedzą lepiej, a w tamtych czasach kakusiali w tetrowe pieluchy ( pampersów jeszcze nie było), albo w ogóle jeszcze skakali tatusiowi z jajka na jajko ( ulubione powiedzonko przyjaciela mojej rodziny, które doskonale charakteryzuje zasługi wielu dzisiejszych „kombatantów”). I to by było na tyle.