Spotkania szefowej TK jej prywatną sprawą?

Spotkania szefowej TK jej prywatną sprawą?

To oczywiste, że kalendarz spotkań agentów nie może być jawny” – złośliwie komentują internauci decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego, który nie zgodził się na ujawnienie terminarza spotkań prezes TK Julii Przyłębskiej.

Gdy wyszło na jaw, że kierownictwo TK przyjmuje polityków PiS, walcząca o dostęp do informacji publicznej Sieć Obywatelska Watchdog zapytała Trybunał Konstytucyjny o kalendarz spotkań prezes TK Julii Przyłębskiej oraz wiceprezesa TK Mariusza Muszyńskiego.

Skończyło się na niczym, choć nie jest tajemnicą, że jeszcze w pierwszych siedmiu miesiącach rządów Przyłębskiej w Trybunale „około trzech razy” (tak określiło to biuro TK) gościł m.in. koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobrą i wiceministrem Marcinem Warchołem spotykał się Mariusz Muszyński. Przyłębską i Muszyńskiego odwiedził poseł PiS Arkadiusz Mularczyk, który reprezentuje Sejm przed Trybunałem. Oboje mieli też bywać w siedzibie PiS, chociaż TK powinien stać na straży konstytucji, a sami sędziowie być apolityczni.

W maju „Wyborcza” ujawniła ponadto, że w warszawskim mieszkaniu Przyłębskiej prezes TK cyklicznie spotyka się z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim i premierem Mateuszem Morawieckim.

Kalendarze spotkań stanowią przedmiot roboczy, biurowy i nie zostały stworzone na potrzeby podmiotów zewnętrznych. Tym samym nie stanowiły informacji publicznej” – uznał WSA w Warszawie.

Watchdog nie zgodził się z wyrokiem i złożył skargę kasacyjną w NSA. We wtorek. NSA oddalił ją uznając – podobnie jak WSA – że terminarze spotkań nie mają charakteru informacji publicznej.

„Nie składamy broni” – zapowiada Watchdog. Organizacja wyczerpała już drogę prawną w Polsce, ale zapowiedziała skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. „Ta sprawa jest bardzo ważna” – ocenia.

/j/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
AdamWAMMarekGrzegorzStanisław Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stanisław
Stanisław

Przecież lewactwo nie uznaje Prezes Przyłębskiej jako szefowej TK. Więc skąd to nagłe zainteresowanie jej spotkaniami?

Grzegorz
Grzegorz

W końcu jest żoną agenta Wolfganga.

Marek
Marek

Po co? Może na przykład by wykazać hipokryzję pisowskich kacyków z Jarosławem K. na czele, który za jakieś pojedyncze zdjęcia czy spotkania przy okazji, posłów opozycji z ostatnim prawdziwym prezesem TK, grzmiał o manipulacjach i układach. A sam ze swoją nielegalnie wybraną „prezes TK” spotyka się częściej niż z własnym kotem i jeszcze posyła do niej swoich ludzi. Ale po co ja się męczę, pisowskie prawiczki (głównie umysłowe prawiczki) i tak nie pojmą tak złożonego terminu jak hipokryzja, podwójne standardy, niezależność, apolityczność czy praworządność. Żyj dalej w swojej ułudzie, życiem pełnym jadu i skrzywdzenia (być może nieuświadomionego). Jak będziesz miał… Czytaj więcej »

Grzegorz
Grzegorz

Przyłębska niech się spotyka nawet z bandytami.Będzie wśród swoich.

WAM
WAM

Ale warto wiedziec, z kim pracuje dla Polski i jak sie poswieca. Taka wiedza, jak ordery beda rozdawac, przyda sie w sam raz

Adam
Adam

Jeżeli ludzie nie rozumieją, dlaczego powinniśmy mieć dostęp do takich informacji i dlaczego to, z kim i w jakim celu spotyka się pracujący dla nas urzędnik, to znaczy że ten kraj zasługuje na to, by być rządzonym przez takich ludzi, jak pani niby-to-prezes Trybunału. Mam nadzieję, że dotrwam to chwili, gdy jako społeczeństwo zmądrzejemy, lub choćby zasłużymy na miano społeczeństwa w miejsce remizy, w której ten ma mikrofon i skarbonkę, kto stawia wszystkim piwo. Dobrego życia życzę.

Adam
Adam

A tak zupełnie banalnie i prostacko. Zatrudniasz przedstawiciela handlowego, dajesz mu biuro, samochód służbowy, telefon, pensję. Po jakimś czasie pytasz, co robisz dla mnie jako pracodawcy – z kim rozmawiałeś, w jakiej sprawie i czy z dobrym skutkiem. A on na to, że to nie moja sprawa….