Spotkanie na szczycie

Spotkanie na szczycie

Dzisiaj o 9.30 odbyło się spotkanie prezydenta Andrzeja Dudy i prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego. Spotkanie w siedzibie prezydenta trwało pół godziny, następnie Andrzej Duda wyszedł do dziennikarzy. „To była spokojna, dobra rozmowa” – powiedział. I wyraził żal, że nie doszło do spotkania w noc wyborczą.

 

Andrzej Duda zaprosił wtedy swojego kontrkandydata, Rafała Trzaskowskiego wraz z rodziną, ale ten odmówił. „Chciałem, by stało się to pewną tradycją, symbolem na przyszłość – mówił obecny prezydent – że można sobie normalnie podać ręce”.

Andrzej Duda zdradził, że obaj panowie rozmawiali o obchodach rocznicy Powstania Warszawskiego, ale też o wielu innych sprawach. Podziękowawszy po raz kolejny wyborcom za frekwencję, dodał, że w trudnym czasie pandemii i zawirowań gospodarczych Polacy powinni się jednoczyć.

 

Osobno rozmawiał z mediami Rafał Trzaskowski. „W wielu sprawach się fundamentalnie różnimy – mówił.. – Powiedziałem prezydentowi, że wybory nie były równe ze względu na zaangażowanie się TVP”. Jednym z poruszanych tematów były chęci PiS podporządkowania sobie samorządów. Na zakończenie dodał  jednak, że warto było się spotkać.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Skoro było tak pięknie – można zapytać – to dlaczego obaj panowie nie wyszli do konferencji razem albo nie wydali wspólnego oświadczenia?

Mimo wszystko cieszy pojednawczy gest i ton ze strony obecnego prezydenta. Oby polityka pojednania okazała się trwała i przekładała się m. in. na zmianę atmosfery w TVP. Jeśli władza Andrzeja Dudy sięga tak daleko.

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Maciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Znając na tyle Rafała – jestem raczej pewien, że nawsadzał dudeuszowi przede wszystkim w sprawie projektowanego zamachu na samorządy i zmiany podziału administracyjnego. Nie sądzę jednak, żeby stawiał sprawy na ostrzu noża, raczej chodziło o „zmiękczenie” długoPISa i niezamykanie drogi do kolejnych spotkań. Być może dudeusz zbierze się na odwagę i zawetuje szalone pomysły pisiorów dotyczące zmian w samorządach. Nie mam co prawda wielkich nadziei, ale już raz coś podobnego zablokował. Chodziło wtedy o Regionalne Izby Obrachunkowe, które PiS chciało zawłaszczyć. Może teraz posunie się dalej?….. Ciągle mam wrażenie, że szykuje się nam w Warszawie gorąca jesień.