Sprawa Banasia nabiera rozpędu

Spółka samorządowa przepłaciła ćwierć miliona zł za działkę Banasia? Niebywała okazja – niebywałym kłopotem

Czy na szczytach władzy funkcjonuje przestępczy układ?

Według doniesień medialnych mamy do czynienia z naciskami PiS na szefa NIK, zwolnieniem jego syna z pracy w państwowym banku, szantażem i groźbami. Banaś nie pozostaje dłużny i zdaniem dziennikarzy, ma się odgrażać, że nie ulegnie i też zaatakuje. Czytam i zastanawiam się, czy tak brzmią doniesienia o działaniu instytucji państwowych, czy też o działaniu zgoła innej organizacji. I dochodzę do wniosku, że to drugie.

 

Jako wielka fanka westernów Sama Peckinpaha rozumiem, co to znaczy: organizacja wydelegowała faceta, o którym wiedziała, że jest zły (ale tylko zły facet mógł wypełnić misję zniszczenia NIK) do określonego zadania. Problem polega na tym, że gość wymknął się spod kontroli.

Po pierwsze – okazał się bardziej zły niż przypuszczano albo, co bardziej prawdopodobne, informacja o tym w sposób nieplanowany wyciekła do wiadomości publicznej i wstrząsnęła nią bardziej niż się spodziewano. Po drugie – zbuntował się przeciw organizacji, do której należy.

Gdyby to był western, teraz rozpoczęłaby się najciekawsza część fabuły: zły gość, który niechcący ustawił się w pozycji wroga jeszcze bardziej złego systemu, który go stworzył, walczy przeciw swoim.

I część opinii publicznej zachowuje się jak widzowie na filmie – niektórzy, choć wiedzą, że jest zły, kibicują Banasiowi: niech trwa jak najdłużej, bo choć jest złym facetem, niszczy PiS od wewnątrz. Pokazuje zepsucie i demoralizację tej partii. Może spowoduje zniżkę w sondażach?

Inni życzą mu pobożnie jak najszybszego końca w metaforycznych męczarniach, bo każdy dzień jego urzędowania ośmiesza i pozbawia wiarygodności jedną z najważniejszych polskich instytucji publicznych – Najwyższą Izbę Kontroli.

Ja nie należę ani do jednej, ani do drugiej grupy. Należę do tych, którzy się martwią o Polskę. I o to, że służby specjalne, których ustawowym i ideowym zadaniem jest chronić bezpieczeństwo państwa, jego instytucje i obywateli, biorą w tej sprawie podejrzany udział: najpierw chroniły Banasia i – choć przecież musiały wiedzieć o jego niejasnych kontaktach i interesach – pozwoliły mu zostać szefem NIK, a teraz najprawdopodobniej dostarczają materiałów do szantażowania go (bo skąd inaczej politycy wiedzieliby o jego ciemnych sprawkach?). I jedno, i drugie jest przestępstwem i skrajnym nadużyciem uprawnień tak przez szefów służb, jak i najwyższych rangą polityków w państwie i że na szczytach władzy funkcjonuje przestępczy układ.

 

To z kolei oznacza, że służby zamiast chronić Polskę, chronią ciemne, a być może i przestępcze interesy polityków władzy. A więc nie leci już z nami żaden pilot i wszyscy słyszymy już nie tyle „Pull up”, co przerażające i uporczywe „Terrain ahead”. I nie reagujemy.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
1 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
AdalbertsmętekZiomWitodNutka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Pani Elizo, mnie przeraża zupełnie co innego. Bestia pisowska wie, że kona (ostatni sondaż wyraźnie to pokazuje), kąsa więc na oślep i coraz bardziej zajadle. A wybory prezydenckie już za pół roku. Moje obawy budzi, że PiS dobrowolnie nie będzie chciał oddać władzy, zaczną majstrować przy konstytucji albo wymyślą coś jeszcze gorszego, co spowoduje rozruchy. To może być przygrywka do wprowadzenia stanu wyjątkowego bez względu na reakcje zagranicy. To, że państwo mamy ulepione obecnie przeważnie z gówna, nie będzie miało żadnego znaczenia. Naprawdę obawiam się krwawych zajść. Obym był złym prorokiem.

HerodAntypis
HerodAntypis

Dla mnie to też klasyka westernu choć bardziej skłaniam się ku Sergio Leone. Zapożyczę jednak tytuł: „Dzika banda” w 2015, po ośmiu latach niebytu wznawia przestępczą działalność, z tym, że już bezpardonowo i z wielkim rozmachem. Sprawnie napadają i rabują co się da. Okoliczną ludność pacyfikują lub korumpują. Szeryfów starają się zastraszyć lub wstawiają swoich Wszystko idzie dobrze dopóki banda jest zajęta planowaniem i dokonywaniem napadów. Problemy w bandach zazwyczaj zaczynają się przy podziale łupów. Pojawia się wielu rozczarowanych, zawiedzionych i niedocenionych. Ponadto są niesnaski powiązane z hersztem. Stary jest krnąbrny i staroświecki, a są tacy, którzy uważają, że sprawniej… Czytaj więcej »

Nutka
Nutka

Bardzo mi się podoba Twoja wersja:DDD.

Zwinka
Zwinka

Zważywszy, że pod tym ringiem czekają, przestępując z nogi na nogę i zacierając łapki chłopcy z konfederackiej ferajny, to tak, czy siak, mamy przerąbane…
Jak Pani wyobraża sobie reakcję w kraju, w którym połowa społeczeństwa TO popiera ?

wojtek
wojtek

Pan Banaś, nieprzyjaciel mojego nieprzyjaciela jest moim przyjacielem!

Marek
Marek

PiS przyjął post-PZPR-owski sposób na rządzenie który można opisać zmieniając trochę stare przysłowie: 1. PiS ma zawsze rację 2. Jak PiS nie ma racji patrz pkt 1 Wcale bym nie płakał nad tym że PiS z Kaczyńskim na czele idzie na zderzenie z ziemią (czytaj gniewem elektoratu). Może elektorat wreszcie przejrzy na oczy nie patrząc na pkt 2. Gorzej bo pierwsze „sprawdzam” elektorat powie dopiero za 6 miesięcy. Nad postępującą erozją PiS- owskiego sposobu rządzenia płakać nie będę, tak jak i uważam że opozycja nie powinna dokładać ręki do odwołania Banasia. Ktoś go powołał na stanowisko to niech znajdzie sposób… Czytaj więcej »

Witod
Witod

To, Co red. Eliza Michalik napisala, jest, niestety, smutna prawda, a wlasciwie tragiczna prawda. Tylko Jak z tego wyjsc pokojowo, skoro tyle spoleczenstwa kocha PiS za 500 plus?

Ziom
Ziom

PO kradło łyżeczką, za to PiS kradnie wiadrami !

smętek
smętek

Szanowna Pani Redaktor, Pani artykuł jest poruszający i opisuje naszą rzeczywistość. Jestem czterdziestolatkiem, freelancerem, pracowałem w różnych krajach UE i zawsze z dumą mówiłem „Moja Polska”. Dzisiaj to nie jest już moja Polska, jest mi i grustno i straszno. Co jest powodem tego, że nie uczymy się od mądrzejszych i nie potrafimy się cieszyć. Oddajemy Polskę w macki wstrętnej ośmiornicy, która jednych okrada żeby mówić do innych „dajemy wam po pincet z plusem”.

Adalbert
Adalbert

Brawo Pani Elizo jak zwykle trafna opinia.