Stanisław Zabłocki do Dudy: „Jestem de iure sędzią w stanie czynnym”

Sędzia-dubler nie będzie orzekał w Sądzie Najwyższym

„Za każdym razem gdy prezydent Duda zasugeruje, że zależy mu na dobru Polski, należałoby mu pokazać to pismo. Pismo, którym wyrzuca z Sądu Najwyższego patriotę Stanisława Zabłockiego, by zrobić miejsce dla karanych dyscyplinarnie i usłużnych władzy” – napisał Patryk Słowik na Twitterze. Chodzi o pismo od Andrzeja Dudy, z którego wynika, że z dniem 12 września 2018 r. Zabłocki przestaje być sędzią czynnym i przechodzi w stan spoczynku.

W związku z tym sędzia Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki wydał oświadczenie. – „Rozwiązania ustawy, które posłużyły Panu Prezydentowi za podstawę prawną stwierdzenia mojego przejścia w stan spoczynku są – w odniesieniu do tych sędziów, którzy swoją służbę w Sądzie Najwyższym rozpoczęli przed wejściem w życie nowej ustawy o SN – niezgodne z konstytucyjną zasadą nieusuwalności sędziów, odczytywaną prawidłowo, to jest w połączeniu z konstytucyjnymi wzorcami niezależności władzy sądowniczej od dwóch pozostałych władz i niezawisłości sędziów. Dlatego też będę czuł się do dnia 5 lipca 2020 roku, to jest do dnia ukończenia 70. lat, de iure sędzią w stanie czynnym, a nie sędzią w stanie spoczynku” – napisał Zabłocki.

Sędzia Zabłocki wyraził żal, że Andrzej Duda wysłał pisma do sędziów SN przed wydaniem werdyktu przez unijny Trybunał. – „Jest mi niezmiernie smutno, że Prezydent mojej Ojczyzny nie poczekał z podjęciem decyzji na stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w przedmiocie zgodności rozwiązań wewnętrznych, dotyczących przenoszenia na sędziowską emeryturę 65-latków orzekających w Sądzie Najwyższym, ze standardami unijnymi w zakresie niedyskryminowania ze względu na wiek oraz w zakresie takich granic ingerencji organów władzy ustawodawczej i wykonawczej w niezależność sądów i niezawisłość sędziów, która nie naruszałaby unijnych standardów praworządności” – czytamy w oświadczeniu sędziego.

– „Nie można zatem biernie przyglądać się temu, że źle się dzieje z polskim systemem prawnym, niezależnie od tego, czy jest się sędzią w stanie czynnym, czy też sędzią w stanie spoczynku. W konsekwencji, zamierzam młodszym Koleżankom i Kolegom sędziom zawsze służyć, w miarę swych sił, radą i pomocą w tych trudnych dla prawa i dla prawników czasach. (…) Zawód sędziego uważam za najpiękniejszy z zawodów prawniczych i w ogóle za jeden z najbardziej fascynujących zawodów, a wymiar sprawiedliwości jest – bez popadania w zbytni patos – wielką miłością mego życia” – zakończył swoje oświadczenie sędzia. Przypomnijmy tylko, że Stanisław Zabłocki w czasach PRL był adwokatem opozycjonistów i obrońcą w procesie rehabilitacyjnym rotmistrza Witolda Pileckiego.

bt

Źródło: sn.pl, Twitter

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o