Strajkujący zignorowali spotkanie z ministrem. Chcą się widzieć z szefem rządu

Strajkujący zignorowali spotkanie z ministrem. Chcą się widzieć z szefem rządu

Rząd zaplanował na godz. 13 spotkanie strajkujących medyków z ministrem zdrowia. Adam Niedzielski przekazał: „Celem dzisiejszego spotkania miało być wyjaśnienie pewnych wątpliwości dotyczących rachunków związanych z postulatami komitetu protestacyjnego. One wymagają poniesienia nakładów rzędu 100 miliardów złotych rocznie. Chcieliśmy porozmawiać o realności tych postulatów, ale niestety moje zaproszenie nie spotkało się z zainteresowaniem”.

 

Tak jak powiedział Niedzielski, medycy zignorowali spotkanie z nim. Minister wskazał, że w spotkaniu mieli też uczestniczyć m.in. prezes NFZ, prezes Agencji Oceny Technologii Medycznych oraz wiceministrowie w jego resorcie.

Dodał, że nie zaprosi już strajkujących na spotkanie Zespołu Trójstronnego.

Medycy nie chcą się widzieć z Niedzielskim, bo żądają rozmów z samym premierem. „Jestem ministrem konstytucyjnym i ta kwestia znajduje się w moim zakresie odpowiedzialności. Ja nie stawiam warunków, kto ma pojawić się po stronie protestujących. Stawianie takich warunków odbieram jako brak szacunku” – podsumował żądania ze strony pracowników szef resortu zdrowia.

 

Słowa Niedzielskiego zostały przyjęte przez strajkujących z niedowierzaniem. Szefowa związku zawodowego pielęgniarek, Krystyna Ptok, powiedziała, że protestujący zawarli wcześniej z ministrem zdrowia dżentelmeńską umową. Porozumienie zakładało, że rozmowy będą kontynuowane, ale już z premierem. Zdziwienie budzi czas oczekiwania na spotkanie – medycy zabiegają o to od grudnia.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

Jak widać, w rządzie nikt nawet nie stara się traktować protestujących poważnie. Politycy PiS są zbyt zajęci uprawianiem propagandy sukcesu i triumfalizmem.

/nt/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
14 września 2021 18:50

Pisowcy mówili, że PO mówiło, że nie ma pieniędzy na dzieci, ale jak przejęli władzę, to pieniądze na 500+ się znalazły. Teraz pisowcy mówią, że nie ma pieniędzy na lot na Marsa, więc niech PO mówi, że jak odzyskają władzę, to pieniądze na służbę zdrowia się znajdą, bo przecież wystarczy nie kraść, a pisowcy tak kradną, że niedługo nie będzie co kraść.

Włodzimierz
Włodzimierz
14 września 2021 21:43

Parafrazując klasyka: Medycy nie chcą rozmawiać z juhasem, tylko z bacą. I mają rację!

Marek
Marek
15 września 2021 15:47

Niedzielski strzela focha, więc aby go naprostować proponuję zaostrzenie strajku i zmniejszenie liczby godzin pracy personelu medycznego do minimum ustawowego. Niech pacjenci będą pozbawieni opieki. Na dłuższą tak będzie lepiej. Nawet jakby ktoś miał umrzeć. Może przykro tak mówić, ale trzeba się przeciwstawiać pisuarom biorącym ludzi na zakładników i pieprzących o „służbie”, „odpowiedzialności”, „poświeceniu” czy „dobru pacjenta”. Nierząd ma te koncepcje głęboko w dupie w każdym obszarze swojego działania, nie tylko w opiece medycznej. Inaczej na przykład nie podwyższali by swoim pensji o nawet 70 procent w czasie pandemii.