Suty kontrakt dla ludzi PiS.

Suty kontrakt dla ludzi PiS.

Na polityczną kampanię „Sprawiedliwe sądy” pod patronatem Polskiej Fundacji Narodowej (!) w ramach której informowano o „łamaniu prawa przez sędziów”, poszły gigantyczne pieniądze. Ile? Co najmniej 5 milionów złotych wydano już na realizację kampanii billboardowej i telewizyjnej. Jak ustalił Onet, trafiły one w ręce firmy Solvere, kierowanej przez byłych specjalistów od wizerunku PiS, Annę Plakwicz i Piotra Matczuka. A to i tak ułamek sumy, jaką zamierzano wydać.

Przypomnijmy: Polska Fundacja Narodowa została utworzona pod patronatem premier Beaty Szydło i ówczesnego ministra skarbu Dawida Jackiewicza z planowanym budżetem ok. 100 mln zł. Jej celem ma być budowanie polskiej marki za granicą i dbanie o wizerunek kraju. Na jej działalność co roku składa się 17 państwowych spółek, w tym energetyczne, kolejowe, paliwowe, przemysłu zbrojeniowego i inne.  Do połowy września br. państwowe spółki wpłaciły na konto PFN aż 185 milionów zł. (czytaj także „Narodowa fundacja-widmo”)

PFN pierwotnie na zleconą przez PiS akcję medialną planowała wydać prawie 20 mln zł. Dokładniej: 19 817 760 zł. Jak wynika z dokumentacji, do której dotarli dziennikarze Onet, miały się w niej mieścić m.in. badania socjologiczne (233 700 zł), kampania outdoorowa (1 476 000 zł), kampania telewizyjna (4 305 000 zł), display Internet (3 690 000 zł), kampania searchowa (1 845 000 zł), czy działania viralowe (1 845 000 zł). Jednak – gdy w mediach zrobiło się głośno o kontrowersyjnej kampanii – PFN postanowiło ograniczyć koszty. Dlatego władze fundacji zaczęły publicznie zapewniać, że koszt kampanii przekroczy „jedynie” nieco ponad 8 mln zł, a na konto Solvere bezpośrednio trafi w sumie ok. 240 tys. zł. Mówił o tym wiceprezes PFN Maciej Świrski w rozmowie z RFM FM 14 września: „Przychód tej firmy z tego, co się dzieje w tej chwili, to jest 240 tysięcy w dwóch ratach. W tej chwili zapłaciliśmy 44 tysiące. 240 tys. jeszcze jest do zapłaty” – czytamy na Onet.pl.

Jednak zapewnienia PFN nijak mają się do faktów. Firma Plakwicz i Matczuka do 20 września wystawiła fundacji za realizację kampanii cztery faktury – na łączną kwotę 1 191 347, 69 zł. Oznacza to, że otrzymają oni prawie pięć razy więcej, niż publicznie twierdził Świrski. Co więcej, jak informuje Onet, po rezygnacji z kosztów prowadzenia kampanii poza granicami Polski (prasa zagraniczna) i emisji części samych reklam (kampania radiowa), co także władze fundacji zapowiadały publicznie, koszty kampanii wyniosą łącznie 16 494 760 zł. Czyli mimo obietnicy znacznego obcięcia planowanych wstępnie wydatków, spadną one zaledwie o nieco ponad trzy miliony. Zapomnijmy o obietnicy wydania „zaledwie” 8 milionów na kampanię, bo kosztów będzie najmarniej dwa razy więcej. Dodajmy, że tylko do 20 września wydano już kwotę 5 375 727, 50 zł.

Polska Fundacja Narodowa ustaleń Onetu komentować nie chce – to znaczy na żadne pytania nie odpowiada. To nie wszystko. Mimo zapowiedzi, jej sprawozdanie finansowe wciąż nie jest dostępne dla opinii publicznej. Solvere sp. z.o.o. także milczy. Przypomnijmy (pisaliśmy o tym w artykule „Czy i kto odpowie za aferę billboardową?”), że tuż po wygranych przez PiS wyborach parlamentarnych w 2015 r. Matczuk i Plakwicz rozpoczęli pracę dla rządu. Matczuk został szefem Centrum Informacyjnego Rządu, a Plakwicz – dyrektorką obsługi medialnej CIR. Jednak w maju odeszli oni z kancelarii z powodu poważnego konfliktu z Elżbietą Witek, szefową gabinetu premier, Rafałem Bochenkiem, rzecznikiem rządu, a także podobno z samą Beatą Szydło. Jak twierdzi portal naTemat, premier złożyła zawiadomienie do CBA w sprawie firmy byłych PR-owców jej rządu. Według źródeł Onetu, niejawna korespondencja między KPRM a CBA dotyczyła możliwości złamania zapisów ustawy antykorupcyjnej przez byłych PR-owców rządu. Informacje we wrześniu na konferencji prasowej potwierdziła premier Szydło. – Nie zostało złożone żadne zawiadomienie, tylko wpłynęło rutynowe pismo z prośbą o wyjaśnienie – poinformowała.
Chocholi taniec wokół Solvere trwa a kasa nadal płynie szerokim strumieniem.

mpm

Źródło: onet.pl, natemat.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Suty kontrakt dla ludzi PiS."

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Waldemar

Sądzę, że poza listą Misiewiczów i dokumentowaniem deliktów konstytucyjnych, warto zająć się również przestępczością gospodarczą. Takie afery jak billboardowa czy topienie bezmyślne pieniędzy w kampaniach typu „Mnóżmy się jak króliki”, zakupy dronów, przed którymi ostrzegają Amerykanie, sponsorowanie przez państwo ogromnej machiny propagandowej, wszystko to powinno zostać opisane i stać się kiedyś materiałem śledczym. A tak notabene, warto zapamiętać to zdanie odchodzącej pani premier: „Nie zostało złożone żadne zawiadomienie, tylko wpłynęło rutynowe pismo z prośbą o wyjaśnienie”. Kto pyta, nie błądzi, jednym słowem…