Suwerenna rozmówka polsko-polska suwerena z samym sobą na podsumowanie roku dobrej zmiany

Suwerenna rozmówka polsko-polska suwerena z samym sobą na podsumowanie roku dobrej zmiany

MIEJSCE: Dowolne, w którym suwerenowi udałoby się na moment zejść z rozumem.

OSOBY:
SUWEREN – samo i ogólnie zadowolony.
Ten sam SUWEREN, gdyby się przez moment zastanowił.

CZAS: Lepiej wcześniej niż za późno.

– Czyli co? Po roku daliśmy im popalić co? – Suweren powierzchowny z uśmiechem i lekkim rumieniem na licu, oczy rozbiegane.
– No – Suweren w tamtym refleksyjny, pobladły, bez rumienia i uśmiechu, oczy spokojne.
– Wkurzeni, że im te, jak to się nazywa… prawa odbieramy, a to dopiero początek.
– No, tylko, czy to nie są też przypadkiem nasze prawa przy okazji.
– Ale jakie prawa?
– No nie wiem, Konstytucja, czy to, że pan prezes może decydować, za kim puścić prokuratora, a za kim nie puszczać, albo że mogą nas wszędzie podsłuchiwać już i zawsze.
– Ale za nami nikogo nie puszczą ani nie będą nas podsłuchiwać. A Konstytucja? To tamci se ustalili, żeby się chronić i swoje interesy.
– Myślałem, że to różni ustalali, bo to cały Sejm kiedyś to głosował.
– Tylko co to był za sejm, tam nas nie było. A przy okazji teraz już możemy być w spółkach szefami i w ogóle prezesami i tak dalej.
– Ale ja się kompletnie na tym nie znam.
– Nieważne. Ważne, żebyś nie fikał i oczywiście musisz się do partii zapisać, ale to formalność.
– Może. Tylko że ja lubię fikać i nie lubię się zapisywać do partii.
– To musisz polubić i będzie pięknie. Najważniejsze, żebyśmy w Europie byli, bo to cały czas ładny grosik te wałki nam będą tu podsyłać.
– A jak się wnerwią, że nie respektujemy i nas posuną z tej Europy?
– Nic podobnego. My będziemy bronić Europy jeszcze przed tym całym barachłem.
– Ale jakim barachłem? Przecież w Europie to barachło to jest właśnie Europa.
– Przestań. Może szkoda tylko trochę tego Brexitu.
– Ale czego właściwie szkoda?
– No, że możemy mieć problemy z wjeżdżaniem tam do roboty.
– A to, że do nas nikt nie może wjechać, to Ci nie przeszkadza?
– Oczywiście, że nie. Po co tu się mają jacyś pałętać, jakieś Arabusy czy inne z Syrii czy skądś.
– A media?
– Co media?
– No, że media mają mieć ograniczony dostęp do Sejmu?
– Przecież nie nasze, nasze będą miały jeszcze lepszy dostęp.
– A jak Ci się coś zmieni i tamte staną się nasze?
– Nic mi się nie zmieni. Po co miałoby mi się zmieniać?
– Nigdy nie wiesz, Tobie się ciągle coś zmienia.
– Nie w tej sprawie.
– No, a z tą ustawą, że kobieta już nigdy nie może usunąć ciąży nigdzie i w żadnej sytuacji?
– Co z ustawą? A co mnie baby obchodzą w ogóle? Jak zaleję formę i coś nie ten tegest, to się moją starą pchnie gdzieś do Czech czy gdzieś. Ważniejsze sto razy jest, że dekomunizują.
– Ale co oni właściwie dekomunizują i po co? Komunizm się skończył w Polsce dwadzieścia siedem lat temu.
– Nieważne. Ważne, że się uwłaszczyły komuchy, ubeki i teraz wszyscy bogaci u nas to postkomuchy są.
– Ale wśród tych, co z nami sympatyzują też są bogaci niektórzy – taki dajmy na to ojciec Rydzyk.
– Ojciec Rydzyk to święty czowiek jest, on się od zera własnym sumptem dorobił i jeszcze tyle dobra dla nas zrobił. Tamci od nich bogaci i nie bogaci zresztą też to są wszystko, bracie, postkomuchy, złodzieje i lawiranci… drugi sort.
– A że Radio Maryja z Rosji nadaje?
– To co z tego?
– Nie wiem, ale to jakieś trochę dziwne, nie uważasz?
– Nieważne, skąd nadaje, ważne, co nadaje.
– Aha, a nie szkodzi, że u nas dekomunizacją zajmuje się były prokurator z PRL?
– On bronił opozycji, poza tym jeśli przyszedł do nas, to znaczy, że już jest dobry.
– Nie martwi cię trochę, że nie bardzo mamy kontakty zagraniczne, wcześniej tego więcej było chyba?
– Wydaje Ci się. Teraz mamy dopiero dobre kontakty. Tamte to były kontakty z lewakami, bracie, z postkomuchami tamtymi od nich.
– Ale oni nie mieli komunizmu.
– Nie szkodzi, wielu tam było takich krypto, co z gejami by chętnie współpracowali, antyreligijni tacy, co tylko by te mniejszości przyjmowali, tych religijnych fanatyków wszędzie tam porozsadzali w tej Francji i gdzie indziej. Te państwa arabskie, bracie, to tam wszędzie tylko jedna religia, nic im nie wolno. Wiesz jak oni kobiety traktują?
– Jak Ty swoją starą?
– Jak ja? Chyba ci się we łbie coś miesza, czyli mi w sensie? U nas jest katolicyzm, chyba coś wiesz o tym, chodzimy do kościoła i w ogóle.
– No i u nas ma być tylko katolicyzm, a u nich tylko arabizm, to z grubsza to samo.
– Islam, pacanie, islam to się nazywa, oni żadnej innej religii nie tolerują, mordują, bracie, niewiernych i w ogóle.
– No, ty też chciałeś, żebyśmy pogonili Arabusów porządnie stąd, pałę bejsbolową specjalnie nam kupiłeś na to. Tylko żadnego do tej pory nie spotkaliśmy.
– Zaraz, zaraz, ale czy ty nie rozumiesz, że my to co innego, a inni to co innego?
– Nie, właśnie tego za bardzo nie rozumiem.
– No to ty jakiś ruski głąb jesteś, a Ruskich to ja w domu w sobie w sensie nie będę tolerował, innych zresztą też nie.
– Ruski głąb? A dlaczego właściwie my teraz jakby lepsze mamy kontakty z Białorusią na przykład niż z Niemcami?
– Jedni i drudzy to wrogowie naszej ojczyzny. Ty chyba historii nie czytałeś.
– No, ale z kimś chyba trzeba się kolegować, czy jak?
– Po co się kolegować? Sami nie damy rady? Co Polak nie da rady?
– No nie wiem, jeden facet mówił, że Niemcy dali nam łupnia, a potem przyszli Ruscy i też dali nam łupnia, bo nie mieliśmy żadnych sojuszników czy coś takiego.
– To było kiedyś, teraz jesteśmy potężni. Nie widziałeś, jakie Misiek ma bicepsy?
– No Misiek ma, ale Ruscy mają większą armię niż u nas jest obywateli.
– I dlatego musimy wesprzeć ojczyznę, wstępując do Wojsk Obrony Terytorialnej.
– Ale ta obrona ma być do rozganiania lewaków.
– A co nie pogoniłbyś lewaków?
– Sam już nie wiem.
– No właśnie to jest z Tobą podstawowy problem, że Ty ciągle nie wiesz. Tysiaka ci dali na dzieci, których nawet nie masz, na emeryturę możesz iść za pięć lat, chociaż nigdy nie pracowałeś, a ty ciągle czegoś nie wiesz i ciągle nie rozumiesz, że oni to oni, a my to my.
– Oni?
– No te wszystkie Araby, Żydy, imperialiści, komuniści, geje, cykliści, żółci, ciapaci, pepiczki, makaroniarze, żabojady, jankesi, naziole, kacapy, szmondaki…

Refleksyjny popada na moment w refleksję.

– Oglądałem ostatnio album ze zdjęciami rodzinnymi.
– No co ty i co?
– I okazało się, że babcia od mamy była Żydówką, dziadek Niemcem, a znowu od strony taty jego mama była Ukrainką, a ojciec chyba Tatarem.
– Ty kurwa, jaki album?
– Nasz rodzinny, ze zdjęciami.
– Spaliłeś?
– Po co?
– Jak po co? A jak się Misiek dowie?
– Misiek już wyjechał do Anglii.

Igor Brejdygant
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
dobrozmianowiec
dobrozmianowiec
20 grudnia 2016 14:01

Petru mówił że nawet 100 tys muzułmanów w Polsce nikt by nie zauważył.

Mariola
Mariola
20 grudnia 2016 14:33

I tak już gorszego zdania o „suwerenie” nie mogę mieć. O sobie już dawno jako jednostce społecznej wg definicji PIS przestałam myśleć. Czuję się dumną Polką szanującą każdego rodaka bez względu na to kogo ma na fotografiach w rodzinnych albumach. Dodam, że jedynie niereformowalnych, zawziętych i zacofanych „psujów” nie trawię, a tych co ich też nie trawią wręcz uwielbiam.

OlekBolekJacekPlacek syn ryba
OlekBolekJacekPlacek syn ryba
20 grudnia 2016 16:18

No tak grzebanie po życiorysach albumach teczkach jak łatwo zbudować opinie na szybkich osądach każdego można zgnoić albo choć spowodować że musi /powinien się z czegoś tłumaczyć.

mariana131
mariana131
21 grudnia 2016 01:02

Do Kanady wpuszcza sie ok. 280 000 emigrantow co rok, a w ubieglym roku wpuszczono dodatkowo 50 000 Syryjczykow i nikt nie zauwazyl !

mariana131
mariana131
19 lutego 2017 05:32

W Kanadzie CO ROKU przyjmuje sie ok.300 000 imigrantow. W ubieglym roku przyjeto 50 000 Syryjczkow. Na moim „drogim” pietrze (ok. 500 000$ – penthouse) wprowadzily sie 2 rodziny Syryjskie. Perfect angielski, swietne maniery, przydaloby sie kilka takich rpdzin w Polsce, napewno by ich zauwazono. Szczegolnie na tle pisiatych familii.