Święto wojska w cieniu politycznej wojny

Macierewicz chciał zablokować wylot Dudy do Kuwejtu

„To jest armia Rzeczypospolitej, to nie jest niczyja armia prywatna” – Te słowa, najczęściej cytowane przez media, wygłosił prezydent Andrzej Duda podczas obchodów Święta Wojska Polskiego.

Kto był ich adresatem?

Należy je odebrać raczej jako atak w stronę szefa MON Antoniego Macierewicza, albowiem o sporze na linii pałac prezydencki – MON głośno od dawna.

Jak przemówienie zostało ocenione?

„Myślałem, że wystąpienie prezydenta będzie bardziej ofensywne w sensie merytorycznym, że zaprezentuje elementy swojej wizji polskich sił zbrojnych” – powiedział gen. Stanisław Koziej.

Z kolei tę samą powściągliwość prezydenta dobrze ocenia profesor Michał Kleiber mówiąc: „Wydaje mi się, że prezydent dobrze robi, że wprowadza pewien element umiarkowania i spokoju”.

W „Faktach po faktach” generałowie Stanisław Koziej były szef BBN i Roman Polko były dowódca GROM, komentowali również konflikt prezydenta Andrzeja Dudy z ministrem Obrony Narodowej Antonim Macierewiczem. Stanisław Koziej uważa, że „wszystkie siły rządzące w Polsce, łącznie z panem prezesem (PIS), powinny się zastanowić, jak odsunąć ministra Macierewicza od funkcji”. Natomiast generał Roman Polko podkreślił, że „armia nie lubi rewolucji i gry politycznej żołnierzami”. Obaj generałowie oceniając wystąpienie prezydenta podkreślili, że Andrzej Duda w obliczu jawnego konfliktu z Macierewiczem, był za mało ofensywny, a wg generała Polki w ogóle przemówienie było słabe.

O konflikcie na linii prezydent – MON, mówił kolejny gość „Faktów po faktach” rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński. Nawiązał do sytuacji generała Kraszewskiego, czyli zarzewia konfliktu: „prezydent jasno powiedział, że podtrzymuje swoje oczekiwanie, że sprawa generała Kraszewskiego zostanie wyjaśniona bez zbędnej zwłoki”. Rzecznik przypomniał, że generał Kraszewski pełniący funkcję dyrektora Departamentu Zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi, został pozbawiony dostępu do informacji niejawnych, co uniemożliwia mu wypełnianie swoich zadań, których oczekuje od niego prezydent.

Wystąpienie prezydenta oraz konflikt „na górze” skomentował również Piotr Zgorzelski z PSLu, który uważa: „że prezydent odzyskuje podmiotowość. Jest zwierzchnikiem Sił Zbrojnych, jest naszym prezydentem, ma największy mandat społeczny, ma prawo oczekiwać wyjaśnień co do nominacji generalskich”.

Zaskakująco odmienną interpretację mocnych słów prezydenta: „to nie jest niczyja armia prywatna” usłyszeliśmy z ust „Gościa Wydarzeń” wiceministra Michała Dworczyka, który stwierdził, że „była to oczywista uwaga skierowana do opozycji totalnej, która w sposób całkowicie nieodpowiedzialny traktuje instrumentalnie różne wydarzenia wokół polskich sił zbrojnych i stara się politycznie je rozgrywać”. Wiceminister podkreślił również, że „armia jest wspólnym dobrem narodowym”, o czym  wszyscy powinni pamiętać. „To nie jest wojsko PiS, Platformy, Nowoczesnej. To wojsko Rzeczypospolitej, nasz wspólny skarb, o który powinniśmy wspólnie dbać”– zauważył.

Wygląda na to, że faktycznie prezydent był zbyt powściągliwy, może nawet mówił „aluzjami”, żeby, w tej trudnej sytuacji, zostawić swoim kolegom w rządzie jakieś pole do swobodnej interpretacji? A może, w alternatywnej rzeczywistości PiSu, tym razem taki był przekaz dnia?
(Źródło: Tvn24, Polsat News)

/md/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
AndrzejDON Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
DON
DON

Że niby Duda i Kaczor nie wiedzieli, że Maciora robi polityczną czystkę w wojsku ? I nagle się zaskoczyli ? Co za brednie ciągle. Razem to robili bo przecież łamią na chama konstytucję a żołnierze przysięgają bronić konstytucji. Wyczyścili wojsko z ludzi którzy mogliby zareagować.
A teraz sobie pogrywają o to kto będzie pomiatał nowymi żołnierzami awansowanymi wg nomenklatury bo jak widać Duda też ma ochotę.

Andrzej
Andrzej

Uzurpator samodzielności uniósł się honorem.