Synowie Emilewicz szusują po stokach, a dla innych pełen lockdown

Samokrytyka Emilewicz: posłanka przeprasza za wyjazd swoich synów na narty w czasie pandemii

O tym, że dzisiaj, gdy obostrzenia sanitarne ściskają nas z każdej strony, są „równi i równiejsi’, wszyscy świetnie wiemy. Jedni, objęci lockdownem, i ci uprzywilejowani. Do tego ostatniego grona dołączyła pani Emilewicz z całą swoją rodzinką.

 

Są ferie, więc wraz z synami wypoczywała w Suche, w powiecie tatrzańskim. Tam też od wtorku, 5 stycznia, trwały zajęcia w ramach szkółki narciarskiej. Do trenujących dołączyli jej synowie.

Co ciekawe, zgodnie z przyjętymi zasadami lockdownu ze stoków mogą korzystać tylko zawodowi sportowcy, a w przypadku narciarzy, muszą oni posiadać licencję Polskiego Związku Narciarskiego, a tejże licencji dzieci byłej minister nie posiadały.

 

Aż tu niespodzianka. Jakieś czary mary i 7 stycznia juniorzy z rodu Emilewicz już są na odpowiedniej liście, więc wszystko jest w porządku, zgodne z przyjętymi zasadami obostrzeń państwowych.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Emilewicz, pytana przez dziennikarzy o wyjaśnienie tej sprawy, tłumaczyła, że jej „synowie od lat trenują narciarstwo, od lat startują też w Młodzieżowym Pucharze Polski. Środkowy syn dwa lata temu zdobył w swojej kategorii wiekowej – Narciarski Puchar Mazowsza, najstarszy startował w Młodzieżowym Pucharze Polski”.

No ja nie wiem, ale cała ta sprawa mocno mi śmierdzi. Kolejna, pokazująca, że inne prawo obejmuje obóz władzy, a inne nas, „szaraczków”.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Miranda
Miranda
13 stycznia 2021 13:02

” szaraczki” niech się tłuką w piersi , ze dopuścili , aby ta władza ponownie pokazywała , co myśli o suwerenie .Warto było o te 500+ 300+ 800+ ? i O tej wzdętej godności nie wspomnę . Władza tak postępuje na ile lud pozwala .

Maciek123454321
Maciek123454321
13 stycznia 2021 16:21

Jadźka, i po co ci to było?