Szanujmy prawo do swojej wiary, ale nie narzucajmy jej innym

Ks. Dunin-Borkowski będzie ukarany  za swoje skandaliczne wypowiedzi?

Podczas Świąt zapomnieli o tym niektórzy hierarchowie Kościoła.

Święta już za nami. Nie powiem, było miło i przyjemnie, ale wielka szkoda, że  niektórzy hierarchowie Kościoła znowu połączyli piękno Bożego Narodzenia i jego przesłanie z polityką.

Metropolita gdański arcybiskup Leszek Sławoj Głódź widocznie świetnie czuje się w roli tego, co to wiedzie swoje owieczki nie tylko ku Chrystusowi, ale i ku właściwym wyborom politycznym. Duchowny naprawdę bardzo się stara, by w 2019 roku Polacy dokonali „dobrego” wyboru i postawili na partię, która ma pełne wsparcie Polskiej Instytucji Kościelnej. Oczywiście, nie powiedział tego wprost, bo jednak nie bardzo wypadało prowadzić podczas pasterki tak jawną agitację polityczną, ale przekaz poszedł bardzo czytelny.

Poprosił, by wierni modlili się żarliwie o „polskie dziś” i „ład polskich serc”. By była to modlitwa „o (…) odbudowę polskiej wspólnoty wspartej o stabilny fundament naszej narodowej tożsamości religijnej i kulturowej, nie skażonej manipulacjami pamięci historycznej. Akceptację i wspieranie decyzji i rozstrzygnięć, które niosą dobrą i konkretną pomoc, m.in. rodzinom. O wykorzenienie z polskiego życia publicznego nihilizmu. Tego jałowego „nie bo nie”, dyktowanego politycznym egoizmem i destrukcją społecznej wrażliwości”. No, jakaż ta opozycja wredna. Teraz, gdy wreszcie jest tak dobrze, gdy mamy tak wspaniałą partię u władzy, ona neguje wszystko i działa wręcz przeciwko Polakom, którym tak super się teraz żyje. Patrz narodzie i słuchaj, a potem przy urnie pamiętaj, kogo wybrać.

Głódź nie zapomniał też o wiernym słudze Kościoła, czyli Henryku Jankowskim, któremu dziękował za „ofiarną posługę w służbie Chrystusa”, a doniesienia medialne o nim nazwał pomówieniami głoszonymi przez środowiska wrogie Kościołowi.

Kolejny propagator jedynie słusznej partii, arcybiskup Stanisław Gądecki, również nie omieszkał wykorzystać Bożego Narodzenia do wygłoszenia swoich prawd o tzw. miękkim totalitaryzmie, który „stara się zmarginalizować chrześcijan i chrześcijaństwo w imię fałszywego szacunku dla tych, którzy nie są chrześcijanami”. Oburzony piętnował te poznańskie szkoły, które zrezygnowały z jasełek i szkolnych wigilii na rzecz spotkań świątecznych, a to postawa nie do zaakceptowania, bo jasełka są zgodne z polskim prawem.

Odwołał się do Konstytucji, mówiąc, że „ustawa zasadnicza zakłada, że władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, zapewniając jednocześnie swobodę ich wyrażania w życiu publicznym. Ponadto Konstytucja stwierdza, że polska kultura jest zakorzeniona w chrześcijańskim dziedzictwie narodu, a strzeżenie jej stanowi obowiązek władz publicznych. Co więcej, prawo oświatowe zakłada, że nauczanie i wychowanie powinno się odbywać z poszanowaniem chrześcijańskiego systemu wartości”. Szkoda, że zapomniał dodać, iż wpisana w Konstytucję wolność sumienia i religii powinna działać w obie strony, czyli… szanujmy prawo do swojej wiary, ale nie narzucajmy jej innym. Nie zmuszajmy wyznawców innych religii, ateistów czy agnostyków do udziału w rzymsko – katolickiej formie świętowania.

Metropolita poznański nie zapomniał wspomnieć też o promowaniu związków jednopłciowych, aborcji czy też programach szkolnych dotyczących seksualności, które nie są niczym innym, jak bezsensownym rozbudzaniem seksualności wśród dzieci. Było też o gender i nieszczęsnej konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet. A wszystkie te działania i postawy to rodzaj kolonizacji, która „zmierza do światowej dominacji ośrodków liberalnych, bo jeśli zniszczy się tkankę społeczną opartą na tradycyjnych wartościach, to nie będzie już żadnej tożsamości narodowej, religijnej ani nawet płciowej. Takim społeczeństwem będzie można najłatwiej manipulować”.

Czy naprawdę takich tekstów oczekiwali katolicy, którzy tłumnie wybrali się na pasterkę? Przecież powinno być o tych pasterzach, którzy przybieżeli do Betlejem, o Bogu, co się narodził tej nocy. Powinno być to kazanie pełne radości, łączące ludzi w miłosierdziu. O nadziei, wierze, miłości, dobrym sercu, wspólnocie….

Tak powinno być, a jednak nie. Odnoszę wrażenie, że w polskim Kościele od jakiegoś czasu toczy się walka między dobrem a złem. Walka, która może doprowadzić tę instytucję do przepaści, bo wierni w końcu się wkurzą i wtedy nie będzie żadnego zmiłuj, a sny o potędze rozpadną się jak domek z kart. Jeszcze nasi duchowni są jak święte krowy, jeszcze czerpią pełnymi garściami kasę z rządowego koryta, jeszcze wciąż bazują na naiwności swoich wiernych, ale już niedługo to potrwa. Albo się wreszcie opamiętają i zajmą swoją robotą albo przyjdzie czas na zaciskanie pasa, a to będzie bolało. Ojjj będzie…

Tamara Olszewska

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

16
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
9 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
AndaZwinkaJantarChermestorquemada Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Shaq
Shaq

Tak się zastanawiam – jak mam szanować katolików, skoro wielu z nich gardzi wszystkimi innymi niż oni sami? Lista nienawiści jest długa, Żydzi, LGBT, Ukraińcy, Arabowie, nie-popierający PiS, edukatorzy seksualni, ekolodzy, ciemnoskórzy, wegetarianie.

Zgredzinka
Zgredzinka

Każdy wierzący, to człowiek głeboko nietolerancyjny, niezależnie od wiary.
A im większy ekstremizm w tym zakresie, tym większa skrajność.
Wystarczy spojrzeć na ISIS.
A co robiła nasza Święta Inkwizycja?
Tyle zła co wydarzyło się w dziejach ludzkości z powodu wiary, tyle nie uczyniły wszystkie wojny razem wzięte,

Historyk
Historyk

Co takiego robiła nasza święta inkwizycja? Od dawna proszę o konkrety

Zgredzinka
Zgredzinka

To znowu Ty rżniesz głupa?
Już Ci raz napisałam … nie marudź !!!

Chermes
Chermes

Nasza, katolicka, Święta Inkwizycja, paliła ludzi na stosach. Między innymi naukowców (w tym również i historyków). Chciałeś konkrety, to je masz. Więcej możesz znaleźć w wikipedii.

Jantar
Jantar

Święta Inkwizycja odpowiada także za wojny religijne w Hiszpanii, Niemczech, Włoszech i Francji. W połowie Europy zresztą działała. A papieże odpowiadają za wydanie polecenia przymusowej ewangelizacji rdzennych narodów obu Ameryk. Ile milionów ludzi wymordowali w imię obrony religii katolickiej? A ci, którzy mordowali na masową skalę tubylców, zostali w nagrodę wyniesieni na ołtarze przez kolejnych papieży – „za zasługi w ewangelizacji i za obronę wiary i świętego Kościoła Katolickiego”. Nawet nasz papież takich zbrodniarzy wyniósł na ołtarze.

Historyk
Historyk

Mordowali protestanci, katoliccy Hiszpanie żenili się z indiankami, dlatego Meksyk czy Argentyna ma rdzenna ludność a północno amerykańscy indianie żyją w rezerwatach

Jantar
Jantar

Skoro to protestanci mordowali to dlaczego to właśnie Katarzyna Medycejska, która była katoliczką, doprowadziła do rzezi protestantów we Francji? A odpowiadał za przygotowanie wypraw krzyżowych w średniowieczu? Udowodnione jest od bardzo dawna, że to właśnie katoliccy papieże i wyznawcy tej religii stoją za największymi zbrodniami w historii walk religijnych. Poczytaj historię Kościoła Katolickiego. I skoro to protestanci mordowali rdzenną ludność obu Ameryk to dlaczego to są najbardziej katolickie kraje? Ameryka Południowa to dawne kolonie Hiszpanii i Portugalii, a więc krajów głęboko katolickich w tamtym okresie.

Zwinka
Zwinka

A kliknij se „Inkwizycję w Polsce” i wszystkiego się dowiesz. I nick zmień, bo się takimi pytaniami ośmieszasz.

Historyk
Historyk

Nie mówiłaś, historycy twierdzą co innego. Ośmieszasz się swoją pychą i butą

jurek
jurek

Zapominają w czasie świątecznym, czyżby tylko wtedy? Ostatnio o „powszechnym kościele katolickim” przeczytałem. Taki pleonazm dowodzi, że polscy księża zapomnieli, już dawno temu, nawet o znaczeniu pojęcia katholikos.

Zgredzinka
Zgredzinka

A żeby jeszcze przyśpieszyć ten proces marginalizacji znaczenia KK w życiu społecznym, powinno się opodatkować zdeklarowanych wierzących, tak jak to ma miejsce w Niemczech.
Wtedy niejeden zastanowi się czy naprawdę warto walić na tę instytucję dodatkowe 8% podatku od swojego wynagrodzenia.

torquemada
torquemada

Obłuda, zakłamanie i chciwość(na dotacje pisuarskie)

Chermes
Chermes

Obserwując poczynania polskiego KRK, zaczynam się zastanawiać, czy jednak Neron nie miał racji… ?

Anda
Anda

Ale się jakiś nieproszony gość i nas napracował minusując wszytstkie komentarze. A mógł w tym czasie robić coś pożytecznego, np. rozrzucić trochę obornika po polu.

jurek
jurek

Zauważyliście że tematy kościelne, niektóre, są minusowane dopiero po kilku dniach? Grupa do zadań specjalnych dostaje zlecenie z pewnym opóźnieniem. Sami na to nie wpadną – dopóki centrala nie wskaże nie wiedzą co myśleć.