Szef PKW rozważa odejście po wprowadzeniu przez PiS zmian w ordynacji wyborczej

Były przewodniczący PKW, Wojciech Hermeliński, uważa, że karty do głosowania są niezgodne z Kodeksem Wyborczym

Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Wojciech Hermeliński uważa, że zmiany w Kodeksie wyborczym proponowane przez PiS „wprowadzą zamęt” i „upolitycznią system wyborczy”. Zapytany, czy w związku z tym, czy poda się do dymisji, odpowiedział: – „Wtedy tak, zawsze można złożyć rezygnację, nie ma obowiązku bycia członkiem PKW”.

Wojciech Hermeliński powiedział, że jeśli nie uda mu się przekonać posłów do swoich racji, to wówczas rozważy odejście z PKW. – „Będziemy musieli chyba poważnie rozważyć nasze odejście, może ktoś innym na naszym miejscu będzie lepszy i lepiej to przeprowadzi” – stwierdził w TVN 24.

Z sędzią Hermelińskim Jarosław Kaczyński z pewnością ma kłopot. Panowie znają się od lat; razem chodzili szkoły, razem studiowali, przyjaźnili się. Wspólnie też zakładali Porozumienie Centrum, na którego czele stanął Kaczyński. Po rozwiązaniu partii, która przekształciła się w PiS, Hermeliński do nowej się nie zapisał. W 2006 r. – podczas poprzednich rządów PiS – został wybrany do Trybunału Konstytucyjnego, a w 2014 r. objął funkcję przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej.

Trudno więc kogoś z takim życiorysem, jak Wojciech Hermeliński, określać ulubionym zwrotem Mariusza Błaszczaka – „totalna opozycja”? Niestety, od pewnego czasu kontakty Hermelińskiego z Kaczyńskim ustały, bo może jednak ten ostatni posłuchałby tego, co ma do powiedzenia w kwestii zmian w ordynacji wyborczej jego dawny przyjaciel.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Zwinkajurek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jurek
jurek

Gdyby na odchodne sędzia Hermeliński nareszcie opowiedział o tolerowaniu politycznej agitacji w kościołach i nazwał te błędy instytucji-strażnika praworządności, pokazałby że naprawdę był przewodniczącym Państwowej Komisji Wyborczej. Odchodzi, bo pozwolił na niedemokratyczne wygranie wyborów przez Partię, wspieraną pozakonstytucyjnie przez instytucję religijną.

Zwinka
Zwinka

To nie przewodniczący PKW uchwalał ordynację wyborczą, która spowodowała cały ten zgiełk ( to eufemizm), tylko nasz ukochany sejm.

jurek
jurek

Czy wolno Kościołowi łamać ciszę wyborczą? Instytucja ta ma nie podlegać prawu surowo stosowanemu wobec innych?
PS Nieźle nas brygady szafernakera obsiadły – skoro poświęcają nam swoje siły mamy powody do dumy.