Szef rządu był ostrzegany przed Banasiem? „Z grupą mają być związani byli wysocy oficerowie WSI, UOP, BOR i policji”

Morawiecki wreszcie przeczytał raport CBA o Banasiu, ale potrzebne są... „dalsze analizy”

Zanim wybuchła afera Banasia trzech dyrektorów Ministerstwa Finansów i Krajowej Administracji Skarbowej sporządziło raport, w którym ostrzegali przed działaniami obecnego szefa NIK i Piotra Dziedzica, wiceministra finansów. Dokument z dnia 25 października ujawnił Mariusza Gierszewski dziennikarz Radia ZET.

 

Zaadresowano go do szefa rządu, lecz nie wiadomo, czy w ogóle do niego dotarł.

Na pewno poznało go kierownictwo Ministerstwa Finansów, bowiem do prokuratury i ABW trafiło ze strony resortu zawiadomienie w sprawie ujawnienia informacji niejawnych” – informuje Radio ZET.

Dziwnym trafem kilka dni później, bo 31 października, stanowisko stracił jeden z autorów dokumentu, który wcześniej był naczelnikiem Urzędu Kontroli Skarbowej w Warszawie.

 

Jak podaj Radio Zet, intencją autorów raportu była „naprawa funkcjonowania Ministerstwa Finansów (…) „oczyszczenie” KAS z ludzi związanych z mafią vatowską/mafią paliwową oraz droga ku KKV – Końca Karuzel VAT”.

Ostrzegali w nim, że w istnieje „duże ryzyko dla dalszego funkcjonowania MF, a w szczególności KAS, oraz poważne ryzyko wizerunkowe dla Rządu przede wszystkim ze względu na przedstawione w Raporcie informacje względem Piotra Dziedzica oraz Mariana Banasia oraz uczestnictwa „służb specjalnych” oraz innych osób pełniących kluczowe stanowiska w administracji skarbowej”.

W nieujawnionych, a za to opisanych przez Radio ZET, fragmentach pisma mają padać poważne oskarżenia:

„Autorzy opisują działającą w kraju i za granicą grupę przestępczą, która miała wyłudzić z budżetu państwa na nielegalnym handlu paliwami 500 milionów złotych. Z grupą mają być związani byli wysocy oficerowie WSI, UOP, BOR i policji, były wiceprezes jednej z państwowych spółek energetycznych, znany ekspert podatkowy i członek mafii pruszkowskiej”. Pieniądze miały być transferowane do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Autorzy napisali też, że ojciec chrzestny dziecka wiceministra Piotra Dziedzica jest związany ze spółkami występującymi w jednym z największych śledztw dotyczących mafii paliwowej” – zwraca uwagę Radio Zet.

Miał być o tym powiadomiony w 2017 roku ówczesny szef KAS Marian Banaś, ale nie wiadomo, czy cokolwiek z tym zrobił. Dla kierownictwa resortu jest to pomówienie, a pan Dziedzic – do niedawna oficer ABW – od 2019 roku jest wiceministrem finansów.

Jak podaje rozgłośnia sprawą zajmuje się w tej chwili ABW i służby kontrwywiadu wojskowego, a także CBA.

/p/

Źródło: RadioZet

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
ChermesRafałTeofilBGmble Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
BGmble
BGmble

Biega, szuka Pan Horała:
„Gdzie się mafia VAT podziała?”
A tymczasem mafia cała
W ministerstwie się schowała.

:O)

Teofil
Teofil

Muszę zadać pytanie : to kto do jasnej cholery okrada to państwo i kto i w jakim celu go chroni? Nowogrodzka 45 da głos?

Rafał
Rafał

Znając życie nie ustalą nic…

Chermes
Chermes

Ustalić, może i ustalą, ale tak, jak w przypadku kradzieży funduszy zebranych na ratowanie stoczni, przez Rydzyka, oznajmią, że „śledztwo zostało umorzone, ze względu na niewielką szkodliwość społeczną czynu”.
A nawet jeśli by udowodnili winę i skazali przestępców, jest jeszcze Duduś (czy jak mu tam?), który tych „kryształowych” ludzi ułaskawi.