Szefowie LOT-u zgarnęli 2,5 mln zł nagród

Prezes LOT dyscyplinarnie zwolnił 67 pracowników za udział w strajku

Rada nadzorcza Polskich Linii Lotniczych LOT przyznała prezesowi i członkom zarządu firmy premię o łącznej wysokości 2,5 mln zł netto za rok 2016. Ma to być wysokość dziesięciokrotnej pensji beneficjentów – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Wszystko wskazuje na to, że super podwyżki od dawna nie omijają żadnych kierowniczych gabinetów, firm obsadzonych przez Prawo i Sprawiedliwość. Co prawda rzecznik LOT-u nie potwierdził dotąd ani kwoty ani tego, jak została podzielona, ale już teraz asekuracyjnie zapewnia, że zmieni się regulamin płac i premie za rok 2017 będą niższe niż w 2016 r.

Wcześniej było to nie do pomyślenia. Jeden z byłych prezesów LOT-u powiedział dziennikowi, że od wielu lat szefom firmy nie przyznawano premii, bo ponosiła duże straty finansowe. Obiecano je dopiero wtedy, gdy wyniki będą powyżej zera.

Trudno się dziwić, że teraz związkowcy w LOT mają żal: poprzedni prezes Marcin Celejewski miał obiecać pilotom nawet 2 mln zł na podwyżki, a obecny szef Rafał Milczarski taką umowę wycofał, chociaż jednocześnie ogłosił najlepsze wyniki finansowe spółki od lat. Było to 280 mln zł zysku na działalności podstawowej w 2017 r. W rozmowie z pracownikami stwierdził butnie – wzorując się zapewne na byłej szefowej PiS-owskiego rządu, że „zapracował na każdą złotówkę” premii no i jasne, że mu się należy.

Pilotom natomiast powiedział, że „nie zasługujemy na podwyżki. A jego premia dotyczy pierwszego roku prezesury, gdy miał jeszcze niewielki wpływ na wyniki LOT-u” – oznajmił GW jeden z pilotów.

/p/

Źródło: Gazeta Wyborcza

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Maciek123454321Polka gorszego sortusmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

Nie miejmy wątpliwości „im się przecież należało”. Wszyscy ci nominaci PiS to prymitywne, zachłanne chamy. Oni wypracowali zysk? Nawet szef dużej prywatnej firmy, w której są jego prywatne pieniądze, nie potraktowałby w ten sposób załogi.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Szefowie LOT-u odlecieli.

Maciek123454321
Maciek123454321

„Dojna zmiana” w LOT-cie zakończy się strajkiem generalnym pilotów. I prezes pofruuuunie napędzony solidnym kopem w dupę. A piloci? Spokojna głowa, pracę znajdą. Wyszkolony pilot jest w każdej linii lotniczej na wagę złota. A że Boeingi, Embraery i Bombardiery zaczną rdzewieć? Pisiaki nie mogą ich nawet sprzedać, bo maszyny są w leasingu. Nastąpi spektakularna plajta, której nie zapobiegnie pomalowanie samolotów jak kibiców piłkarskich. A koszty znów zapłaci suweren 500+. Piejcie dalej w zachwycie, ciemniaki.