Szkodliwe wpływy wychowawcze pani kurator Nowak

Szkodliwe wpływy wychowawcze pani kurator Nowak

Pedagog hejtujący 16-letnią dziewczynę – do niedawna nie mieściło się to w głowie. Ale nastąpiła dobra zmiana.

Małopolska kuratorka oświaty Barbara Nowak zaatakowała na Twitterze działaczkę ekologiczną ze Szwecji Gretę Thunberg. „Wymyśl sobie problem. Wyjdź na ulicę i zacznij protestować. Zafunduj sobie tournee po Europie i umów na wizytę z kanclerz Niemiec. Niech o tobie piszą wszystkie znane tytuły i portale. To takie proste. Prawda?” – napisała Nowak.

Pomińmy tu samą istotę problemu klimatycznego, który środowiska nacjonalistyczne, religijne i konserwatywne z niewiadomych powodów  uznają za element podziału na lewicę i prawicę. Martwisz się globalnym ociepleniem – to znaczy, że jesteś z lewicy; prawicowiec nie wierzy w takie rzeczy i nie przejmuje się nimi. To oczywiście jakiś rodzaj ideologicznego zajoba, ale na chwilę od niego abstrahujmy. Znacznie ciekawszy jest bowiem aspekt profesjonalny.

 

Otóż, pani Nowak jest kuratorem. Pedagogiem. Wychowawcą młodzieży. Ba, nadzorcą wychowawców, oberwychowawcą. Jej zadaniem i powołaniem jest dbanie o rozwój uczniów, stwarzanie warunków i bodźców stymulujących młodych ludzi do zdobywania wiedzy, rozwijania talentów i do socjalizacji polegającej m.in. na wszechstronnym zaangażowaniu w różne aktywności na forum publicznym.

Jeśli nawet z punktu widzenia starszej generacji, którą reprezentuje Nowak, przesiąknięta młodzieńczym idealizmem aktywność 16-letniej Grety Thunberg wydaje się nieco naiwna i egzaltowana, to przecież taka jest natura młodości. Czy ktoś może wskazać w historii jakikolwiek ruch skupiający młodzież, który byłby bardzo wyważony i dojrzały?

Zapalczywi i naiwni byli młodzi ludzie skaczący na ulicach przeciw projektowi ustawy ACTA, egzaltowani byli odziani w kolorowe kamizelki hipisi skandujący „Мake love, not war”, niewyważeni byli młodzi idealiści, którzy w 1830 r. wyszli ze Szkoły Podchorążych, by wzniecić powstanie listopadowe. Taka po prostu jest natura młodzieńczego idealizmu.

Dla wychowawcy ważna powinna być nie treść postulatów, lecz sam fakt zaangażowania w sprawy publiczne. Powinien się cieszyć, że jego wychowanek chce zmieniać świat, uczestniczyć w życiu społecznym, kształtować rzeczywistość. Każdy wychowawca wie, że musi swoich podopiecznych w tym kierunku popychać, zachęcając ich do angażowania się różne aktywności społeczne i stawiając im za wzór właśnie takie osoby jak Greta Thunberg. To elementarz warsztatu zawodowego.

Czy można sobie wyobrazić pedagoga, ba, oberpedagoga!, hejtującego 16-letnią dziewczynę angażującą się w sprawy publiczne, podcinającego skrzydła jej rówieśnikom, szydzącego z ich idealizmu? Do niedawna nie mieściło mi się to w głowie. Jednak w 2015 r. w Polsce nastąpiła „dobra zmiana”, która do różnych godności i stanowisk wyniosła takie postacie jak małopolska kuratorka Anna Nowak.

Problemem kadr PiS-u jest bowiem nie tylko polityczne i ideologiczne zacietrzewienie, lecz przede wszystkim brak kompetencji, skrajny nieprofesjonalizm, żenująca amatorszczyzna. Bo przecież nie o jedną Annę Nowak tu chodzi.

Oto fotel prezesa Trybunału Konstytucyjnego zajmuje magister Przyłębska, która w sądzie w Poznaniu została uznana za nienadającą się do orzekania. Zwierzchnikiem słynnej na cały świat stadniny zostaje człowiek, pod którego rządami konie padają, a uczestnicy aukcji uciekają, gdzie pieprz rośnie. Ministrem oświaty zostaje ignorantka, która demoluje szkolnictwo, a następnie ucieka do europarlamentu, pozostawiając po sobie dymiące zgliszcza. Szefem parlamentu przez kilka lat jest technik ogrodnictwa, który potrafi posługiwać się sekatorem, lecz nie laską marszałkowską. W armii przez długi czas panoszy się aptekarz, niejaki Bartłomiej Misiewicz, któremu mają oddawać honory generałowie.

 

Jakość kadr PiS-u celnie scharakteryzował szef państwowego funduszu nadzorującego Stocznię Szczecińską i Stocznię Remontową Gryfia, a zarazem szef Polskiej Żeglugi Morskiej Paweł Brzezicki, opisując w wewnętrznym biuletynie perypetie z budową promów: „Instytucje wybrane do realizowania tego projektu – choć mają wysokie mniemanie o sobie – tak naprawdę są zbyt słabe, by budować statki. Są słabe po wielokroć – mają zbyt mało pieniędzy, a pracujący tam trzydziestolatkowie mają zbyt mało wiedzy na temat budowy statków i generalnie shippingu”.

To najlepsza charakterystyka „dobrej zmiany”: zbyt mało wiedzy i wysokie mniemanie o sobie. Ignorancja i arogancja.

Wojciech Maziarski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

16
Dodaj komentarz

avatar
12 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
JanuszNutkaWaldiewaMieczysław Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Pozbądź się kręgosłupa moralnego i elementarnej kultury. Zacznij pieprzyć głupoty. Chamskim i prymitywnym językiem obrażaj wszystkich innych. Bądź wyznawcą katolicko-faszytowskiej ideologii pisu i jej gorliwym piewcą wszędzie gdzie się da i nie da też.
I też trafisz do mediów, a nawet w kręgach pisu będziesz uznawana za guru. To takie proste prawda?

Maria
Maria

Bezmyślny tłumok i tyle

Zwinka
Zwinka

Bohaterem tej pańci jest zapewne Pawka Morozow i z pewnością już opracowuje plan formatowania dzieci i młodzieży na jego podobieństwo. Rodzice, bądźcie czujni, bo być może tuż obok was hartuje się właśnie bolszewicka stal.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Nazywać tę panią pedagogiem, to poważne nadużycie. I nie chce mi się więcej pisać na ten temat. W ogóle zaczyna mi brakować konceptu na komentowanie słów i działań tych ludzi, bo codziennie jestem zaskakiwana faktem, że można palnąć coś głupszego niż wczoraj. A tu się okazuje, że jednak można! Dla nich dno nie istnieje.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Pani Barbara Nowak została mianowana na stanowisko małopolskiej kuratorki oświaty w ramach programu „Kołtun +”.

Miranda
Miranda

Greta wie co mówi, ta Nowak zaś mówi, co wie a właściwie , co jej każe partia i jej wódz . I tylko wstyd , że żyjemy teraz w kraju , w którym aparatczyk partyjny decyduje o nauce polskich dzieci i młodzieży.

Grzegorz
Grzegorz

Mierna , bierna ale wierna. To zero miałoby problem ze skończeniem gimnazjum a za dobrej zmiany proszę – kurator oświaty. Kariera jak w Ameryce przed stu laty.

Waldemar
Waldemar

Nad aktywna i wzmożona pani kurator niecierpiąca Grety i ruchów młodzieżowych, to żadna nowina, skoro nie cierpi jej cała prawica, dla której jest to niebezpieczny przejaw „lewactwa”. Ta pani, sądząc po jej już paroletniej działalności i stosunku do nauczycieli, po prostu jest jednym z wielu partyjnych funkcjonariuszy, czyli jest na swoim miejscu. Inna sprawa – i tu się zgadzam z autorem – PiS ma wybitny problem z tzw. „kadrami”. System zatrudniania po linii partyjnej, jak to bywało za starego reżymu, czy po prostu psiapsiółkowej – mowa oczywiście o znajomej p. Kaczyńskiej – owocuje i będzie owocował aferami. Zwłaszcza przy braku… Czytaj więcej »

Nutka
Nutka

PiS nie ma kłopotu z kadrami. PiS po prostu NIE MA kadr.

Mieczysław
Mieczysław

Przykład powstania listopadowego jak kulą w płot. Uczestnicy ataku na Belweder mieli od 19 do 28 lat – więc już nie młodzież, a dorośli ludzie, zwłaszcza wówczas, gdy średnia długość życia była mniejsza niż obecnie. Był to ruch idealistyczny, to prawda, ale nie można o nim powiedzieć „niedojrzały” czy „niewyważony”. Jednym z autorów powstania był Maurycy Mochnacki, człowiek o tak głębokiej myśli, że niezrozumiałej dla większości motłochu, w tym starszyznę; uważany za jednego z najgenialniejszych krytyków i publicystów tamtego okresu, człowiek, na którym do dziś uczą się tabuny historyków. A najlepszym dowodem, że ruch spiskowy był dojrzały jest fakt, że… Czytaj więcej »

Waldemar
Waldemar

Co do podchorążych z 1830 – pełna zgoda, kiepski przyklad. Co do szans powstania i starszyzny – zgody nie ma, choć Jerzy Łojek już dawno temu pisał o szansach powstania listopadowego. Niestety, jakby nie patrzeć, upadek powstania był kwestią czasu, choć oczywiście lepsze dowództwo mogłoby je trochę przedłużyć. Poza tym wojskiem polskim w 1830-31 nie mogli dowodzić młodzi podchorąży, tylko generałowie, siłą rzeczy zawsze starszyzna.

Mieczysław
Mieczysław

Nie chce mi się przyuczać każdego, kto bajdurzy o „braku szans” w powstaniu listopadowym, bo takich ignorantów, podobnie jak w matematyce wyższej, jest liczebnie za dużo, a ja nie mam tyle czasu, żeby się z nimi „pieścić”. Powiem tylko, że większość historyków (a to ich trzeba pytać o zdanie, a nie internautów) nie ma dzisiaj wątpliwości co do istnienia szans powstania (spory dotyczą tylko rozmiarów szans – jedni twierdzą, że były małe, inni, że duże – ale sam fakt istnienia szans jest dziś wśród historyków dość powszechnie stwierdzony). Wątpliwości mają tylko internauci, ale ich zdanie na szczęście nie ma znaczenia.

ewa
ewa

i takie ciemnoty znowu spowodują, że PiS wygra wybory

Waldi
Waldi

Nie rozumiem czy Pani Małopolska Kurator oświaty nie potrafi Zrozumieć że Greta Tunberg walczy dla nas dla ludzi a nie tylko dla siebie o to abyśmy mogli w przyszłości oddychać czystym powietrzem i abyśmy nie mieli zanieczyszczonego środowiska i aby były ono zdatne do życia.
i powinni dorośli popierać w działaniach pro ekologicznych zarówno samą Grete Tunberg jak i młodzież na całym świecie i w Polsce również nie im jeszcze przeszkadzać oni walczą w naprawdę słusznej sprawie nie dla dobra jednostki a dla dobra ogółu.

Nutka
Nutka

Pani kurator nie myśli. Pani kurator wykonuje dyrektywy z Nowogrodzkiej. Myślenie, albo nie daj Boże samodzielność, są surowo zakazane.

Janusz
Janusz

od czasu jak ówczesny min. edu. Legutko po chamsku znieważył młodych ludzi, którzy ośmielili się bronić własnych racji, nic w pis pedagogice mnie nie zdziwi ale wpienia wielce. wszak w kato-faszyzmie nie ma miejsca dla edukacji istnieje tylko wychowanie do posłuszeństwa, czyli hodowla i tresura bezmyślnych niewolników.