Szukał pomocy w Polsce, ale jej nie dostał

Szukał pomocy w Polsce, ale jej nie dostał

Raman Pratasiewicz, młody opozycjonista, który znalazł się znowu w rękach białoruskiego reżimu, starał się o ochronę międzynarodową w Polsce i …klapa!

Jak to możliwe, że nie dostał on azylu politycznego, pytał swojego rozmówcę, Michała Szczerbę, w programie ”7. Dzień Tygodnia w Radiu ZET” Andrzej Stankiewicz.

Jest to oczywiście niezrozumiałe, bo trwało to 9 miesięcy. 8 stycznia ubiegłego roku Raman przyleciał na Okęcie i 2 tygodnie później złożył wniosek o ochronę międzynarodową, czyli uzyskanie de facto statusu uchodźcy. Widziałem jego akta, czytałem jego relację, która pokazywała, że był przerażony. Używał słów: ”mogą nas znaleźć wszędzie, nawet pod ziemią”. I przez 9 miesięcy państwo polskie nie było w stanie przyznać mu tej ochrony. To jest kompletnie niezrozumiałe, szczególnie, że w sierpniu i wrześniu wszyscy wiedzieliśmy, kim jest Raman Pratasiewicz, czym jest NEXTA”.

Nad sprawą pochylił się również europoseł Ryszard Czarnecki. Tym razem nie stanął w obronie obozu władzy i przyznał, że „na pewno to nie powinno mieć miejsca. Oczywiście pandemia tłumaczy, dlaczego nie odebrał tego zawiadomienia. Z cało pewnością ta sprawa powinna zostać inaczej przeprowadzona […] Tego typu kazus powinien być wielkim ostrzeżeniem dla urzędników, którzy o tym decydują. Powinni w tych sprawach wykazywać się nie tylko literą prawa, ale także sercem i rozumem”.

Trzeba przyznać, że to wielka wpadka Polski. Wpadka i wstyd na cały świat. Bezduszność, obojętność i najzwyklejsze lekceważenie praw i wolności człowieka już od 6 lat są wizytówką obecnej rządzącej koalicji. Koszmar!

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

/do/

Źródło: radiozet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
31 maja 2021 09:08

. Polska to nie jest przyjazny kraj dla jakichkolwiek uchodźców. Jest wiele powodów, że Raman Protasiewicz nie uzyskał u nas azylu. Przede wszystkim nie jest kościelnym pedofilem czyli prześladowanym chrzescijanem, chrześcipawłem czy chrześcitadeuszem.
Udzielenie mu azylu mogłoby obrazić jakieś uczucia ciepłego człowieka, który w odwecie mógłby jeszcze bardziej prześladować mieszkających u niego Polaków i takich wniosków o azyl byłoby dużo więcej. Poza tym według niepisanego kodeksu reżimy nie przeszkadzają sobie wzajemnie.

Rafapon
Rafapon
31 maja 2021 16:39
Reply to  HerodAntypis

Post factum łatwo coś kombinować. Ale, on starał się o azyl w Polsce, i to od jakiegoś czasu, mógł więc spodziewać się odmowy, bo nie dawano mu żadnej odpowiedzi. W takiej sytuacji ja bym szukał innego wyjścia. Dlaczego nie Czechy? Chyba jednak bardziej przyjazny kraj, no i ciągle bliżej Białorusi, niż zachodnia Europa.

Marek
Marek
31 maja 2021 20:17
Reply to  Rafapon

A nie szukał? Nie leciał on aby na Litwę, gdy przechwycono jego samolot grożąc zestrzeleniem?

Waldemar
Waldemar
31 maja 2021 10:54

Jak sobie przypomnę lata 80. i azyle polityczne przyznawane wtedy niemal taśmowo dla opozycjonistów z Polski czy te paczki z żywnością i lekami, choćby „Polenhilfe”, o których już mało kto pamięta! Polska faktycznie przypomina człowieka, który się nażarł i bekając odchodzi od stołu, jak to celnie ujął pewien publicysta. Migranci, ktorych nie wpuszczano do Polski, nawet przez
proponowane przez Kościół „korytarze humanitarne”? Muzułmańska dzicz, talibowie, obca kultura, jak pisała prawica. Czeczeńska rodzina czekająca na wjazd do Polski? Ukryci terroryści, jasna sprawa. A Protasewicz? No własnie. Lokal Nexty, klitki, które oddało im stowarzyszenie białoruskie, no faktycznie, prawie Wolna Europa w Monachium lub „Głos Ameryki”. Wstyd, ogromny wstyd za władze, które w tym samym czasie herbatnikują z kolejnym miłośnikiem demokracji, Erdoganem!

Janina
Janina
31 maja 2021 12:50

Senatorze Karczewski ! A gdzież to się pan ukrył, w jakiej szczurzej dziurze ? Niechże pan znów pojedzie do „przyjaciela” Łukaszenki, do tego „miłego, ciepłego, ludzkiego człowieka”. Tym razem w człowieczej misji, aby wstawić się za prześladowanym opozycjonistom Protasewiczem. Przecież cała prawica tak teraz pyszczy w obronie tego człowieka, a jednak azylu nie udzieliła. Wypada ratować wizerunek kolegów, prawda, panie senatorze ? No to kierunek Mińsk !

Marek
Marek
31 maja 2021 20:15

Pomoc jaką by otrzymał w piSSlandii to taka jaką otrzymał kwestujący Ukrainiec od „policji” czyli pobicie, obrażenia, kłamstwa i naruszenie bardzo intymnego w dzisiejszych czasach obszaru czyli telefonu komórkowego, którym odważył się dokumentować przestępstwa owych „funkcjonariuszy”.