Szydło spotka się z rezydentami pod warunkiem, że przerwą protest

Szydło spotka się z rezydentami pod warunkiem, że przerwą protest

Strajkujący od ponad tygodnia lekarze rezydenci nie chcą już rozmawiać z ministrem Konstantym Radziwiłłem. Jak sami stwierdzili: – „Ta forma rozmowy z ministrem wyczerpała się”. To efekt wieczornego spotkania z Konstantym Radziwiłłem, który powiedział, że Szydło spotka się z nimi, jeśli zakończą głodówkę. – „Protest głodowy trwa, od dawna chcieliśmy się spotkać z panią premier i wicepremierem Morawieckim. Żadne z naszych wcześniejszych działań nie zostało uznane za argument, byśmy się spotkali – dlatego posunęliśmy się do protestu głodowego. Boimy się, że jeżeli zakończymy protest, rozczarujemy się, jak przez ostatnie dwa lata” – powiedział przedstawiciel rezydentów Daniel Łuszczewski.

Młodzi lekarze prowadzą głodówkę w jednym z warszawskich szpitali. Domagają się wzrostu finansowania ochrony zdrowia, zmniejszenia biurokracji, skrócenia kolejek, zwiększenia liczby pracowników medycznych, poprawy warunków pracy i podwyższenia wynagrodzeń. Na czas protestu wzięli urlopy wypoczynkowe – nie odeszli od łóżek pacjentów. Daniel Łuszczewski powiedział, jeśli wszyscy głodujący „zostaną zdyskwalifikowani przez lekarza” i głodówka się zakończy, nastąpi eskalacja protestu. – „Wypowiemy klauzulę opt-out, zezwalającą nam pracować ponad 48 godzin tygodniowo, teraz pracujemy po 80-100 godzin” – zapowiedział Łuszczewski.

Trudno się dziwić, że rezydenci nie chcą rozmawiać z Radziwiłłem, skoro ten wcześniej podczas specjalnego posiedzenia sejmowej komisji zdrowia minister przypuścił na nich frontalny atak. – „Oczekiwania lekarzy rezydentów mogą szokować” – stwierdził. Zarzucił im, że chcą zarobków od 6,4 do 8,1 tys. zł brutto, co według niego jest żądaniem zbyt wygórowanym.

Jego zdaniem, głodówka rezydentów wykorzystywana jest przez przeciwników politycznych rządu. – „Mam wrażenie, jakbyśmy żyli w podwójnej rzeczywistości. Wprowadzamy rzeczywiste zmiany, a określa się je „propagandą sukcesu” – mówił Radziwiłł. To aluzja do słów Jarosława Bilińskiego, wiceszefa Porozumienia Rezydentów, który stanowisko resortu zdrowia w sprawie protestów nazwał „obrzydliwą propagandą sukcesu”.

Radziwiłł wspomniał także o doniesieniach… niemieckiej prasy. – „Mamy też kampanię kłamstw. Dzisiaj jeden z niemieckich dzienników doszedł do wniosku, że należy mnie odwołać. Zobaczymy, jaki będzie dalszy los tego wezwania. To jest rzeczywistość medialna, wirtualna, która nie przystaje do tego, co się dzieje w służbie zdrowia”.

„Doszliśmy do momentu, w którym trzeba powiedzieć wyraźnie: bez wizyty premier Beaty Szydło nie rozwiążemy tego problemu. Nie wiemy, jak i kto doradza pani premier w sprawach ochrony zdrowia, natomiast wierzymy – i jesteśmy o tym przekonani – że jak usłyszy nasze argumenty i argumenty naszych ekspertów, to będzie wiedziała, że wydatki na ochronę zdrowia to nie są wydatki – to jest inwestycja. Każda złotówka wydana na służbę zdrowia to jest 4 zł dla budżetu państwa” – spokojnie odpowiedział Jarosław Biliński, wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL.

Bartosz Arłukowicz z PO nie był tak oszczędny w słowach i przypomniał Radziwiłłowi, jak w 2006 r. jako prezes Naczelnej Izby Lekarskiej żądał, by rezydenci zarabiali dwie średnie krajowe. Wtedy było to ok. 5 tys. zł, obecnie wynosi ona ok. 9 tys. zł. – „Panie ministrze, zrozumiałem teraz, dlaczego lekarze nie chcą z panem rozmawiać i oczekują rozmowy z panią premier. Opowiadanie w sytuacji kryzysu o tym, że ktoś opowiada głupstwa, mówienie o niemieckich tabloidach… Nie taka jest rola ministra zdrowia – stwierdził Arłukowicz.

Co na to Beata Szydło? Jak zwykle, używając gładkich słów, powiedziała, że liczy na dialog. – „W tej chwili następuje znacząca poprawa sytuacji rezydentów. Te zmiany, które są zaproponowane przez ministra Radziwiłła, są zmianami, które w znaczny sposób poprawią funkcjonowanie służby zdrowia w ogóle, a sytuacji rezydentów również” – stwierdziła premier.

Zakłamywanie rzeczywistości naprawdę powinno mieć jakieś granice! Ale może nie dotyczy to polityków PiS?
(Źródło: wyborcza.pl)

bt

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Szydło spotka się z rezydentami pod warunkiem, że przerwą protest"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
jacek

Powiedziała, że się spotka… A co miała powiedzieć? Po co komentować oczywiste oczywistości?

PiJar

Oto kolejny gejzer wody sodowej bijący z ministerialnej głowy. On jest „neomylny” i wszystko byłoby wspaniałe, tylko wrogowie przeszkadzają. Kiedyś imperialiści, kułacy, zaplute karły reakcji itp,, a dziś rezydenci, tabloidy, Niemcy etc., etc. „Towarzysze, gdybyśmy mieli blachy, to byśmy produkowali konserwy. Ale nie mamy mięsa”.

Samocha

Dodam jeszcze warchołów, niebieskie ptaki, wrogie imperialistyczne siły…..no i jaki bogatym nasz język BYŁ. I jaki ugrzeczniony. Dziś to wiadomo zanim usta otworzy, że wszystkiemu winna TOTALNA OPOZYCJA, obce media zakłamane, zdradzieckie mordy, kanalie……eeechhh……gdzie niegdysiejsze „warchoły”…….????

jacek

A może wrócimy do Piłsudskiego i uraczymy się słownictwem w stylu (…)Bić kurwy i złodziei(…) czy (…)Rzeczpospolita to wielki burdel, konstytucja to prostytutka, a posłowie to kurwy!(…) albo (…)Naród wspaniały, tylko ludzie kurwy.(…)?

Polka gorszego sortu

Wypowiedzi premier i ministra przywodzą na myśl powiedzonko o kotku i młotku. To ONI żyją w wirtualnej rzeczywistości, takim pisowskim Matrixie. Odłączenie będzie bardzo bolesne.

antyuzurpator

O służbie zdrowia, ale w trochę innym temacie. Jak wiadomo tzw. „sieć szpitali” stara się pomijać oddziały geriatryczne. O oczywistym powodzie już pisano: redukcja liczby biorców rent i emerytur.
Ostatnio WOŚP zbierała (m.in.) właśnie na zapewnienie godnej opieki medycznej seniorom. Jeśli bez finansowania (budżetowego, bo chyba nikt nie myśli, że z emerytury da się płacić 100% za świadczenia) geriatria padnie, to sprzęt kupiony przez WOŚP będzie stał niewykorzystany, a pisiate oskarżą WOŚP o „niegospodarne wydatkowanie składek ludzi” i w ogóle że „nie ma geriatrii przez tego bezbożnika Owsiaka” czy coś w tym stylu.

jacek

To jest jawna aluzja, żeby Polacy niedużywali przywileju emerytalnego… i szybko umierali.

Irena

Stara spiewka pisuarow…….TAK ALE……a może by tak chociaż raz odwrotnie……porozmawiajmy sensownie …..i wtedy pomyślicie o przerwaniu strajku…..tak byłoby UCZCIWIEJ .

wpDiscuz