Szydło vs Morawiecki: wrogość utajona? „Nikt nie lubi być tak odsunięty, jak była odsunięta Szydło. To było upokarzające”

Szydło vs Morawiecki: wrogość utajona?

Na nagraniu z Katowic, które zostało udostępnione w Internecie widać wyraźnie, że premier Mateusz Morawiecki po kolei wita się ze wszystkimi działaczami PiS, ale pomija europosłankę Beatę Szydło i idzie dalej. Widać też minę byłej premier, która jest nieco skonsternowana. Jeśli chodzi o relację między obojgiem polityków, zaskoczenia nie ma.

 

Już 2016 roku było wiadomo (pisała o tym min. „Wyborca”), że ówczesna premier Beata Szydło i jej najbliżsi współpracownicy są nieufni wobec Morawieckiego, wówczas ministra finansów, i że widzą w nim konkurenta. Plotkowano, że te obawy podsycała w Szydło szefowa jej gabinetu Elżbieta Witek i szefowa kancelarii Beata Kempa.

Po zmianie na stanowisku premiera nie było już raczej szans na rozwinięcie przyjacielskich relacji. Szydło „była chyba jedynym premierem w historii, którą wymieniono w momencie, gdy była akceptowana i powszechnie lubiana przez ogromną większość zwolenników partii rządzącej. Nie oszukujmy się, gdy ją odstawiono, zaskoczenie było bardzo duże” – przypomniał portalowi NaTemat jeden z polityków Zjednoczonej Prawicy.

 

Ten sam polityk twierdzi jednak, że żadnej wrogości między byłą i obecnym premierem nie ma. Ale w Internecie huczy. Z obu stron sceny medialnej i z prawej, i z antypisowskiej strony padają argumenty: „Upokorzył Szydło”, „Jaki afront”, „Prawdziwy popis kultury”, „Mina byłej premier mówi wszystko” albo „Morawiecki olał Szydło!”. W samej partii rządzącej natomiast wydarzenie i zachowanie Morawieckiego, uchwycone na filmiku jest bagatelizowane. Że może to (zdaniem posła PiS Piotra Kality) roztargnienie, może polityk i polityk i europosłanka rozmawiali chwilę wcześniej. Albo (poseł PiS Jacek Świat) taki filmik mógł być odpowiednio przycięty.

Nawet jeśli premier zrobił to celowo – stwierdza z kolei politolog Wiesław Gałązka – „raczej byłoby to przejawem osobistej niechęci niż szczególnego jej demonstrowania. Wcześniej, gdy Morawiecki był ministrem, ona nie bardzo akceptowała jego pomysły. W jakiś sposób od początku stanowił dla niej zagrożenie. Myślę, że Kaczyński miał rację uznając, że jej czas minął. Ale nikt nie lubi być tak odsunięty, jak była odsunięta Szydło. To było upokarzające”.

Tymczasem, przypomina portal, rząd był skrojony pod Szydło i Morawiecki nie ma w nim prawie „swoich” ludzi, a sądząc po wyniku w wyborach do PE, siła byłej premier wśród zwolenników PiS też ciągle jest ogromna. A o upokorzeniu Beaty najchętniej mówią i piszą ci, którzy w swoim mniemaniu są w partii rządzącej marginalizowani, niewystarczająco doceniani i nagradzani. Tych też nie brakuje.

mpm

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Rafał Pje_banaśZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

A popodgryzaliby sobie wreszcie grdyki, ale tak na amen i mielibyśmy trochę spokoju.

je_banaś
je_banaś

A może ona zapytała go…czy był na pielgrzymce w Krakowie?

Rafał P
Rafał P

Chyba nic bardziej nie cieszy, niż to gdy przeciwnicy zaczynają się żreć między sobą.
Obyśmy doczekali, gdy Kaczyński zacznie się żreć ze Ziobrem i Kamińskim. To by dopiero był kabaret.