Szydło zasiedlona przez Kaczyńskiego

Nie wiem dlaczego miałabym odpowiadać na pytanie po angielsku, skoro doskonale znam język polski

Beata Szydło niewiele się nauczyła od czasu, gdy ją zapytano, od kiedy Polska jest członkiem Unii Europejskiej? Od 1992 roku, a może 1993? Mogła wkuć do głowy, że jednak 10 lat z okładem później, ale nie jest to pewne. Po drodze zdarzył się jej „sukces” 1:27, który może nawet lepiej ją charakteryzuje.

Należy więc zapytać, dlaczego Jarosław Kaczyński trzyma ją na stanowisku premiera? Względnie prawdziwa jest odpowiedź, iż Szydło jest bardzo wygodna, świetnie ukorzeniona w niewiedzy i w „sukcesach”. Taka osoba pogrąży siebie, pogrąży funkcję, refleksję będzie miała taką, że zabeczy po wyborze Tuska na szefa Rady Europejskiej, ale nie wypowie swojego zdania… bo go nie ma.

Aby mieć zdanie, trzeba potrafić określić siebie i nazwać swoje niedomogi. Dopiero wówczas można być reprezentantem innych, działać dla dobra wspólnoty. Cóż więc usłyszeliśmy od Szydło, gdy podczas debaty nad wotum nieufności dla Antoniego Macierewicza, broniła swojego ministra? Nic. Bo powiedzenie, że jest świetny, to jest nic powiedzieć, nie odniosła się do żadnego z zarzutów, które sformułowano we wniosku o wotum nieufności.

Ale premier Szydło wypowiedziała się na tematy, których debata nie dotyczyła. Wyraziła się o „szaleństwie brukselskich elit” i zaapelowała, aby Europa „powstała z kolan”. Na czym owo szaleństwo miałoby polegać? Że są reprezentantami „27”, nie chcą być oryginalni, być „1”? Kontekst jest jednak oczywisty, chodzi o zamach w Manchesterze. Co ma Macierewicz do zamachu albo Polska do Manchesteru. Czyżbyśmy mieli do czynienia z polską specyfiką, islamofobią bez islamu, tak jak antysemityzm bez Żydów?

O to mniej więcej chodzi. Zarządzać strachem, lękami, słynnymi „pasożytami i chorobami roznoszonymi przez uchodźców”. Tak! Ustami Szydło przemówił Jarosław Kaczyński. Bynajmniej nie jest to tylko retoryka partyjna, bowiem prezes zasiedlił Szydło, jest w jej mentalności „obcym”, który wyłazi w każdym jej słowie.
Zasiedlony organizm Szydło jednak się zużywa, bo „obcy”, potwór, choć swój to jednak czymś musi się żywić, a żywi się wnętrzem Szydło. Premier jest coraz bardziej wydrążona, pusta w środku,

Sytuację mamy, jak w genialnym wierszu T. S. Eliota: „My, wydrążeni ludzie / My, chochołowi ludzie / Razem się kołyszemy / Głowy nam napełnia słoma / Nic nie znaczy nasza mowa”. Tak recytują politycy PiS swoje komunikaty dnia. Ten fragment Eliota ma genialną ilustrację w „Czasie Apokalipsy” Coppoli. W scenie końcowej filmu oszalały Walter Kurtz (grany przez Marlona Brando) recytuje „Wydrążonych ludzi”, a jego chocholi lud (ciemny lud) wpatrzony w wodza pogrąża się w szaleństwie na terenie zdobytego interioru, jak Kaczyński pogrąża Polskę.

Poprzez wydrążoną Szydło przemawiał zasiedlony w niej Kaczyński. Co odpowiedzą „brukselskie elity” na mowę Kaczyńskiego? To, co mówią od roku z okładem – Polska jest chorym człowiekiem Unii Europejskiej.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
ViktorPedziwiatrMadenantymohersusann Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nika
Nika

Właśnie wyczytałam gdzieś, że Kaczyński powiedział, że Polska może być tylko katolicka, kto nie katolik to przeciw Polsce. Ja NIE KATOLICZKA właśnie otrzymałam propozycję od strażaka – katolika kupić motopompę wartą 7000 za 2500. Mój pracownik – katolik mówił, że warto. Coś co potencjalnie miało ratować życie zostało ukradzione i sprzedane poniżej wartości a wszyscy wiejscy katolicy biorą w tym ochoczy udział. Pozostanę dumną NIE KATOLICZKĄ, bo ten katolicyzm polski jest GÓWNO warty. Wydrążony!!! Pusty!!! Tyle wart co słowa całego PIS!!!

JSC
JSC

Możesz szerzej opisać tą sytuację z motopompą? Domyślam się, że chodzi o handel kradzionym sprzętem antypowodziowym? Jeśli tak to mamy kolejny skandal uderzający w bezpieczeństwo publiczne!

Nika
Nika

Afera nie, taka katolicka polska przedsiebiorczosc, powszechna na prowincji. Nie zorganizowane dzialania, tylko uszczkniecie z dobra ogółu. Przyklad idzie z gory, Kasa na paliwo bez auta i prawa jazdy sie nalezy, premia bez efektow pracy takze. Boga to trzeba nosic w sercu, nie na ustach!

Maden
Maden

Przecie wystarcz sie potem wyspowiadac.

susann
susann

Nie potrafie zrozumiec na kogo ta kobieta wiecznie wrzeszczy z trybuny sejmowej?Nigdy nie odpowiada na zadawane pytania, wiecznie kluczy jak caly PIS. Taka wielka katoliczka,a milosierdzia dla ludzi w wielkiej potrzebie ma ZERO. WSTYD, HANBA. To sie jeszcze odbije na POLSCE.ZAPLACICIE KOCHANI RODACY WSZYSCY.

JSC
JSC

(…)Nigdy nie odpowiada na zadawane pytania, wiecznie kluczy jak caly PIS. (….)
Jednak ona ustanowiła nowy standard… przypomnijcie jak do spółki z Kopacz zamordowała I debatę wyborczą… II na szczęście uratował Zandberg.

antymoher
antymoher

brocha to klasyczny przykład osoby współuzależnionej!

Pedziwiatr
Pedziwiatr

Tak właśnie oglądając na zdjęciach twarze polityków PiS docierało do mnie od jakiegoś czasu,że ich twarze są puste,oczy niewidzące.
Jaro -Drapieżnik wysysa ich wszystkich powolutku,równomiernie.
Sprzedali się i niestety trzeba zapłacic za to cenę.
Co się tyczy katolickiej moralności-znamy ją przecież wszyscy dobrze,myslę że aż niesmacznie byłoby mi przytaczać przykłady.
A Jaro,cóż…nawiązując do wspomnianego w artykule filmu,najwidoczniej lubi zapach napalmu o poranku.

Viktor
Viktor

Czy pamietacie Panstwo kiedy prezes kiwnieciem palca przywolal do siebie p. Szydlo?
Otóz historia sie powtórzyla podczas ostatniej sesji sejmu. Tym razem kaczynski udaje sie do law rzadowych, kiwnieciem palca wzywa Szydlo na korytarz a zaraz potem nastepuje slynne wystapienie pani premier.