Szykuje się bój między Macierewiczem a Gowinem?

Szykuje się bój między Macierewiczem a Gowinem?

Macierewicz już ma prywatną armię w postaci WOT, bombki ze śliwkami w czekoladzie zamówił, Rydzyk i jego kompania noszą go prawie na rękach i jak się okazuje – ciągle mu mało.

Wojowanie z prezydentem Dudą też Macierewiczowi nie wystarcza. Właśnie otwiera kolejny front – tym razem z wicepremierem oraz ministrem nauki i szkolnictwa wyższego Jarosławem Gowinem. Szef MON chce mieć większy wpływ na kształcenie wojskowych lekarzy.

W Sejmie rozpoczęły się prace nad nowelizacją ustawy o utworzeniu Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Projekt PiS zakłada – po myśli Macierewicza – „urealnienie wpływu Ministra ON na proces kształcenia wojskowych kadr medycznych, na proces powoływania niektórych osób pełniących funkcje we władzach uczelni oraz rozszerzenie możliwości dofinansowania działalności UM przez resort obrony narodowej” – napisano w uzasadnieniu projektu.

To oznacza, że Macierewicz będzie mógł wyznaczać władze wydziału wojskowo-lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi: dziekana i prodziekana wydziału oraz prorektora uczelni. Ministerstwo nauki i szkolnictwa wyższego Gowina nie popiera projektu, m.in. dlatego, że kłóci się z podstawowymi zasadami autonomii uniwersytetów cywilnych.

Ewa Kopacz z PO stwierdziła w Sejmie, że przeraziło ją uzasadnienie, iż celem projektu jest urealnienie wpływu szefa MON na proces kształcenia wojskowych kadr medycznych. – „Absolwenci muszą być przede wszystkim lekarzami; muszą być przygotowani merytorycznie, również etycznie. (…) Wpływ obecnego ministra obrony narodowej na kształcenie tych ludzi budzi we mnie mnóstwo wątpliwości i kontrowersji, czy rzeczywiście to będzie najwyższa jakość kształcenia” – powiedziała Kopacz.

Rektor Uniwersytetu Medycznego w Łodzi prof. Radzisław Kordek powiedział, że „ma wątpliwości, bo nie wie jak to rzeczywiście będzie wyglądało w nowym kształcie ustawy o szkolnictwie wyższym”. Druga kwestia – jak dodał – dotyczy tego, co będzie, jeśli rektor i MON nie osiągną porozumienia w sprawie kandydatów. „Nie wyobrażam sobie, że miałbym współpracować z osobą narzuconą” – powiedział.

Jest jeszcze jeden wątek w tej sprawie. Jak podaje RMF FM, MON chce mieć kontrolę nad wydziałem lekarskim w Łodzi, bo przygotowuje on ekspertyzy medyczne. Ostatnio wykonywał takie badania m.in. w związku ze śmiercią Igora Stachowiaka na wrocławskim komisariacie policji.
(Źródło: dziennik.pl, natemat.pl)

bt

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

5 komentarzy do "Szykuje się bój między Macierewiczem a Gowinem?"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
wiesław

Antoni pragnie wskrzesić relikt PRL-u. Wojskową Akademię Medyczną- działającą do 2003r. Widać po raz kolejny że bez komuny PIS nie potrafi funkcjonować. Przewodnia rola partii, ZOMO( WOT), gigantyczne żle wyszkolone wojsko itd.
Lekarz powinien być przede wszystkim lekarzem. Ci spośród nich którzy wybiorą karierę w armii mogą przejść po ukończeniu cywilnej uczelni kurs i się doszkalać w czasie służby.
I jeszcze mieli czelnosć krzyczeć – Precz z komuną!- a sami nic innego niż ona nie wymyślają.

jacek

Medycyna wojskowa to coś czego nie nauczy jakiś tam kurs… Tam jest masa obrażeń bojowych i stresu takowego, nawet dla samego lekarza, nawet dla takiego co się przesiedział całą misję w green point. W kraju dochodzi rehabilitacja tego wszystkiego. A to jest nie jako wojenna rutyna… bo trzeba mieć gdzieś z tyłu głowy, że medyk tej specjalisty musi być gotowy na zmaganie się z efektami użycia BMR, głównie gazów bojowych.

Zbyszek

To za parę lat pojawi się, w końcu, ekspertyza potwierdzająca, że przyczyną śmierci był wybuch.

Zgredzinka

A szanownego ojczulka prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwosci Jerzego Ziobrę, własnoręcznie zamordowali krakowscy kardiolodzy.
Nareszcie „szeryf Zuzia” będzie mógł dokonać na nich osobistej wendetty.
Kiedyś doczeka się tak jak Stalin tego, że w najbardziej krytycznym momencie, żaden lekarz nie przyjdzie mu z pomocą, z obawy przed … jego manią prześladowczą.

Zgredzinka

No i też widać jaka to opinia. Jeszcze łódzki UM nie został przejęty przez MON, a już wykazuje się najwyższym stopniem koniunkturalizmu.
Ze sporządzonej opinii medycznej w sprawie śmierci Igora Stachowiaka wynika tyle, że chłopak … sam się zabił … i dlatego był pośmiertnie tak strasznie poobijany. Nikt go przecież nawet palcem nie tknął, no może troszeczkę połechtał paralizatorem, ale to przecież prawnie dozwolone.

wpDiscuz