Szyszko idzie w zaparte w sprawie córki leśniczego

Jan Szyszko ws. nagród „Nic nie jestem winny i nic nikomu nie muszę zwracać”

Minister Jan Szyszko znowu kręci w sprawie koperty i córki leśniczego. Przypomnijmy, że na posiedzeniu rządu minister ochrony środowiska – w obecności kamer telewizyjnych – wręczył Mariuszowi Błaszczakowi kopertę. I chociaż do ministerstwa spływają zapytania w tej sprawie, wokół koperty nadal panuje ministerialna zmowa milczenia. Co więcej, minister kręci w tej sprawie, za nic mając utrudnianie dostępu do informacji publicznej.

„Tośmy pięknie wypromowali zawód leśników. Chodziło o „Inkę”, to była córka leśniczego i innych leśników, którzy zostali rozstrzelani przez Niemców bez sądu, czy zginęli w Katyniu, Miednoje” – tak na antenie Polskiego Radia Jan Szyszko, minister ochrony środowiska próbował – martyrologicznie – wybrnąć ze sprawy koperty dla Błaszczaka.

Owszem, rozstrzelana w 1946 roku bohaterka antykomunistycznego podziemia Danuta Siedzikówna „Inka” była córką Wacława Siedzika, leśniczego z Narewki na Podlasiu. Jednak Szyszko szybko stracił rezon. Kiedy dziennikarz zaczął dociskać ministra – „To o „Ince” tam było?”, minister wpadł we własne sidła. – „Jako poseł dostaję wiele kopert z prośbą o przekazanie. Oddaj pan kopertę tamtemu, a ja nie zaglądam” – powiedział z rozbrajającą szczerością. – „Koperta wędruje teraz oficjalną pocztą do ministra Błaszczaka” – dodał na zakończenie.

Nie podejmujemy się tłumaczenia toku myślenia Szyszki. Gdyby miało chodzić o „Inkę”, musiałaby chyba zmartwychwstać… Cóż, taka mamy sytuację, że żołnierze wyklęci to sztandarowy argument władzy na wszystko. Może nie należy jednak prywaty zasłaniać historią prześladowań antykomunistycznego podziemia?
(Źródło: natemat.pl)

mpm
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
JacekAndrzej KarackiinvictusWiśniaPiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jot
jot

„…to była córka leśniczego i innych leśników””. Cóż, zdarza się, sami swoi.

PiJar
PiJar

„Chodziło o Inkę”, a w chwilę później – „ja nie zaglądam”. To skąd wiedział? Kłamać, panie Szyszko, też trzeba umieć.

Wiśnia
Wiśnia

Chyba powinno się komentować kretyńskich pomysłów i wypowiedzi tego „pana”

Andrzej Karacki
Andrzej Karacki

„powinno się komentować” ?

invictus
invictus

Jeszcze z taką podłością się nie spotkałem, żeby swoje przekręty i szwindle „przykrywać” Inką (przepraszam za niezbyt elegancki zwrot – szlag mnie trafia, gdy widzę tego pętaka szyszkę). Haniebne i upodlające!

Jacek
Jacek

(…)Chodziło o „Inkę”, to była córka leśniczego i innych leśników, którzy zostali rozstrzelani przez Niemców bez sądu, czy zginęli w Katyniu, Miednoje”(…)
Reduta Dobrego imienia powinna działać! Toż to jest kłamstwo oświęcimskie!