budka

Piotrowicz zrobił „wykład” o szczurach... w kontekście mediów

Trwa kolejny dzień intensywnych prac nad projektem ustawy o Sądzie Najwyższym. Posłowie głosują w sprawie kolejnych zmian. Obrady się przeciągają. Stanisław Piotrowicz uważa, że opozycja stosuje obstrukcyjne działanie, żeby spowolnić pracę komisji. Głos z dalekiego Wietnamu zabiera prezydent i ostrzega, że może nie podpisać tego, co „wysmaży” PiS, nie uwzględniając jego warunków brzegowych. Atmosfera jest gorąca. Między posłami dochodzi do licznych spięć słownych. Burzliwą dyskusję wywołują m.in. zapisy projektu, odnoszące

Piotrowicz, Kogut, Zbonikowski, Krynicka i Duda... wypadają poza burtę

Przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz – zdaniem posłów opozycji – w niewłaściwy sposób procedował zgłoszone przez nich poprawki, uniemożliwiając opozycji przedstawienie ich ustnego uzasadnienia. Według Kamili Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej, Piotrowicz złamał w ten sposób regulamin Sejmu, który „mówi jednoznacznie o potrzebie ustnego przedstawienia poprawek na posiedzeniu komisji” oraz art. 231 kodeksu karnego, który mówi o przekraczaniu uprawnień oraz niedopełniania obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Dlatego właśnie opozycja zapowiedziała „zawiadomienie o

Batalii o sądy ciąg dalszy – nawet system liczenia głosów „nie wytrzymał”

– „Nad Pałacem Prezydenckim powiewa biała flaga. Prezydent nie stanął na wysokości zadania, nie poprawił przedstawionych projektów” – powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej, oceniając prezydenckie projekty ustaw o KRS i SN, nad którymi prace rozpoczęła sejmowa komisja sprawiedliwości. Poprawki przewidują m.in. głosowanie bezwzględną większością na wspólną listę 15 kandydatów do KRS w przypadku niemożności wyboru listy kandydatów większością 3/5. Każdy klub poselski może wskazać maksymalnie 9 kandydatów do KRS. Inna