krs

Batalii o sądy ciąg dalszy – nawet system liczenia głosów „nie wytrzymał”

– „Nad Pałacem Prezydenckim powiewa biała flaga. Prezydent nie stanął na wysokości zadania, nie poprawił przedstawionych projektów” – powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej, oceniając prezydenckie projekty ustaw o KRS i SN, nad którymi prace rozpoczęła sejmowa komisja sprawiedliwości. Poprawki przewidują m.in. głosowanie bezwzględną większością na wspólną listę 15 kandydatów do KRS w przypadku niemożności wyboru listy kandydatów większością 3/5. Każdy klub poselski może wskazać maksymalnie 9 kandydatów do KRS. Inna

Bogdan Rymanowski dołączy do „Polsatu”?

Prezydent Andrzej Duda był w niedzielę gościem specjalnego wydania programu „Kawa na ławę” w TVN 24. Pytany m.in. o złożone w parlamencie projekty ustaw o KRS i SN, które powstały po tym, jak w lipcu sam zawetował oba projekty ustaw autorstwa polityków PiS, oświadczył: – „Odbyłem w tej sprawie konsultacje”. Na pytanie, kiedy opinia publiczna pozna szczegółowe treści obu projektów, prezydent odpowiedział, że są one w Sejmie i „będą one

Jurgiel szczerze o sobie: „Wszyscy w krawatach, a ja jak ten wieśniak"

Można powiedzieć: jaki rząd – tacy ministrowie. Szef resortu rolnictwa Krzysztof Jurgiel w Sejmie… przysnął. A gdy się obudził, by zagłosować – a było to na sali obrad podczas głosowań nad projektem ustawy o KRS – przycisnął nie ten guzik co trzeba. Jako jedyny z posłów Prawa i Sprawiedliwości zagłosował za odrzuceniem prezydenckiego projektu ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Niby nic się nie stało, bo projekty i tak przeszły bez

Giertych przeliczył „szable” po wyborach. Wynik… zaskakujący!

– „Musicie zdecydować, czy chcecie stać tam, gdzie w PRL stała „Solidarność”, czy tam, gdzie stał w 1980 r. wasz poseł i przedstawiciel klubu” – mówił poseł Borys Budka PO o Stanisławie Piotrowiczu z PiS. – „Teraz jesteście po tej samej stronie, gdzie PRL-owska władza, z którą podobno walczyliście. Najgorsze, co możecie zrobić Polsce, to wyprowadzić ją z UE. Przyjęcie antyeuropejskich norm będzie skutkowało tym, że Polska powoli zostanie wepchnięta

Prof. Łętowska: bez niezawisłych sądów nie ma wolności

Prof. Ewa Łętowska, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku, odniosła się w TVN 24 do debaty w Sejmie nad prezydenckimi projektami ustaw o SN i KRS. – „Mówimy o atmosferze, w której dokonuje się zasadnicza zmiana ustrojowa, bez zmiany Konstytucji. Ona się dokonuje w strasznie złym stylu, w stylu pohukiwania i połajanek. Pogarda dla każdego człowieka jest czymś złym, a pogarda stosowana instytucjonalnie jest czymś bardzo złym”. Według Łętowskiej, dobrze,

„Prokurator z PRL zaczyna nas uczyć demokracji”, czyli debata w Sejmie o sądach

W Sejmie debata poselska nad prezydenckimi projektami o SN i KRS, a przed budynkiem parlamentu protest Obywateli RP. To kuriozalna debata, bo w Sejmie powinno najpierw odbyć się głosowanie nad wetami prezydenta, a dopiero potem posłowie mogliby dyskutować nad zgłoszonymi przez Dudę projektami. Na dodatek wciąż opinia publiczna nie zna poprawek, które zostały uzgodnione przez Kaczyńskiego i Dudę. Jednak PiS chce jak najszybciej wprowadzić nowe ustawy o SN i KRS,

Manifest organizacji pozarządowych przeciw ustawom o KRS i SN

28 organizacji pozarządowych wezwało Sejm do wstrzymania prac nad projektami ustaw o KRS i SN. We wspólnym manifeście napisano, że wprowadzenie proponowanych zmian „spowoduje, że Polska definitywnie przestanie być demokratycznym państwem prawa”. – „Wzywamy do natychmiastowego wstrzymania prac parlamentarnych nad ustawami o KRS i Sądzie Najwyższym i żądamy rozpoczęcia szerokich konsultacji społecznych w tej sprawie” – czytamy w oświadczeniu. Organizacje wezwały też prezydenta do zawetowania projektów o KRS i SN,

Minęło pół roku, a prokuratura wciąż nie potrafi ustalić, kto nęka sędziego Żurka w sieci

Krajowa Rada Sądownictwa zdecydowała o zastosowaniu wobec asesorów przepisu z ustawy o KRS mówiącego, że „w przypadku ujawnienia nowych okoliczności dotyczących osoby wskazanej we wniosku o powołanie do pełnienia urzędu sędziego albo asesora sądowego, Rada może z urzędu lub na wniosek uczestnika postępowania ponownie rozpatrzyć sprawę”. Jak wyjaśnił rzecznik Rady Waldemar Żurek, wobec 255 asesorów zastosowanie tego przepisu jest „związane z faktem przedstawienia przez asesorów dokumentów, które powinny być podstawą

To nie koniec afery z sędziami. Kolejne wiadomości od Cichockiego

Udało się przełamać impas, którego ofiarami jest 265 osób powołanych na asesorów przez ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobrę – informuje „Rzeczpospolita”. Wcześniej Krajowa Rada Sądownicza zgłosiła wobec nich sprzeciw. Przyczyną były braki formalne w dokumentacji, czemu resort zaprzeczał. Zaistniały pat pomógł rozwiązać tzw. okrągły stół, zwołany przez przewodniczącego KRS. Do rozmowy zaproszono samych zainteresowanych. Wzięli w nich udział także przedstawiciele stowarzyszeń sędziowskich i prezydenta. Nie przyszedł jedynie zaproszony Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości,

Rząd PiS wzmacnia skrajne prawe skrzydło antyunijne

Jeszcze nie wiadomo za jaką cenę, ale fakt jest pewny. Prezydent Andrzej Duda, który jeszcze przed weekendem robił – w rozmowie z jedną z katolickich rozgłośni – wrażenie, że nie ma szans na porozumienie w sprawie sądów, uległ swojej partii. Wiadomość ta nawet dla członków PiS była niespodzianką. Z niedowierzaniem przyjęto informację o korzystnym obrocie sprawy i finale negocjacji wiceszefa Kancelarii Prezydenta Pawła Muchy z szefem sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisławem

Mechanizm zaszczuwania sędziów, którzy opowiadali o Polsce w Brukseli

– „To nie decyzja Krajowej Rady Sądownictwa doprowadziła do krytycznej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości” – piszą w swoim oświadczeniu sędziowie ze Stowarzyszenia „Iustitia”. To reakcja na stanowisko KRS, która nie zatwierdziła asesorów wskazanych przez Ziobrę. Wśród przyczyn wymieniła brak aktualnych badań lekarskich czy nieukończenie aplikacji sędziowskiej. Według „Iustitii” to „jednak nie decyzja Krajowej Rady Sądownictwa doprowadziła do krytycznej sytuacji w wymiarze sprawiedliwości, lecz wstrzymywanie przez Ministerstwo Sprawiedliwości od około dwóch