rekonstrukcja rządu

Czy w Zjednoczonej Prawicy nadszedł czas walki o stołki?

Po wakacjach PiS planuje rekonstrukcję rządu, ale wydaje się, że nie będzie to takie proste. Krąży plotka, że koalicjanci pana prezesa stracą po jednym resorcie. Puścił ją w świat marszałek Terlecki. W Polsacie News poproszono Jarosława Gowina o komentarz. Szef Porozumienia wydaje się nieco zdziwiony, bo przecież „nie ma żadnych tego typu uzgodnień. Nie ma zgody Prezydium Porozumienia. Ja przyjechałem tu z prezydium, gdzie udzielono mnie i innym negocjującym nową

W W Dzienniku Ustaw pojawił się akt prawny podpisany przez Czerwińską, choć nie była już ministrem

Tak wygląda jakby pani minister finansów jednak nie wytrzymała PiS-owskiego populizmu i w końcu „pękła”. Według rozmówców „Wyborczej” szefowa resortu Teresa Czerwińska uważa, że w przyszłym roku nie da się sfinansować obietnic socjalnych zwanych „piątką Kaczyńskiego”. „Czerwińska wie, że ma jedno nazwisko, jest ekspertką, nie uprawia polityki. To ekonomistka z krwi i kości, tym się różni od premiera Morawieckiego, który de facto jest historykiem” – powiedział dziennikowi jeden z pracowników ministerstwa.

Ubu Król jako niemal geniusz i swojskie "grrówno"

Zaprzysiężenie nowego rządu, który to rząd nazywam „wice”, ma się odbyć w symbolicznej nocy dla Polaków. W nocy na długie lata pozostawiającej cień na Polsce i naszych biografiach, w nocy jako negatywny, ciemny symbol – bo to wówczas wprowadzono stan wojenny, kolbami karabinów walono w drzwi mieszkań opozycjonistów, aby ich internować – z 12 na 13 grudnia. Groteska? Oczywiście, rekonstrukcja rządu wszak polega na „wice” – wicepremier został premierem, a premier

Pacholęctwo Morawieckiego zatrzymało się w PRL

– „Rząd, na którego czele staję, jest ten sam, kierunek działania jest ten sam, wartości są te same. Jest więc rządem kontynuacji, który będzie realizował politykę wspierania polskich rodzin” – powiedział Mateusz Morawiecki, rozpoczynając expose. .@KLubnauer Jeśli to próba odcięcia się od 2 lat niszczących zmian dla Polski, to się to nie uda. 2 lata niszczenia porządku prawnego, 2 lata zrywania sojuszy międzynarodowych, 2 lata drenowania kieszeni Polaków, 2 lata

Roman Giertych - "List do pana Adama Tomczyńskiego podającego się wczoraj za sędziego SN"

Takiego zdania jest były wicepremier Roman Giertych, który zaraz po powołaniu przez prezydenta RP nowego rządu, upublicznił swoją opinie na temat tego wydarzenia. Odnosząc się do nominacji Antoniego Macierewicza, napisał w Wirtualnej Polsce, że upokorzenie jakie lider PiS zgotował głowie państwa jest „porażające i przygnębia mnie jako obywatela RP”. Mecenas zastrzegł się, że nigdy nie był zwolennikiem obecnego gospodarza Pałacu Prezydenckiego, ale z ubolewaniem patrzy teraz na upadek urzędu. Wyraził

Morawiecki „w pewnym stopniu urwał” dialog z UE

Mateusz Morawiecki, który już wkrótce stanie na czele nowego rządu Prawa i Sprawiedliwości, „zapisał” się na sławetnych taśmach nagranych w 2013 r w restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Jak sugeruje „Newsweek”, który przypomniał na swoich łamach fragmenty stenogramów, wygłasza tam opinie, które z pewnością nie przypadną do gustu twardemu elektoratowi Prawa i Sprawiedliwości. Morawiecki, był wtedy prezesem BZ WBK oraz doradcą Donalda Tuska i wiele wskazywało na to, że wejdzie do rządu

Kaczyński lub Morawiecki? Polacy mówią - Morawiecki na stanowisku premiera

Tuż po wyborze Mateusza Morawieckiego na stanowisko premiera spadły nieco notowania PiS. W sumie nic dziwnego. Wybór ten „rozjuszył znaczną część wyborców PiS, dla których ex-bankier, doradca Tuska, człowiek elit i wielkiego biznesu jest nie do zaakceptowania jako ICH lider” – pisze na portalu Crowdmedia Piotr Lipiński.  Wygląda jednak na to, że Jarosław Kaczyński miał to wkalkulowane. Miał bowiem ważniejszy cel do osiągnięcia. Jaki? Zacznijmy od tweeta, na treść którego

Morawiecki zrekonstruowany na Szydło

W „Sowie & Przyjaciele” Mateusz nie robił żółwika z Donaldem Tuskiem, ale z innymi politykami PO owszem. Nie mamy do czynienia z rekonstrukcją rządu, ale z rekonstrukcją premiera. W tej chwili rząd nie zostanie wymieniony, wszyscy ministrowie zostają na stanowiskach, a nawet zostaje Beata Szydło, spadnie tylko w hierarchii o jedno oczko. Spada na stopniach podium – ze stopnia premiera na wicepremiera. Proszę zauważyć, nie wiemy, jak została złożona dymisja,

Poseł PiS szczerze o zmianach w rządzie

Ledwo minęło kilka godzin od dymisji premier Beaty Szydło i „namaszczenia” na stanowisko szefa rządu Mateusza Morawieckiego, a na Twiterze można było przeczytać zaskakujący wpis. Tomasz Latos, poseł PiS podzielił się dość dwuznaczną refleksją: „Co dalej? Zadaję sobie to pytanie, tak jak wielu. Jedno pewne – ustawy o SN i KRS przykryte zmianą w rządzie.” Polityk, nie bez racji skojarzył zmianę na czele rządu z głosowaniami nad ustawami, dotyczącymi reformy

Wpadka Kancelarii Sejmu: "Polityk we własnym kraju musi skulić uszy, bo ambasador innego państwa warknął?”

Przez ponad miesiąc politycy PiS wraz ze swoim prezesem zastanawiali się, kalkulowali, rozpatrywali różne warianty i wreszcie wybrali. Długo to trwało, ale wreszcie wiemy, kto będzie nowym premierem polskiego rządu. Beatę Szydło zastąpi Mateusz Morawiecki. Dla wielu to dość zaskakująca decyzja, z którą trudno im się pogodzić. Beata Szydło była odbierana bardzo pozytywnie przez elektorat PiS-u i część polityków tej partii. To również jej przypisuje się wciąż wysokie poparcie społeczne.

Prezes popłynął czy faktycznie nadal umiejętnie gra koalicjantami?

– „Jarosław Kaczyński w swoim rządzie dymisjonuje swoją kandydatkę i robi premierem byłego doradcę Donalda Tuska. To chichot historii” – tak skomentował wiceprzewodniczący PO Borys Budka zamianę Szydło na Morawieckiego. – „Cieszyłbym się, że Kaczyński sięga po sprawdzone kadry Platformy Obywatelskiej, gdyby nie to, że pan premier Morawiecki nagle zapomniał, co to jest normalne wolnorynkowe podejście do gospodarki i stał się gorącym orędownikiem centralizmu, centralnego sterowania, gospodarki opartej na własności

Premier skandaliczny tryb prac nad zmianą ustawy oświatowej porównał… z grą Lewandowskiego

Rzeczniczka PiS Beata Mazurek poinformowała, że premier Beata Szydło złożyła rezygnację z pełnionej funkcji na ręce komitetu politycznego partii. Rezygnacja została przyjęta. Jednocześnie na stanowisko premiera komitet polityczny PiS wysunął kandydaturę Mateusza Morawieckiego. Głosowanie w tej sprawie było tajne. Mazurek nie chciała zdradzić jego kulisów. Co dalej z Szydło? Beata Mazurek powiedziała dziennikarzom zgromadzonym przy Nowogrodzkiej: – „Chcemy, by Beata Szydło pełniła ważną, eksponowaną funkcję w polskim rządzie”. Nieoficjalnie mówi