Rymanowski

Duda wreszcie dał głos – „Interesują go partyjni koledzy, a nie Polska!!!”

Wolałbym, aby Andrzej Duda miał przed sobą lepszego dziennikarza wywiadowcę, niż Bogdan Rymanowski. Marzeniem byłaby Teresa Torańska, na pewno lepsza byłaby Monika Olejnik, Magda Jethon (nie podlizuję się), Justyna Pochanke, Anita Werner – och, kobiety – czy Kamil Durczok, ale jest tak, jak jest. I tak zgoda na dziennikarza spoza mediów „narodowych” jest nie lada stresem dla prezydenta. Tak naprawdę Duda daje nam powód do wstydu, wszak jest prezydentem Polski,

Nie dwa a dziesięć miliardów zafundujemy PiSowskim mediom publicznym. Lwia ich część trafi do TVP

Polski system polityczny nie przewiduje silnego prezydenta. Owszem, głowa państwa ma wiele możliwości blokowania złych pomysłów parlamentu czy rządu, ale niewiele narzędzi do realizowania swoich pomysłów. Pozostaje mu dobijanie politycznych targów z większością parlamentarną, metodą swoistego szantażu: ja podpiszę wam to, jeśli wy zaakceptujecie mój pomysł w tamtej sprawie. Ten prosty, konstytucyjny fakt ówczesny kandydat PiS, Andrzej Duda, zignorował już na etapie kampanii wyborczej. Czy celowo, zgodnie ze scenariuszem rozpisanym

Bogdan Rymanowski dołączy do „Polsatu”?

Prezydent Andrzej Duda był w niedzielę gościem specjalnego wydania programu „Kawa na ławę” w TVN 24. Pytany m.in. o złożone w parlamencie projekty ustaw o KRS i SN, które powstały po tym, jak w lipcu sam zawetował oba projekty ustaw autorstwa polityków PiS, oświadczył: – „Odbyłem w tej sprawie konsultacje”. Na pytanie, kiedy opinia publiczna pozna szczegółowe treści obu projektów, prezydent odpowiedział, że są one w Sejmie i „będą one