rządy pis

Poseł PiS Horała też próbuje bagatelizować aferę Banasia

– „Pan Horała w Polsacie świetnie się bawi mówiąc, że ha ha pan Banaś to ma tylko zarzuty od dziennikarzy śledczych TVN ha ha ha… Tak, pan Horała przewodniczył komisji VAT” – skomentowała jedna z internautek dzisiejszy występ posła PiS. Jednak nie po raz pierwszy ten poseł PiS zachowuje się – eufemistycznie rzecz nazywając – przedziwnie. Przypomnijmy choćby nasz artykuł „We francuskim Sevres Horała będzie kiedyś wzorcem bezczelnej manipulacji”. Pan

Gowin po wyborach odważył się nawet skrytykować TVP pod rządami Jacka Kurskiego

Jarosław Gowin po wyborach wyraźnie nabrał odwagi. Wprowadzenie do Sejmu przez jego ugrupowanie większej niż dotychczas liczby posłów wyraźnie go ośmieliło. Na korytarzach sejmowych krążą pogłoski, że apetyt Gowina na objęcie wyższego niż do tej pory stanowiska w rządzie też jest większy. Pisaliśmy o tym w artykule „Gowin chciałby „wygryźć” Morawieckiego?”. Wicepremier Gowin nie zawahał się więc skrytykować TVP pod rządami Jacka Kurskiego. – „Ten ton przekazu, który formułuje telewizja

PO domaga się pilnego zwołania komisji kontroli państwowej w sprawie prezesa NiK Mariana Banasia

– „Wokół najważniejszej instytucji kontrolnej w Polsce toczy się jakaś dziwna gra. To jest bardzo poważny kryzys państwa. Jeżeli NIK ma działać w sposób transparentny, Polacy muszą dokładnie wiedzieć, co dzieje się wokół Mariana Banasia. Od kilku tygodni wiemy, że pan Marian Banaś ma problemy, jeżeli chodzi o kontrolę CBA” – powiedział Marcin Kierwiński. Posłowie PO domagają się pilnego, nadzwyczajnego zwołania komisji kontroli państwowej w celu złożenia przez prezesa NIK

Wybitna reżyserka czuje się dowartościowana zainteresowaniem zbawcy narodu

Agnieszka Holland nie po raz pierwszy krytykuje władzę Prawa i Sprawiedliwości. – „Najpierw skutecznie podzieliła społeczeństwo, a teraz poszerza stan posiadania środkami, które są trywialne, bo to pieniądze, ale skuteczne” – powiedziała reżyserka w wywiadzie udzielonym „Wysokim Obcasom”. – „Jednocześnie wprowadza ideologiczny zamęt. I doprowadza do sytuacji bliskich faszyzmowi. Odradzają to, co było pomysłem ONR-u czy części endecji przed wojną: katolickie państwo narodu polskiego. Przyznał to zresztą Kaczyński oficjalnie” –

W SOP stłuczka goni stłuczkę, ale funkcjonariuszom przyznano nagrody

Od początku 2019 r. na nagrody dla funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa poszło ponad 2 mln zł – tak wynika z nieoficjalnych ustaleń „Super Expressu”. A nie dalej jak wczoraj pisaliśmy, że „Mistrzowie kierownicy SOP znów pokazali co potrafią”. Średnia wysokość nagrody dla funkcjonariusza SOP wyniosła 650 zł brutto. – „Nagrody przyznawane były za bardzo dobrą realizację zadań służbowych w szczególnie trudnych warunkach lub wymagających znacznego nakładu pracy, zaangażowania i odpowiedzialności”

Prof. Safjan: „Tylko zaangażowanie obywateli może powstrzymać rządzących od podejmowania złych decyzji”

– „Wierzę, że ciągle są jeszcze w Polsce mechanizmy, które pozwalają na to, żeby bronić wartości państwa prawa. One są moim zdaniem bardzo poważnie osłabione. Tylko zaangażowanie obywateli może powstrzymać rządzących od podejmowania złych decyzji” – stwierdził w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” prof. Marek Safjan, sędzia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, a wcześniej prezes polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Prof. Safjan uważa, że po 2015 r. doszło do naruszenia podstaw funkcjonowania państwa prawa.

Doradca pisowskiego wojewody od 12 lat jeździł autem bez prawa jazdy, a prokurator chciał umorzenia sprawy!

Sąd Rejonowy w Nysie nie zgodził się na warunkowe umorzenie postępowania karnego wobec Arkadiusza Sz. – doradcy wojewody opolskiego, wiceprzewodniczącego Rady Miasta w Opolu oraz członka rady programowej regionalnej TVP z rekomendacji PiS. Przypomnijmy, że Arkadiusz Sz. został zatrzymany na początku roku, kiedy zaparkował swój samochód w niedozwolonym miejscu obok Komendy Powiatowej Policji w Nysie. Funkcjonariusze ustalili, że stracił on prawo jazdy 12 lat wcześniej. Jak się okazało, były już

Kaczyński dziękował abp. Jędraszewskiemu w Stalowej Woli i straszył: będzie gorzej jeśli nas nie wybierzecie

To był ostatni spektakl PiSowskiego teatru wędrownego pod nazwą Rodzinny Piknik. Odbył się w Stalowej Woli, gdzie prezes wygłosił nacechowane wielką emocją przemówienie. Dał w nim upust swojemu podziwowi dla niedawnych głośnych wypowiedzi metropolity Krakowskiego Marka Jędraszewskiego, dziękując za ostrą krytykę pod adresem środowisk LGBT . „Jesteśmy tobie Ekscelencjo, najdostojniejszy księże arcybiskupie głęboko wdzięczni, z serca wdzięczni” – dziękował. „Za to, że w słowach zdecydowanych i jednoznacznych ujął ten problem.

140 mln więcej i 120 nowych osób w KPRM. Miało być skromnie, a wyszło Bizancjum

Kancelaria Prezesa Rady Ministrów jest kolejną państwową instytucją, z której PiS zrobił własny folwark. W ubiegłym roku na utrzymanie KPRM wydano 140 milionów zł więcej. Pod rządami „dobrej zmiany” zatrudniono ponad 120 nowych pracowników. Jeszcze w 2011 r. w KPRM pracowało zaledwie 559 osób, liczba pracowników zwiększyła się znacząco dopiero pod rządami konserwatywnej prawicy. W 2018 r. liczba zatrudnionych w instytucji wynosiła już 680 osób. Jak się okazuje, w górę

Przyłębska zapowiedziała, że TK zbada nakaz opublikowania list poparcia kandydatów do KRS

Europejska Sieć Rad Sądownictwa wezwała Kancelarię Sejmu do publicznego udostępnienia list poparcia do KRS. Sieć wskazuje na to, że obowiązek ten wynika z wyroku Najwyższego Sądu Administracyjnego z czerwca bieżącego roku. Decyzję ESRS i NSA utrudnić chce Julia Przyłębska. „Trybunał Konstytucyjny będzie badał, czy zgodny z obowiązującymi przepisami konstytucyjnymi jest nakaz upublicznienia nazwisk osób, które wsparły kandydatów na sędziów” – przyznała Przyłębska w jednym z niedzielnych programów Telewizji Polskiej, informując

Mocny artykuł o Polsce w szwedzkim dzienniku „Dagens Nyheter”

W niedzielę, w jednym z największych szwedzkich dzienników „Dagens Nyheter” ukazał się artykuł poświęcony problemom dzisiejszej Polski. Jego autorem jest redaktor naczelny pisma, 35-letni Peter Wolodarski, którego rodzice wyemigrowali z Polski pod koniec lat 60-tych. Artykułem tym Wolodarski, podobnie jak wielu dziennikarzy z całego świata poparł hasło „Nie ma równości bez solidarności”, do którego powróciła „Gazeta Wyborcza” w odpowiedzi na brutalny atak przeciwko uczestnikom Marszu Równości w Białymstoku. W tekście