stan zagrożenia epidemiologocznego

Wybory prezydenckie 2020. Oficjalne wyniki PKW

Po ogłoszeniu przez rząd stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce komentatorzy zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt tej sytuacji. Gdyby w kraju wprowadzono stan wyjątkowy, oznaczałoby to, że podczas jego trwania oraz w ciągu 90 dni od jego zakończenia nie mogą być przeprowadzane wybory. Pojawiają się więc pytania, dlaczego w obliczu takiego zagrożenia pandemią koronawirusa w Polsce rządzący nie wprowadzili właśnie stanu wyjątkowego? To jest stan wyjątkowy bez jego ogłoszenia. Rządzący

Abp Gądecki kontroluje seminarium w Kaliszu. Powód kontroli był mu znany od dwóch lat...

– „W związku z wprowadzeniem stanu zagrożenia epidemicznego w Polsce oraz stosując się do rozporządzeń organów państwowych z 13 marca br., które ograniczyły liczbę uczestników zgromadzeń do 50 osób, w tej wyjątkowej sytuacji, proszę biskupów diecezjalnych o wydanie decyzji, aby podczas każdej Mszy Świętej i nabożeństw wewnątrz kościoła mogło przebywać maksymalnie 50 osób” – napisał w specjalnym komunikacie Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki. Przewodniczący Episkopatu: stosujmy się rozporządzenia

Nie będzie szybkiego odbicia w gospodarce

– „Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego, co pozwala nakładać niezbędne ograniczenia dla przeciwdziałania rozprzestrzeniania się koronawirusa” – powiedział Mateusz Morawiecki. Jednym z ograniczeń jest wprowadzenie pełnych kontroli na wszystkich polskich granicach. – „Podejmujemy decyzję o tymczasowym przywróceniu granic. Najpierw na 10 dni z możliwością przedłużenia o 20 dni, a później o kolejny jeden miesiąc. Wprowadzamy zakaz wjazdu do Polski dla cudzoziemców. Polscy obywatele po przekroczeniu granicy zostaną skierowani