Tak ludzie Sasina zarabiają w spółkach Skarbu Państwa

Tak ludzie Sasina zarabiają w spółkach Skarbu Państwa

Jak ustaliła Wirtualna Polska, aż kilkunastu dyrektorów resortu aktywów państwowych, kierowanego przez wicepremiera Jacka Sasina zasiada obecnie w radach nadzorczych spółek Skarbu Państwa. Dzięki temu oprócz dyrektorskiej pensji otrzymują oni dodatkowo co miesiąc kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Według ministerstwa dzieje się tak zgodnie z przepisami prawa i wymaganymi procedurami.

 

Przypomnijmy, że według ustawy z 21 sierpnia 1997 r. o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne, dyrektor generalny, dyrektor departamentu i jego zastępcy mogą zasiadać nie więcej niż w dwóch spółkach prawa handlowego. I muszą być wyznaczeni jako reprezentanci Skarbu Państwa.

W marcu 2020 roku wiceprzewodniczącym rady nadzorczej Totalizatora Sportowego został szef gabinetu politycznego wicepremiera, Ryszard Madziar. Cztery miesiące później zasiadł w RN Tauron Polska Energia. Z kolei Marcin Kowalczyk, szef gabinetu politycznego ministerstwa, trafił do dwóch rad nadzorczych w spółkach PGE i PKP Cargo. W ministerstwie zarabia ok. 8 tys. zł brutto, a jako członek rady nadzorczej w PGE polityk otrzyma ok. 8,5 tys. zł brutto, zaś z PKP Cargo ok. 13,5 tys. zł. Madziar i Kowalczyk należą do najbardziej zaufanych współpracowników wicepremiera Sasina.

W taki sam sposób dorabiają dyrektorzy departamentów w resorcie, a w niektórych przypadkach także ich zastępcy. Od listopada 2019 r. dyrektorem generalnym w resorcie Jacka Sasina jest Tomasz Trautsolt. To doświadczony urzędnik, w przeszłości był zastępcą dyrektora Departamentu Koordynacji Procesu Legislacyjnego w KPRM i zastępcą dyrektora Departamentu Programowania Prac Rządu. We wrześniu 2020 roku został członkiem Rady Nadzorczej Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, a od listopada 2020 r. jest członkiem RN Krajowej Spółki Cukrowej. W tej pierwszej spółce jest dodatkowo przewodniczącym Komitetu ds. Wynagrodzeń. Zasiada w nim obok Kamili Sukiennik, szefowej gabinetu prezesa NBP. Tej samej, o której zrobiło się głośno z powodu gigantycznych zarobków, wynoszących ok. 42 tys. zł miesięcznie. Tomasz Trautsolt za pracę w dwóch spółkach otrzyma dodatkowo kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. Razem z pensją dyrektora generalnego (ok. 20 tys. zł) jest on jednym z najlepiej opłacanych urzędników w resorcie aktywów państwowych.

 

Andrzej Kania, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego, jest od połowy 2020 roku szefem Rady Nadzorczej spółki Tauron. Zarabia ok. 9-10 tysięcy miesięcznie dodatkowo.

Jonasz Drabek od maja 2020 roku jest dyrektorem Departamentu Górnictwa w ministerstwie. Dwa tygodnie po objęciu nowej funkcji 38-letni urzędnik trafił do Rady Nadzorczej Agencji Rozwoju Energii, której udziałowcami są m.in. PGNiG i Kompania Węglowa w Katowicach.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

29-letni Wojciech Krysztofik jest dyrektorem Departamentu Łączności w resorcie Jacka Sasina. Krysztofik zasiada w dwóch Radach: Poczty Polskiej i Grupy Azoty. To dodatkowo kilkanaście tysięcy złotych miesięcznie. W Grupie Azoty członek RN dostawał w ubiegłym roku 14,3 tys. zł miesięcznie.

Dyrektor Departamentu Nadzoru tzw. pierwszego Marcin Izdebski od września 2020 r. jest członkiem RN Banku Pekao BP. W 2019 r. przedstawiciele Rady dostawali rocznie ok. 119 tysięcy złotych. Zastępca Izdebskiego – Ewa Amzel zasiada w dwóch radach państwowych spółek: Polski Holding Hotelowy i Grupa Azoty „POLYOLEFINS”. Filip Ostrowski, dyrektor Biura ds. Reformy Nadzoru Właścicielskiego w 2020 roku dołączył do Rady Nadzorczej Polskich Kolei Państwowych, a wicedyrektor Biura Izabela Wojtyczka do RN PKP Cargo. Z kolei Monika Chomiuk z biura dyrektora generalnego od stycznia br. jest członkiem RN Pocztowego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych.

mpm

Źródło: wp.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ryszard
Ryszard
18 lutego 2021 10:21

Suwerenowi to nie przeszkadza. Wprost przeciwnie – suweren lubi zjeść kawior i wypić szampan. A że tylko ustami swoich przedstawicieli? Cóż – nic nie jest doskonałe!

Włodzimierz
Włodzimierz
18 lutego 2021 10:40

Dlaczego tego pisowskiego skoku na kasę nie wykorzystuje opozycja w swoich publikacjach ???!!
Jeżeli tej patologii nie nagłośnią to bedą jej współwinni!

Predator
Predator
18 lutego 2021 15:14
Reply to  Włodzimierz

Jest to nagłaśniane ale moim zdaniem za mało, niewiem tylko co się dzieje z ludźmi że nie reagują na to dojenie bez skrupułów naszych pieniędzy. Jak PO rządziła wydali 8 zł na ośmiorniczki to oburzony naród darł mordę na lewo i prawo, sasin wywalił w bloto 70 baniek, dodatki do wysokich wynagrodzeń idą w miliardy a naród jak zahipnotyzowany, akceptuje wszystko.