Tak rodzi się kult jednostki

„Bez żadnego trybu” Kaczyński zgarnął w Sejmie prawie 72 tys. zł

PiS każe Polakom podziwiać, szanować i czcić Jarosława Kaczyńskiego.

Gdy 23 kwietnia Jaśnie Pan Prezes Tysiąclecia łaskawie raczył zaszczycić swą obecnością warszawski sąd, PiS-owska prezes tegoż sądu Joanna Bitner zamknęła część gmachu dla postronnych, by uchronić Jaśnie Pana przed kontaktami z pospólstwem. Tego samego dnia w sądzie tym składał też zeznania przewodniczący Rady Europejskiej i były premier Donald Tusk. Ma się rozumieć, został potraktowany jak każdy inny obywatel i nikomu do głowy nawet nie przyszło, by wyłączać z normalnego funkcjonowania tę część budynku.

W Legnicy nieznani sprawcy, których szuka policja, postawili na postumencie po zlikwidowanym pomniku gumową kaczuszkę. Gdyby postawili pieska, pluszowego misia albo rycerza Jedi – też nikomu do głowy by nie przyszło, by zajmować się takimi bzdetami i marnować na to pieniądze podatników. Ale postawili kaczuszkę, czyli szydzili z Jaśnie Pana, a to już jest zbrodnia niewybaczalna i wymagająca zaangażowania służb. Proponuję zwrócić się w ramach NATO do Amerykanów – któryś z ich satelitów musiał zarejestrować moment ustawiania zbrodniczej kaczuszki.

Jeśli dziwicie się i zastanawiacie, jak możliwe było zbudowanie w Polsce w latach 50. (a w Rosji wcześniej) kultu Józefa Wissarionowicza Stalina, to dziś możecie uzyskać odpowiedź na to pytanie, obserwując ten proces w praktyce. Właśnie tak rodzi się kult jednostki.

Głównym wykonawcą operacji nie jest sam Najjaśniejszy Pan. Potrzebne do tego są przede wszystkim tłumy czynowników i wasali z łaski Pana wyniesionych ponad pospólstwo, obdarzonych urzędami i tytułami, powołanych na stanowiska, których w innych warunkach raczej by nie zdobyli. To właśnie oni, ludzie tacy jak PiS-owska prezes warszawskiego sądu czy szef policji w Legnicy, by przypodobać się swemu dobroczyńcy i utrwalić jego panowanie, demonstrują szczególną czołobitność i wydają zarządzenia, by poddani oddawali Władcy należną cześć oraz szacunek. Kto tego nie uczyni, ma być ścigany z mocy prawa.

Oczywiście, robią to nie tylko z czystej, bezinteresownej miłości, ale także z wyrachowania, broniąc swych urzędów i pozycji w hierarchii społecznej. Doskonale bowiem zdają sobie sprawę, że ich los zależy od losu Jaśnie Pana. Jeśli władzę w kraju przejmą zuchwalcy, którzy dziś ustawiają na postumencie pomnika w Legnicy gumową kaczuszkę, cała warstwa wasali i sług Prezesa Tysiąclecia będzie musiała pożegnać się z urzędami, zaszczytami i wysokimi państwowymi pensjami. Doskonale o tym wie i PiS-owska prezes warszawskiego sądu Joanna Bitner, i szef policji w Legnicy. Dlatego dokładają wszelkich starań, by przypodobać się Jaśnie Panu, utrwalić jego panowanie i ukarać nikczemników niewykazujących dość czołobitności wobec Władcy.

Dla zbudowania kultu jednostki potrzebni są też sprawni i cyniczni propagandyści, którzy pomogą wznosić w głowach pospólstwa wirtualny pomnik Jaśnie Pana. Którzy bez zmrużenia oka, z pełnym przekonaniem i entuzjazmem będą głosić kłamstwa i wmawiać opinii publicznej, że czarne jest białe. Tacy np. jak bracia Karnowscy, którzy w tygodniku „Sieci” opowiadają, że Jaśnie Pan był wielkim i wpływowym działaczem „Solidarności”, a władze PRL chciały go internować.

Pisanie historii na nowo nie jest świeżym pomysłem. Drogę, po której dziarsko kroczą dziś bracia Karnowscy, prawie sto lat temu przetarli liczni propagandyści epoki stalinowskiej, którzy nie tylko w tekstach, ale nawet na historycznych zdjęciach potrafili wymazywać niewygodne postacie i wyolbrzymiać rolę tego, komu służyli.

W ten sposób całe zastępy sług, wasali i czynowników wspólnym wysiłkiem wznoszą gmach kultu jednostki. A sama Jednostka? Co na to Jaśnie Pan?

On jest ponad to. Milczy. Ludzie wielcy nie zniżają się wszak do komentowania pochwał i słów uwielbienia wypowiadanych przez wasali ani nie wyrażają wdzięczności za czołobitne gesty poddanych. Odbierają je jako coś zrozumiałego samo przez się i należnego im w sposób oczywisty.

No, sami powiedzcie, czyż to nie oczywiste, że Jaśnie Pan może przemawiać bez żadnego trybu, a tablica z nazwiskiem jego brata jest zawieszana obok tablicy Jana Pawła II? I czy nie jest oczywiste, że w Starachowicach lokalni czynownicy nazwali jedną z ulic imieniem mamusi Jaśnie Pana, a przed tutejszym kościołem Wszystkich Świętych umieszczono tablicę z inskrypcją: „Jadwidze Kaczyńskiej z wdzięczności za dar życia Prezydenta i Premiera RP – w I rocznicę śmierci Mieszkańcy Starachowic”?

Wojciech Maziarski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

18
Dodaj komentarz

avatar
15 Comment threads
3 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
AndrzejPiotrtatuś i mamusia KaczynskiegoZbyszekZwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Henio
Henio

Oj tam oj tam to taki zwykły normalny trol

Henio
Henio

Gnom

antymoher
antymoher

zakompleksiony,niekochany ,sfilcowany dryblas

Maciek123454321
Maciek123454321

W dobie internetu i pluralizmu mediów trudno będzie zrobić ze św. Karalucha nowego bożka.

Maria
Maria

Ale bohatera gry komputerowej tak. A stąd do wielkości niedaleko

gość
gość

dar życia, bo przecież mogła ich usunąć?

Marcin
Marcin

I wy piszecie że pisowcy to głupi ludzie…

Zbyszek
Zbyszek

Głupek

Maria
Maria

Piękne zdjęcie, czy pampersy też mu zmienia?

Grigori
Grigori

Widok tych ludzi na tym zdjęciu po prostu mnie przeraża, a jeszcze bardziej przeraża mnie to że tą przestępczą sektę popiera nadal około 35% społeczeństwa, proszę mi powiedzieć gdzie ci ludzie co jeszcze ich popierają mają rozum jak w ogóle go mają i wiedzą co to takiego jest rozum.

Marek
Marek

No i jak tu już kiedyś pisałem że Polacy to ciemna kościelna masa i jak : PiS każe Polakom podziwiać, szanować i czcić Jarosława Kaczyńskiego : to na pewno tak przynajmniej 45% tego ciemnogrodu kościelnego tak będzie robić, a dowodem tego jest nawet między innymi i to że w ostatnim sondażu po konwencji wyborczej PiS, podczas której partia rządząca złożyła Polakom kolejne obietnice. PiS zapowiedziało m.in.: wyprawkę szkolną dla każdego ucznia, premię za szybkie urodzenie kolejnego dziecka, a także emeryturę dla niepracujących matek czworga dzieci, wzrosło im poparcie z 32% z przed ostatnimi obietnicami do 42 po obietnicach a na… Czytaj więcej »

Marek
Marek

A mnie się wydaje że w dobie internetu i dostępu do źródeł informacji, powinno się postawić inne pytanie. Czy możliwe jest zrobienie z życiowego fajtłapy bez rodziny. męża stanu, wielkiego zbawcy narodu……. ? Wydaje się że nie. Ale próby są czynione. W głoszeniu tej papki informacyjnej przoduje publiczna TV , TV Republika i Rydzykowa Trwam. Do tego dokładają swoje się tzw polskie gazety i portale internetowe wspomagane finansowo przez spółki skarbu państwa.. Ta papka nazywa się „propaganda”. I to właśnie robi PiS. Za pomocą propagandy próbuje zrobić coraz większej grupie Polaków zwykła wodę z mózgu, i to się częściowo udaje.… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

I pomyśleć tylko, że noblistce Wisławie Szymborskiej prawactwo nigdy nie wybaczyło jakiegoś młodzieńczego wierszyka o partii …Nie zamierzam przytaczać tutaj grasujących obecnie w przestrzeni wierszydeł o Jarosławie Kaczyńskim, ale normalnemu człowiekowi na przemian włos na głowie i łzy w oku ( też naprzemiennie: ze śmiechu i ze zgrozy) stają.

cuda Kaczynskiego
cuda Kaczynskiego

1) Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK, rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie, dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu, jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. 2) Cud drugi, żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin… Czytaj więcej »

tatuś i mamusia Kaczynskiego
tatuś i mamusia Kaczynskiego

:On jako czystej krwi bolszewik przez cztery pokolenia wciskano im idee komunizmu więc jak mogło by być skoro tam zawsze był konflikt by utrzymać włądzę ! To immamentna zasada z bolszewizmem. A oto ród tego co nas tak gnębi : RAJMUND KACZYŃSKI URODZONY W GRAJEWIE MATKA FRANCISZKA ZE SWIATKOWSKICH ZRODZONEJ W WSI GRONOWCE KOŁO ODESSY Z RODZINY NACZELNEGO PREZESA SADU WOJSKOWEGO ZA STALINA PUŁKOWNIKA ARMII CZERWONEJ WILHELMA SWIATKOWSKIEGO. Historia zasłużonych dla morderców z Katynia, dwóch ukochanych wujków Jarka i Lecha – Wilhelma i Henryka ŚWIĄTKOWSKICH i ich związek ze straszliwym Mordem Katyńskim. Wilhelm był absolwentem Charkowskiego Instytutu Prawa z 1940… Czytaj więcej »

Piotr
Piotr

Józefa Wissarionowicza bym w to nie mieszał. Co ma piernik do wiatraka.

Andrzej
Andrzej

Osobiście życzę mu aby odszedł jak najszybciej w zdrowiu.

Andrzej
Andrzej

Piotrowicz szatniarzem? Za taką misje też płacą?