„Taki to już los mój będzie, Takie to już miłowanie: Przywitanie, pożegnanie, Pożegnanie, wspominanie …”

„Taki to już los mój będzie, Takie to już miłowanie: Przywitanie, pożegnanie, Pożegnanie, wspominanie ...”

„Taki to już los mój będzie, Takie to już miłowanie: Przywitanie, pożegnanie,
Pożegnanie, wspominanie …”

Właśnie przed chwilą dotarła do nas wiadomość, w którą trudno uwierzyć.

Dzisiaj o godzinie 6.08 zmarł Wojciech Pszoniak, wybitny aktor i wspaniały człowiek. Przegrał walkę z rakiem…

Dla nas, redakcji koduj24.pl ta śmierć jest szczególnie bolesna. Był naszym współpracownikiem i przyjacielem. Mimo licznych zajęć, zawsze znalazł czas, byśmy jako portal niezależny mogli czuć jego wsparcie i czerpać pełnymi garściami tyle siły i optymizmu, które pomagały nam w chwilach, gdy i dla nas polska rzeczywistość stawała się zbyt ciężka do ogarnięcia.

Panie Wojtku, nie żegnamy Pana, mówimy tylko „do widzenia”, wierząc, że tam, gdzie już Pan jest, zagra Pan w jeszcze wielu wspaniałych sztukach i z tą niezwykłą mądrością w oczach, uśmiechem łagodzącym wszystko, co wokół takie mroczne, będzie nas Pan wspierał. Będzie Pan z nami…

Redakcja koduj24.pl

 

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
5 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kazimierz
Kazimierz
19 października 2020 10:58

Robespierre w „Danton” Wajdy to było mistrzostwo .

Wiesiek
Wiesiek
19 października 2020 11:31

Mieszkając na Zachodzie, nigdy nie traciłem kontaktu z Polską. Tu ciągle mam mieszkanie, własny NIP i PIT. Tu mam przyjaciół. Rodzice wychowywali mnie w przekonaniu, że Polska jest najlepszym i najpiękniejszym krajem. Dzięki podróżom po świecie zrozumiałem, że to nie do końca prawda, że są kraje piękniejsze i zasobniejsze. Ale miłość do ojczyzny jest jak miłość do matki. Kochać ją trzeba i szanować za to, że jest. Im bardziej biedna i umęczona, tym większej wymaga miłości[5].

Wojciech Pszoniak,

Wiesiek
Wiesiek
19 października 2020 11:32

Pamiętam go szczególnie z roli Robespierre w „Sprawie Dantona” Wajdy. Genialna rola. Z tym filmem przypomina się osobiste doświadczenie powiewu wolności. Jest zima 1982 r. Jestem w Poznaniu jako podchorąży (służba wojskowa po studiach była obowiązkowa) Razem z kolegami pojechaliśmy do kina przy MTP na Grunwaldzkiej. Seans „Sprawa Dantona” kino wypełnione po brzegi. Scena filmu gdy Philippo mówi…w procesach politycznych nie ma mowy o sprawiedliwości… owacja oglądających na stojąco trwała z 5 minut. I tak było na kolejnych seansach. Ja z kolegami byliśmy na tym seansie w tym kinie 3-krotnie.

Nihil
Nihil
19 października 2020 16:04

Graj Mistrzu i raduj serca publiczności tam gdzie Ci to pisane.
… Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą…

Maciek123454321
Maciek123454321
19 października 2020 17:45

[*]
Za całokształt.