Talon na balon

Talon na balon

Od Gwiazdki nie minęło nawet pół roku, a tu tymczasem już za chwilę znów się rozwiąże wielki wór z prezentami. Wprawdzie Dziadek Mróz od razu zmroził atmosferę, zapowiadając, że to tylko dla grzecznych, a na niegrzecznych już czeka Dziad z worem z CBA. Niemniej, to już oficjalne. Konwencja partii aktualnie rządzącej przyniosła sensacyjną, długo wyczekiwaną przez suwerena wiadomość. Także i do nas dotarła nareszcie dobrze już ugruntowana za Zachodzie tradycja Christmas in July!

No, ale że Polska dopiero co z kolan powstała, nie może tak wprost nawiązywać do obcych wzorców kulturowych, toteż u nas Christmas odbędzie się pod koniec sierpnia, kiedy już wszyscy wrócimy z wakacji.

W roli dublera świętego Mikołaja wystąpi zaś, też na „M” – pan premier Mateusz. Ponieważ zaś prezenty będą gotówkowe, to nie będzie wkładał czerwonej czapki ani przyklejał brody, tylko wystąpi gładko ogolony oraz w garniturze, jak na poważnego bankiera przystało. Przybędzie rządową limuzyną, a zamiast worka będzie miał elegancką skórzaną aktówkę, z której rozda wszystkim dzieciom po trzy stówki na szkolne wyprawki.

To znaczy – nie do końca wiadomo, czy przez „wszystkie” należy rozumieć „wszystkie drugie”, a może „wszystkie trzecie” albo i „wszystkie czwarte”. Pewne jest natomiast (no, prawie), że co do „czwartych”, to po wydaniu na świat minimum czwartego potomka, każda polska niepracująca zawodowo mama dostanie z kolei bon na minimalną emeryturę. Te bony rozdawał będzie nie premier, tylko jego little helper – była premier Szydło. Prawdopodobnie z worka, bo wieść gminna niesie, że w nagrodę za dwa lata fantastycznych rządów właśnie odebrano jej aktówkę.

Ponoć mają być jeszcze inne worki dla grzecznych emerytów i przedsiębiorców, a prezenty będą liczne, hojne i obfite, ale kto, co i komu podaruje, jeszcze nie do końca wiadomo. Toteż – zgodnie z dobrą przedgwiazdkową tradycją – warto zrobić listę prezentów i przedłożyć pod rozwagę Mikołaja, znaczy – Mateusza. Bo skąd niby nasz darczyńca miałby wiedzieć, czego potrzebuje taki, dajmy na to, emeryt, poza złotówką rabatu na aspirynę po ukończeniu 101. roku życia?

Inna sprawa, że emeryci, to rzeczywiście mogą najwyżej liczyć na tę aspirynę, bo Gwiazdka bis owszem, wypada w sierpniu, niemniej jednak – tym razem już w zgodzie z tradycją – jest adresowana przede wszystkim do najmłodszych. Bo tylko oni są jeszcze skłonni wierzyć w partyjnego świętego Mikołaja. Tak więc warto się poważnie zastanowić, co jeszcze, obok wyprawki szkolnej, wpisać na listę prezentów, żeby sprawić radość naszym milusińskim i kieszeniom rodziców, dodatkowo zachęcając ich do modelu rodziny ”2 plus 4 plus”. Bowiem minimalna emerytura chyba jednak nie wystarczy. Tym bardziej, że zanim aktualne młode mamy wejdą w wiek poreprodukcyjny, to wszyscy będziemy już pobierali emeryturę minimalną, o ile w ogóle jakąś…

No więc może by jeszcze jakieś dotacje na rozwój duchowny? Bo owszem, edukacja szkolna jest ważna, ale co jest najważniejsze w szkole zreformowanej przez minister Zalewską? Wychowanie religijno-patriotyczne oczywiście! A w związku z tym, czyż nie wypadałoby wesprzeć z państwowej kiesy najważniejszego wydarzenia w życiu ucznia, czyli uroczystego przyjęcia go do grona prawdziwych Polaków? To dziwne, że rząd partii ufundowanej na prawdziwych wartościach pomyślał o rzeczach tak prozaicznych, jak szkolna wyprawka, zapomniał natomiast o Pierwszej Komunii…

Tak więc do bonu edukacyjnego koniecznie trzeba by dołożyć „komunijny”, bo wiadomo, że godne wyposażenie małego „komunisty” to majątek, o przyjęciu i prezentach, to już w ogóle nie wspominając. A też, owszem, już jest „becikowe”. Ale gdzie „chrzcielne”? Przecież chyba nie chcemy, żeby rodzice z programu „Cztery z Plusem” oszczędzali na religijnym wychowaniu licznego potomstwa?

Warto przy okazji zauważyć, że taka inwestycja państwa w duchową formację najmłodszych będzie też poważnym wsparciem dla instytucji sprawujących w Polsce posługę duszpasterską i dzięki temu nareszcie będzie można spłacić długi honorowe względem Kościoła z budżetu, nie prowokując przy tym wrzasków liberałów i ujadania lewactwa. A jeśli w kasie coś jeszcze zostanie, to warto pomyśleć także o najstarszych. I – na przykład – rozdać seniorom po prenumeracie na „Gazetę Polską”. Plus bon do SPA w Toruniu, na kurację wzmacniającą ducha (wodą święconą) i ciało (geotermalną). Bo skoro kolejek do specjalistów nie udało się na razie zlikwidować, w przeciwieństwie do ostatnich już łóżek geriatrycznych…

Tak czy inaczej w związku z Gwiazdką w Sierpniu powinniśmy niezwłocznie zasiąść do pisania Listów do M. Bo te wszystkie bony i talony świadczą o jednym – Naród potrzebuje kasy.

Ale skoro tak, to może prościej by było po prostu zrobić jedną wielką Narodową Listę stanowisk w spółkach skarbu państwa i potem rotacyjnie obsadzać je Polkami i Polakami, po pół roku dla każdego. To by mogło być według dzietności (gorszy sort się prawie nie rozmnaża), a potem według Peselu. I wtedy każdy w końcu zarobiłby wystarczająco, żeby już żadnych dotacji, programów i dobrodziejstw nie było mu potrzeba. Jedyne, co by należało najpierw zrobić, to znacjonalizować majątki, rozkradzione po Okrągłym Stole przez partyjne kliki i koterie. Porozliczać i puścić w skarpetach przeróżne „Ambery” oraz inne „Złote”. Potem zaś stworzyć narodowy program miliona stanowisk z wynagrodzeniem po trzy miliony rocznie, a posady porozdawać potrzebującym, aczkolwiek wierzącym (w co należy).

Bo jak dowodzi praktyka ostatnich dwóch lat, nie ma lepszego sposobu żeby „zwykły Polak” doszedł do przyzwoitych pieniędzy, nie nakradzionych, tylko „uczciwie wypłaconych z budżetu”. Zwłaszcza, że do objęcia stanowiska w takiej spółce nie trzeba żadnych kwalifikacji, oprócz moralnych.
Wystarczy być – jak to jasno wyraził pan prezes – „uczciwym człowiekiem”. A gorszy sort dostanie talon na balon i niech sobie czeka na świętego Mikołaja. W którego i tak nie wierzy.

Bożena Chlabicz-Polak

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Talon na balon"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Ten program jest ZNAKOMITY!!! Ma tylko jedną, niezaprzeczalną wadę. Nikt w to już nie wierzy. Premie dla ministrów i prezesów różnych Orlenów, Lotosów, PZU, grup energetycznych i miedziowych, Misiewiczów, Pisiewiczów i Macierewiczów, skutecznie zablokowały jakąkolwiek wiarygodność tej ekipy. 500+ powtarzane jak mantra znudziło się i przejadło. Ludzie uznali, że im się to należy i odłączyli PiS od swoich preferencji wyborczych, zwłaszcza, że jak wieść gminna niesie, PO poniesie dalej sztandar 500+, a może i coś dołoży. Aha, zabierze tym bogatym, którym i tak 500+ nie jest potrzebne. Lud kocha takie akcje. Ale zagarniania pod siebie nie wybacza nigdy. Mogą sobie… Czytaj więcej »
smętek

Czekamy na poważne potraktowanie suwerena, bo zdradzieckie mordy i tak zaczynają szutki uprawiać, tj. jak przystało na bankowca powinno być: damy i wyjaśnienie, szczegółowe, skąd weźmiemy. Poza tym pomyślałby ten M. o problemach ważnych i przestał wciskać ciemnotę.

smętek

Trolle na stronie nie śpią!

antymoher

taa,i po co dozować emocje suwerenowi?po wygranych wyborach w 2019 ………………wszystko w sklepach bedzie za darmo i nikt nie bedzie musiał pracować![poza drugim sortem]Można?……….Można!

Grzegorz

Wszystkie te obietnice można skwitować jednym zdaniem: znów rząd okrada uczciwie pracujących i płacących podatki Polaków aby kupić sobie głosy nierobów i zwolenników łatwego życia na koszt państwa. Jeszcze nie spełnili poprzednich obietnic (miało być 500 zł na KAŻDE dziecko , darmowe leki dla 75+) a już sypią następnymi i liczą , że ciemny lud to kupi. Swojej pazerności na stanowiska i kasę niczym nie przykryją!

Alka

Oj ,kupi ciemny lud to,kupi,bo glupi.Partia ktora rozdaje kasiore,to dobra partia.Juz widze jak strzyga uszami i licza ile im wpadnie,a skad ta kasa to juz ich nie obchodzi.

Polka gorszego sortu

Kupiłabym za własne grubą igłę i w ten balon… Pewnie nawet huku wielkiego by nie było, tylko takie smętne „pffffffffffffff”.

Marek
Poza 3 stówami na dziecko w szkole, reszta obietnic to stek bzdur i bredni polityków szukających poklasku i słupków poparcia. Najbardziej irytująca jest emerytura za 4 dzieci, zastanawiają dlaczego tylko dla matki, ojcowie dodatek za dziecko też powinni dostać. Widać wyraźnie że powstaje nowa grupa społeczna – klientów opieki społecznej i państwowej opieki socjalnej! A gdzie jest miejsce na pracę!? Kiedyś modne było przysłowie „oszczędnością i pracą ludzie się bogacą”, niestety nieaktualne. Dzieci rodziły się z miłości a nie rachunku wpływów z państwowej kasy!. Przecież tym ludziom już nie opłaca się pracować, a kolejne łatwe pieniądze w kieszeni tylko ich… Czytaj więcej »