„Tania jatka” podczas spotkania Mariusza Kamińskiego w Białobrzegach

„PiS skrajnie upolitycznił nadzór nad służbami specjalnymi”

W ramach niedzielnego rajdu polityków Prawa i Sprawiedliwości z miejscową społecznością w Białobrzegach, spotkał się minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński. Przypadkowo, po stronie widowni znalazł się mieszkający tam były szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego Paweł Wojtunik, który zadał gościowi krępujące pytanie, o niedawne nagrody dla polityków. Zapytał też czy sam zauważył kwotę, która wpłynęła na jego konto oraz co zamierza z nią począć.

Jak później Wojtunik relacjonował przebieg spotkania w programie „Jeden na jeden” TVN24, to wystarczyło, by przybrało ono charakter taniej jatki. Komentując reakcję Kamińskiego powiedział: „To nie była odpowiedź, to było wiadro pomyj i generalnie sprowadzało się do tego, że jestem niegodny, że nie mam prawa zadawać pytań, choć deklaracja na spotkaniu była taka, że jest to spotkanie otwarte dla wszystkich obywateli i minister odpowie na każde pytanie”.

https://twitter.com/Bart_Wielinski/status/985822043756204032

Koordynator służb specjalnych w ogóle nie odoniósł się do tematu nagród dla ministrów. Zaatakował natomiast bez pardonu byłego szefa CBA: „Znamy się dosyć dobrze i wiem, co pan robił, jak pan walczył z korupcją w naszym kraju” – sierdził się i zarzucił Wojtunikowi, że „żyje z pieniędzy brukselskich”. Nawiązał w ten sposób do tego, że Wojtunik od 2016 roku jest doradcą premiera Mołdawii, do spraw antykorupcyjnych z ramienia Unii Europejskiej.

Kamiński stwierdził także, iż w 2009 roku, kiedy ówczesny premier Donald Tusk „wyrzucił” go ze stanowiska szefa CBA „za sposób, w jaki walczył w korupcją”, to zastąpił go Wojtunik. „Dla mnie było to oczywiste, że jest to odwet za wykrycie i ujawnienie afery hazardowej” – podkreślił. Stwierdził także, wskazując na Wojtunika, że „ten pan, który ma tutaj czelność zadawać tak pytania w imieniu lokalnej społeczności -wpadł tutaj z Brukseli” i „chciał, abym milczał”.

„Pan nie ma moralnego prawa pouczać mnie, ani kogokolwiek, co to są pieniądze publiczne” – podkreślał Kamiński, zwracając się do byłego szefa CBA: – Pan, panie Wojtunik, ma pan czelność patrzeć mi w oczy, kiedy pan wysyłał zawiadomienia do prokuratury na mnie i funkcjonariuszy za to, że ścigaliśmy ukryty majątek byłego prezydenta Kwaśniewskiego? „Wracaj, pan, do Brukseli. Tam są pieniądze dla pana” – powiedział.

/jp/

Źródło: TVN24

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
2 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
SzczeryMariamagdalenaPlus ujemnyRyszard Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Towarzysz Kamiński wykazuje brak elementarnego opanowania, za to widać, że podstawowe sposoby radzenia sobie z trudną sytuacją, jakich nauczył się w neobolszewickiej szkole PiS, mocno siedzą w jego głowie. To taki Dzierżyński naszych czasów, choć z postury, wyglądu i ideologicznego zacięcia bardziej przypomina „krwawego karła” Jeżowa.

Zgredzinka
Zgredzinka

Upsss …

Maciek123454321
Maciek123454321

Wyprowadzić Kamińskiego z równowagi – bezcenne. Filmik koniecznie zachować! Wyraźnie pan koordynator superminister specsłużbowy nie był przygotowany na tak proste i „bezczelne” pytanie. To wszystko potwierdza, że bycie pisowcem to nie kwestia przekonań, a fanatycznej wiary w św. Karalucha. „Kto nie z nami, ten przeciw nam”.

Ryszard
Ryszard

Jak na gościa, który zawiaduje tajnymi służbami, wykazał się fatalną dyspozycją emocjonalną. Wystarczyło proste, prowokacyjne pytanie od przeciwnika politycznego, żeby Kamiński się zapluł, zasmarkał, zburaczał, łysnął brakami w zębach i nabluzgał. A mógł odpowiedzieć spokojnie na niezaskakujące przecież pytanie.

Maria
Maria

Co oni mają z tymi zębami – boją się dentysty, nie maja kasy czy taka moda?

Plus ujemny
Plus ujemny

To zaczyna wyglądać bardzo źle. Nie ma przeszkód aby polecił swoim ludziom aby stali się „nieznanymi sprawcami”. Nie muszą nawet ściągać służbowych kominiarek.

Szczery
Szczery

Obyś był fałszywym prorokiem…..

magdalena
magdalena

Chciwość i pazerność zgubi PIS. Wszyscy brali ile się da i myślę że dalej biorą tylko po cichu. Dlatego pytanie o premie jest jak gorący kartofel, każdy go odrzuca jak najdalej od siebie i nie chce się tłumaczyć, za dużo wzięli żeby zamieść sprawę pod dywan, ludzie im tego nie zapomną. Poza tym to są pieniądze podatnika, chyba pisiory i tym zapomniały.

Maria
Maria

Widać już nie wyrabiają, dlatego tym i owym co i raz nerwy puszczają – i nie dziwota, bo perspektywy marne