„Tego typu działania dowodzą też zblatowania aparatu ścigania i państwowych mediów”

„Tego typu działania dowodzą też zblatowania aparatu ścigania i państwowych mediów”

21 marca do sądu krakowskiego wpłynął wniosek prokuratury o uchylenie immunitetu Wojciechowi Łączewskiemu, któremu postawiono dwa zarzuty: zawiadomienia o przestępstwie, którego nie było i składania fałszywych zeznań.  Wniosek jak wniosek, ale dziwi zupełnie coś innego. Informację o tym podała TVP Info o godzinie 9.04, czyli ok. 45 minut przed tym, zanim faktycznie znalazł się on w sądzie.  Sędzia Tomasz Szymański, rzecznik prasowy ds. karnych Sądu Apelacyjnego w Krakowie przyznał, że „wpływ wniosku z Prokuratury Regionalnej w Krakowie odnotowany jest w systemie i na prezentacie [oficjalnym potwierdzeniu daty wpływu dokumentu] na 21 stycznia 2019 rok, godz. 9.50”. Jak to możliwe?

„Wyborcza” zwróciła się z zapytaniem o to do krakowskiej prokuratury regionalnej oraz prokuratury krajowej, która nadzoruje sprawę sędziego Łączewskiego, jednak nie uzyskała odpowiedzi na ten temat.

Wiadomo jest, że każde śledztwo z mocy ustawy jest objęte tajemnicą, a za ujawnienie szczegółów, dotyczących toczącego się postępowania, grozi grzywna, kara ograniczenia wolności lub dwa lata więzienia. Tak było do tej pory, jednak, jak mówi sędzia Dariusz Mazur, obrońca Łączewskiego, obecnie „to nie pierwsza sytuacja w tej sprawie, gdy informacje ukazują się najpierw w państwowych mediach, a dopiero później stają się znane stronom postępowania, a w tym przypadku również (…) Takie „wyprzedzające” kontrolowane przecieki mają na celu pogorszenie sytuacji procesowej obwinionego poprzez wykreowanie jego niekorzystnego wizerunku medialnego”.

Dokumenty dotyczące sędziego Łączewskiego wypływały do mediów prorządowych już kilkakrotnie, z trzech prokuratur, prowadzących jego sprawy, lecz za każdym razem prokuratura uznawała, że nie jest to przestępstwo i powoływała się na niską szkodliwość czynu. Sędzia Mazur wyjaśnia, że „tego typu działania dowodzą też zblatowania aparatu ścigania i państwowych mediów, co budzi złe skojarzenia historyczne” i trudno się z nim nie zgodzić.

Trudno się żyje w państwie, w którym łamanie prawa staje się prawem…

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Jabis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jabis
Jabis

> Jak do Wielkanocy nie dostaniemy tych pieniędzy, to my tu z kolegami rozmawiamy, że na święta nikt z nas nie przyjdzie do roboty. Niech sobie pan Jaki z panem Ziobrą przyjdą pilnować więźniów i zobaczyć jak się tu pracuje <
W e s o l u t k o ! Kto zastąpi Służbę Więzienną … też łamistrajki ŁOD Proksy?