Teleporady nie są i nie mogą być „lekiem na całe zło”

Polaku, lecz się sam

W poniedziałek odbyła się konferencja prasowa dotycząca współpracy Rzecznika Praw Pacjenta i NFZ w okresie pandemii. Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec  zapowiedział kontrole w związku ze wzrostem skarg na utrudniony kontakt z lekarzem. Kontrole będą przeprowadzane wspólnie z NFZ „nie po to, by nakładać sankcje, lecz by te sygnały wspólnie zweryfikować”.

 

Od początku bieżącego roku do RPP wpłynęło prawie 20 tysięcy zgłoszeń (dla porównania w całym ubiegłym roku było ok. 9800). Pacjenci najczęściej skarżą się na kłopoty z dodzwonieniem się do rejestracji oraz odmowę realizacji wizyty osobistej. Problemy dotyczą też zleconych badań laboratoryjnych,  wizyt domowych, recept na niektóre leki oraz dostępu do dokumentacji medycznej.

Nie może być tak, że udzielane są wyłącznie świadczenia w formie teleporady. Nie wszystkie problemy zdrowotne można w ten sposób rozwiązać” – stwierdził Chmielowiec. Nie tylko pacjenci, także dyrektorzy szpitali zgłaszają większą ilość pacjentów, którzy niekoniecznie wymagają hospitalizacji, a powinni być objęci podstawową lub specjalistyczną opieką zdrowotną. Do szpitala lub na szpitalny oddział ratunkowy powinni trafiać wyłącznie pacjenci z zagrożeniem życia lub zdrowia.

 

Drugi z uczestników konferencji, Filip Nowak, obecnie p.o. prezesa NFZ stwierdził, że reprezentuje instytucję, która nie tylko jest płatnikiem świadczeń zdrowotnych, ale także powinna czuwać nad ich realizacją. Podsumował doraźne efekty kontroli, jakie przeprowadzono w 7 tysiącach placówek: problemy z prawidłową realizacją świadczeń ma co piąta z kontrolowanych jednostek.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Trzymajmy kciuki, by system został uzdrowiony przed jesienną falą grypy.

/ep/

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o