Teoria nie całkiem spiskowa

Antoni Macierewicz wraca?

Jarosław Kaczyński nigdy nie pozbędzie się Antoniego Macierewicza.

Po opisaniu przez Tomasza Piątka w niedawno wydanej książce udokumentowanych konszachtów Macierewicza i jego zaufanych z ludźmi Putina, która miażdży wręcz ministra, wiele osób oczekiwało jakiejkolwiek reakcji rządu. Najwięksi fantaści myśleli nawet, że pan Antoni poda się do dymisji. Nic z tych rzeczy – a dlaczego?

Otóż Macierewicz jest w tej chwili przynajmniej drugą osobą w PiS, po Kaczyńskim. Dlaczego przynajmniej? Bo czasem zdecydowanie wysuwa się nawet na czoło przed swego szefa, lekceważąc jego decyzje w sprawach mniejszej wagi i podejmując własne, bez konsultacji z nim. Koniec ministra to będzie jednocześnie koniec partii, której Antoni jest wiceprzewodniczącym. On sam oczywiście nie poda się dobrowolnie do dymisji, a gdyby taką decyzję podjął Kaczyński (bo przecież nie sołtysowa z Brzeszcz, która jest marionetką i nie ma nic do powiedzenia, może najwyżej decydować, jaką kaszankę kupować) wszyscy wiązaliby ją z ujawnieniem przez Piątka kompromitujących Macierewicza faktów. To z kolei nadszarpnęłoby mocno zaufanie „suwerena” do PiS – bo jak to, taki patriota, do tego minister od wojska był mocno zamieszany w podejrzane związki z największym wrogiem Polski – Putinem?

Prezes doskonale wie, że Antoni by się obraził i natychmiast dokonał rozłamu w partii, odchodząc z niej i pociągając za sobą swoich komilitonów, których w „twardym jądrze” PiS nie brakuje. Macierewicz ma sporą wprawę w rozbijaniu partii, w których poprzednio był, więc nie jest to tylko wydumany scenariusz. Tak było w ZChN, z którego został w zasadzie wyrzucony po oskarżeniu w sejmowej „nocy teczek” swego szefa Wiesława Chrzanowskiego o związki z SB. W 1995 roku wstąpił do Ruchu Odbudowy Polski Jana Olszewskiego, ale już w następnym roku dokonał w tej partii rozłamu (był wiceprzewodniczącym jej Rady Naczelnej). Potem związał się z Ligą Polskich Rodzin, z której listy wszedł do Sejmu, ale długo w niej nie wytrzymał – po kilku miesiącach odszedł po konflikcie z Romanem Giertychem. W międzyczasie założył kilka kanapowych partii, jak na przykład Akcja Polska, które nigdy nie zaistniały na arenie politycznej i szybko kończyły żywot.

Obecnie przewidujący Antoni dodatkowo wyrobił sobie silne poparcie Rydzyka, w którego mediach ciągle się pokazuje. W razie ostrego konfliktu ministra z prezesem jest bardzo prawdopodobne, że Rydzyk poparłby Macierewicza, co doprowadziłoby z kolei do rozłamu w elektoracie wyborczym PiS i mogłoby oznaczać nawet w konsekwencji bardzo kiepski wynik partii w najbliższych wyborach. Obserwatorzy sceny politycznej sądzą, że nowa partia Macierewicza, którą założyłby niechybnie po rozstaniu z PiS mogłaby zdobyć nawet powyżej 10 procent głosów. W razie jakiegoś wyjątkowego splotu szczęśliwych dla niego okoliczności, mógłby się poczuć na tyle silny, iż zamiast odchodzić z partii próbowałby dokonać w niej ”przewrotu pałacowego” i usunąć Kaczyńskiego, zajmując jego fotel, bo tego sięgają jego partyjne ambicje. Szanse na taki rozwój wydarzeń nie są zbyt duże, ale wykluczyć ich nie można.

Po odejściu Antoniego z PiS rozpadłaby się również podkomisja smoleńska, bo drugiego takie przewodniczącego Kaczyński już nie znajdzie. Uwiąd komisji fatalnie wpłynąłby na sektę religii smoleńskiej i morale jej wyznawców. Oprócz tego nie należy lekceważyć przypuszczeń, w niektórych obszarach graniczących niemal z pewnością, że Macierewicz ma bardzo silne „haki” na prezesa i znając jego bezwzględność, nie zawahałby się ich użyć, by skompromitować pryncypała po odejściu z partii.
Poza tym dewastując polskie wojsko łudzi prezesa, że tworzona Obrona Terytorialna (a może również armia) w razie czego rozprawi się z opozycją. Tyle tylko, że nie można wykluczyć, iż ta „prywatna armia” (jak się ją już powszechnie nazywa) w zamyśle jej „ojca” może być również użyta do siłowego przejęcia przez niego władzy…

Wszystko to powoduje, że minister jest nietykalny i może robić, co chce, z czego zresztą skwapliwie korzysta. Nie ma więc żadnej nadziei, że zostanie odwołany w normalnym trybie demokratycznym. Za bardzo zasmakowały mu hołdy żołnierzy, rozbijanie się luksusowymi limuzynami (z auta korzysta nawet żeby przejechać 250 metrów, jak kilka dni temu), możliwość dobierania sobie na najbliższych współpracowników takich indywiduów, jak Misiewicz czy młodzieniec z USA.

Wygląda na to zresztą, że Kaczyńskiemu jest całkowicie obojętne, co robi Antoni – jak rozbraja i dewastuje armię, jak antagonizuje naszych sojuszników z NATO, nie reaguje na jego inne wygłupy. Jedyna rzecz, do której jak się wydaje przekonał, bo na pewno nie zmusił Antoniego, to usunięcie w cień Misiewicza i to po wielu miesiącach, a tylko dlatego, że jego ekscesy były szeroko opisywane w prasie i kompromitowały PiS. Poza tym Macierewicz „trzyma” jeszcze jako tako w całości podkomisję smoleńską i to prezesowi wystarcza, żeby dalej tkwić w swojej chorej „rzeczywistości”

Przedstawiony powyżej stan rzeczy na razie będzie trwał. Czy możliwy jest inny, bardziej gwałtowny scenariusz końca kariery ministra? Otóż można sobie wyobrazić dalszy, fatalny ciąg wydarzeń.
Nasi sojusznicy z NATO (którzy już podchodzą z rezerwą do Macierewicza i nie ufają mu całkowicie) zdobywają niezbite dowody, że jest on „człowiekiem Putina”. Informują o tym drogą dyplomatyczną polską premier i prezydenta z nadzieją, że problem ministra zostaje rozwiązany. Upływają dni, tygodnie i nic się nie dzieje – z przyczyn opisanych wcześniej. Dodatkowo – gdyby wiadomość o tym przeniknęła do opinii publicznej, byłby to definitywny koniec PiS-u i niewykluczone, że część przywódców partyjnych i rządowych mogłaby stanąć przed sądem, ze znacznie poważniejszymi zarzutami, niż łamanie Konstytucji. Zniecierpliwienie NATO narasta, Polska zostaje praktycznie zawieszona w strukturach tej organizacji, nie może ona jednak oficjalnie mówić o sytuacji. I wtedy pojawia się w końcu w „New York Times” albo „Washington Post” „przeciek kontrolowany” opisujący bez ogródek sprawę. A wtedy może PiS – nie mając już nic do stracenia – oskarży USA o brutalny atak na Polskę, dołączy Stany do wrogów „dobrej zmiany”, obrazi się, zawiesi członkostwo w Pakcie?

I co dalej? Burza w Polsce, upadek rządu, zamieszki? Naprawdę, ciarki przechodzą, jeśli wyobrazić sobie taki rozwój wydarzeń… Miejmy nadzieje, że do tego jednak nie dojdzie…

JK
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

14
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
8 Thread replies
3 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
PedziwiatrtryputznickPolka gorszego sortuZgredzinkaAndrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grzegorz
Grzegorz

Rzecz nie w tym, czy Kaczyński chce lub może pozbyć się Macierewicza. Rzecz w tym, że pisowskiemu elektoratowi te wszystkie zarzuty wiszą. Oni wreszcie mają swoich ludzi przy władzy, nie czują się już pariasami a cała reszta to tylko wymysły „odsuwanych od żłobu”. Mamy parę milionów takich rodaków i albo się z tym trzeba pogodzić albo emigrować.

Nika
Nika

Zgadzam się, tylko mam dwa ale:

1. Te kilka milionów kiedyś się zorientuje, że rząd działa również na ich niekorzyść.
2. A może by tak przekonywać te kilka milionów, tłumaczyć, rozmawiać,

Ja już się pakowałam, ale po demonstracjach lipcowych nabrałam jeszcze nadziei.

Zgredzinka
Zgredzinka

Nika, zapomnij o rozmowach z pisowskim betonem. To ludzie nawiedzeni, o tak niskim poziomie intelektualnym, że nie trafia do nich żaden rzeczowy argument, a nie każdy jest w stanie zniżyć się do takiego poziomu, by walczyć na chmskie inwektywy (vide niedawna słowna utarczka uliczna Borysa Budki z jakimś pisowskim kabotynem) i odpowiadać na zarzuty opierające sie głównie na stwierdzeniu .. a bo oni. Na młodzież też raczej bym nie liczyła, bo były wakacje i był fan. Ktoś się skrzyknął na fejsie i coś się działo. Czy ten kontakt z rzeczywistością utrzyma się również w okresie szkolnym, mówiąc szczerze wątpię. Jedyne… Czytaj więcej »

Pedziwiatr
Pedziwiatr

Rozmowy nie mają sensu.
PRÓBOWAŁEM TYSIĄCE RAZY.
Nie da się .
Nawet kiedyś,kiedy jeszcze nie istniała ta śmieszna partia nazywająca siebie prawem i sprawiedliwością,rozmawiałem z przyjaciółmi mającymi inne poglądy( identyczne z tym ,co dziś mówią zwolennicy pisokościoła)
Słyszałem tylko w odpowiedzi zdania-schematy,bez jakiegokolwiek uzasadnienia,bez logiki łączącej te zdania.
To są ludzie teorii spiskowej,uważają się za zbawców,
Na pytania o wiedzę bądż przekonanie do różnych teorii odpowiadają-BO TAK I JUŻ.

paragraf22
paragraf22

Teraz już wiem dlaczego tak szybko zostały zakupione nowe samoloty rządowe i w dodatku z pasywnym systemem antyrakietowym.. Mam jednak nadzieję, że Amerykanie to nie idioci i zainstalują taki zdalnie sterowany pstryczek który w razie potrzeby wyłączy ten system.

mędrkowski
mędrkowski

Ten duet od rozwalania prawdopodobnie przekroczył już masę krytyczną. Dzisiaj już jest bezbronny. Ustawa dezubekizacyjna pokazała policjantom jaki los może ich czekać, gdy zmieni się ta władza. Czy będą nastawiać pierś i czoło za taką władzę? Ostatnie klęski powodziowe pokazały stan możliwości mobilizacyjnych wojsk Antoniego. Dzisiaj kibole dysponują największą siłą bojową, tylko kto z pisu nimi zarządza, bo chyba nikt z tej dwójki. Opozycji pokazuje się mankamenty braku przywództwa, ale mimo tego rośnie w siłę. Jak pokazują badania w ciągu ostatnich 100 lat mobilizacja 3,5% dorosłych obywateli danego kraju przeciw władzy, wywalała tą władzę. Ten teatr absurdu też musi się… Czytaj więcej »

Zgredzinka
Zgredzinka

A może właśnie nie zapomnieli i dlatego robią wszystko, by zawłaszczyć państwo i tym sposobem „przyspawać” się do władzy … na długie lata.
Chyba nie oni pierwsi mają wizję 1000 letniej RP.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Ci państwo najwyraźniej zapomnieli o fakcie, że nikt nie jest wieczny, a PiSland to kolos na glinianych nogach. W tym cała nadzieja.

mędrkowski
mędrkowski

jeżeli nie zapomnieli, to przypominają kota prezesa, który goni swój ogon

mędrkowski
mędrkowski

Klęski nie powodziowe tylko żywiołowe

Andrzej
Andrzej

Kaczyński już pracuje na rozwód z Antonim. Wywinduje Adriana na samodzielność i zyska poparcie o jakim Rydzyk z Antosiem mogą tylko pomarzyć. A potem…. nieoczekiwana zamiana miejsc i witaj nam królu Jarosławie I.

Zgredzinka
Zgredzinka

Nie kracz !!!

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Tfu!!!

tryputznick
tryputznick

„definitywny koniec PiS-u”
Nierealne. Elektorat nazywający czarne białym jest wieczny. Nawet po zapaści ekonomicznej trochę wyznawców PiSowi zostanie.