Terlecki wreszcie pojawił się w sądzie ws. protestów wawelskich – manifestujących nazwał „chuliganami”

Terlecki wreszcie pojawił się w sądzie ws. protestów wawelskich – manifestujących nazwał „chuliganami”

Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki wreszcie pojawił się w sądzie, żeby złożyć zeznania w sprawie protestów wawelskich. Wcześniej zasłaniał się licznymi „obowiązkami”, o czym pisaliśmy w artykule „Terlecki lekceważy sąd? Nie zeznawał ws. protestów wawelskich, bo… układa listy wyborcze PiS”.

W procesie, który toczy się przed krakowskim sądem rejonowym, obwinionych jest siedem osób. Zarzuca się im blokadę Wawelu podczas przejazdu polityków PiS 18 grudnia 2016 r. drogą niedostępną dla ruchu kołowego. Manifestujący protestowali przeciwko upolitycznieniu Wawelu.

Terlecki w sądzie stwierdził m.in., że protestujący „zachowywali się jak chuligani”. Zeznał jednocześnie, że na Wawel pojechał własnym samochodem, nie mając żadnej przepustki, która uprawniałaby go do wjazdu. Przyznał także, że msza z udziałem polityków PiS ( w tym Jarosława Kaczyńskiego) była „w zasadzie prywatna”.

Wesprzyj KODUJ24.PL

Jeden z obrońców protestujących mecenas Jan Widacki nawiązał do opozycyjnej przeszłości wicemarszałka. – „Pamiętam świadka z 1968 roku, gdy byliśmy studentami i demonstrowaliśmy. Dzisiaj dla niego osoby demonstrujące to są chuligani. Zmieniają się postawy ludzi i oceny wydarzeń, w zależności od zajmowanego stanowiska” – stwierdził.

Widacki podkreślił, iż „nie ulega wątpliwości, że wjazd na Wawel nie jest drogą publiczną„, na co wskazuje choćby opinia biegłego. – „Natomiast można się zastanawiać, dlaczego pan marszałek, który – jak oświadczył – był w świetnej formie, nie pofatygował się na Wawel jak każdy zwykły obywatel, pieszo. Słyszymy wciąż, że wszyscy są równi wobec prawa, ale okazuje się, że są równiejsi i uważają, że mają prawo korzystać z drogi, z której nikt inny nie ma prawa korzystać ” – powiedział Widacki.

Uczestnik protestu Szymon Bałek zwrócił uwagę, że wicemarszałek nie umiał wymienić żadnych epitetów, jakie miały być używane przez manifestujących. – „Kolejny raz jesteśmy obrażani, nazwani chuliganami. Jest to dla nas przykre, ze względu na to, że obecna władza, której pan marszałek jest najlepszym przykładem, dzisiaj pokazała znowu butę w stosunku do nas” – powiedział Bałek. Mowy końcowe w tym procesie zaplanowano na 8 października.

bt

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o