Test na koronawirusa. Wynik w niespełna sekundę?

Minister, czyli wyciąganie za kompetencje

Nie znamy się na medycynie. Nie jesteśmy lekarzami. Jeśli jednak „wziąć sprawy na rozum” to trudno nie zgodzić się ze zdaniem osób, które skuteczność walki z koronawirusem widzą w szybkim diagnozowaniu pacjentów. Szybka diagnoza to wcześniejsza możliwość izolacji zakażonych od zdrowych. Jest więc o co się bić.

 

W powyższym kontekście informacja, która napłynęła z Izraela może budzić nadzieję na znaczący postęp w dziedzinie diagnozowania wirusa, który paraliżuje świat. Izraelscy naukowcy twierdzą, że opracowali test, który wynik daje już po niespełna sekundzie.

Badanie „polega na przepłukaniu ust solą fizjologiczną i wypluciu jej do fiolki, która następnie badana jest przez niewielkie urządzenie widmowe. Analizuje ono próbkę przy pomocy światła. Na podstawie reakcji w niej zachodzących lekarze stwierdzą, czy w ślinie są ślady koronawirusa” – czytamy na medonet.pl

 

Jeden z twórców metody poinformował, że po wykonaniu setek testów skuteczność pomiarów wyniosła 95%. Poza tym koszt urządzenia to kwota około 200$ a sam test kosztuje mniej niż 25 centów.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Trzymamy kciuki tym bardziej, że dzisiaj zanotowaliśmy w naszym kraju 832 nowe przypadki zakażenia koronawwirusem.

/as/

Źródła: medonet.pl, rmf24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
מְנֵא
מְנֵא
14 sierpnia 2020 14:21

„Badanie „polega na przepłukaniu ust solą fizjologiczną i wypluciu jej do fiolki, która następnie badana jest przez niewielkie urządzenie widmowe. Analizuje ono próbkę przy pomocy światła. Na podstawie reakcji w niej zachodzących lekarze stwierdzą, czy w ślinie są ślady koronawirusa” – czytamy na medonet.pl”
A teraz nieco większy fragment tego tekstu, który rzuca nieco inne światło na to „badanie”, oto on:
„Badanie opracowane przez izraelskich medyków polega na przepłukaniu ust solą fizjologiczną i wypluciu jej do fiolki, która następnie badana jest przez niewielkie urządzenie widmowe. Analizuje ono próbkę przy pomocy światła. Na podstawie reakcji w niej zachodzących lekarze stwierdzą, czy w ślinie są ślady koronawirusa.
Grupie naukowców, którzy opracowali tę metodę, przewodzi Eli Schwartz z położonego na obrzeżach Tel-Awiwu Sheba Medical Center. Jego zdaniem nowy test jest o wiele łatwiejszy w użyciu niż badania na wymazach PCR, powszechnie stosowane do wykrywania koronawirusa SARS-CoV-2.
– Jak dotąd mamy bardzo obiecujące wyniki w stosowaniu tej metody, która będzie znacznie wygodniejsza i dużo tańsza – powiedział Schwartz. Wyjaśnił, że we wstępnych badaniach klinicznych z udziałem setek pacjentów nowe urządzenie, oparte na sztucznej inteligencji, zidentyfikowało obecność koronawirusa z 95 proc. skutecznością.
Sceptyczny wobec nowej metody jest Amos Panet, ekspert w dziedzinie wirusologii molekularnej na Uniwersytecie Hebrajskim w Jerozolimie. Naukowiec zaznaczył, że chciałby zobaczyć więcej danych na temat superszybkiego testu i porównać go z istniejącymi testami. Jego zdaniem obecność wirusa w ślinie wzrasta w miarę rozwoju choroby, a dużym wyzwaniem jest wykrycie go u osób bez objawów zakażenia.
Producent urządzenia do nowego testu, izraelska firma Newsight Imaging podała, że wykonanie jednego badania kosztuje mniej niż 25 centów a cena całego narzędzia nie powinna przekraczać 200 dolarów.”
Coś mi się wydaje, że to urządzenie będzie należeć do tej samej rodziny, co „rewelacyjne tabletki na porost włosów”, „preparat torfowy prof. Tołpy” i wiele temu podobnych cudownych leków, procedur medycznych, czy urządzeń diagnostycznych. Jako memento proszę się zapoznać z historią firmy Theranos i jej właścicielki Elizabeth Holmes.

Jantar
Jantar
14 sierpnia 2020 21:34

Super szybkie testy pewnie się przydadzą. Na Jedynce koncert z Jasnej Góry poświęcony papieżowi, na Polsacie koncert z Mrągowa – połowa widowni obydwu koncertów bez maseczek, dupa przy dupie zajęte wszystkie miejsca. Wysyp zakażeń murowany. A, i jeszcze pielgrzymki bez zachowania reguł sanitarnych…

W tej sytuacji nikt nie będzie miał pretensji o uchwalone zapisy bezkarności dla władz i służb w imię walki z koronawirusem.