TK swoje już powiedział, więc czas na znowelizowaną ustawę o RPO…ku chwale prezesa i partii

TK swoje już powiedział, więc czas na znowelizowaną ustawę o RPO…ku chwale prezesa i partii

No proszę! Orzeczenie TK w sprawie Rzecznika Praw Obywatelskich jest jeszcze cieplutkie w swej świeżości, a już wiadomo, że PiS ma projekt nowelizacji ustawy o rzeczniku.

No cóż, prezes świetnie wiedział, co nam ogłosi jego TK, więc już jego partia jest gotowa do wykonania kolejnego ruchu….całkowicie zgodnego z ich wizją oczywiście.

Najprawdopodobniej już w maju projekt zostanie przedstawiony sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Jak mówi przewodniczący tejże komisji, Marek Ast, chodzi o to głównie, by prace legislacyjne zakończyć jak najszybciej, by nie doszło do sytuacji, „którą straszą opozycja i Adam Bodnar, że nie będzie rzecznika praw obywatelskich”.

W projekcie tym są proponowane rozwiązania dotyczące wyboru RPO.

Teoretycznie organem wskazującym osobę p.o. RPO mógłby być prezydent albo marszałek Sejmu. Nie sądzę, żeby był to jakiś organ kolegialny, jak Sejm, bo byłoby to zbyt skomplikowane przy tej temperaturze sporu politycznego. Można też sobie wyobrazić, że do chwili wyłonienia nowego RPO, obowiązki pełniłby któryś z zastępców dotychczasowego rzecznika. Rozwiązania mogą być naprawdę różne”.

No i kolejna, niezwykle istotna rzecz, która zapewne jest dopełnieniem marzeń obozu rządzącego.

Osoba p.o. RPO tymczasowo nie może mieć takiego samego zakresu uprawnień, jakie ma konstytucyjnie wybrany rzecznik praw obywatelskich”…

….czyli, co?

Przy problemach z wyborem rzecznika, jego funkcję sprawuje wybrany tzw. p.o. rzecznika, oczywiście idący po linii partyjnej i mając pewne ograniczenia kompetencyjne, będzie tylko pozorantem, a urząd RPO pustym słowem, bez znaczenia.

Znając PiS, taki p.o. RPO będzie mógł sprawować te funkcję tak długo, jak się da…ku chwale prezesa i partii.

Ast nie wyklucza, że również i sprawa kadencji innych organów konstytucyjnych zostanie wreszcie uregulowana. Jak prezesa Najwyższej Izby Kontroli, czy prezesa Narodowego Banku Polskiego.

Wszystko więc jasne?

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

Tamara Olszewska

Źródło: interia.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
16 kwietnia 2021 10:35

Pisowcom radzę na poważnie zająć się osobą p.o. Prezesa. Niezły bajzel jest już teraz, choć zgred jeszcze żyw, ale przecież nadejdzie dzień, w którym odechce mu się oddychać,a wtedy nawet nocne głosowania powtarzane do skutku nie pomogą.

Waldemar
Waldemar
16 kwietnia 2021 10:37

Jesli idzie akurat o tę „ustawę”, to jest ona takim posmiewiskiem z Konstytucji i zarazem unicestwieniem sensu działania RPO, że wrzucenie jej do kibla po upadku PiS, będzie zwykłą formalnością bez specjalnych prawniczych kruczków.

Marek
Marek
16 kwietnia 2021 11:48

Czy ich sędzia ich trybunału nie orzekł przypadkiem w uzasadnieniu, że „konstytucja nie zna takie terminu jak pełniący obowiązki RPO”? Jak więc oni mają zamiar wprowadzić ustawą takiego p.o.? Oczywiście to pytania retoryczne. Ten sam ich sędzia ich trybunału przy nowej ustawie orzeknie, że „to zgodne z konstytucją, bo konstytucja wprost tego nie zabrania”.

Dalej udawajcie, że wszystko jest okej. Dalej miejcie złudzenia, że jakieś wybory cokolwiek zmienią.

Goool
Goool
16 kwietnia 2021 12:13

Za Bodnarem płakać nie będę, ale kandydat pisu, współodpowiedzialny za burdel wokół wyroku TK w sprawie aborcji, zapowiada się jeszcze gorzej.

Jantar
Jantar
16 kwietnia 2021 12:26

Przecież to było oczywistą oczywistością!!!

RPO za PRL-u nie było, więc i teraz jest niepotrzebny. Tylko kłody pod nogi prezesowi rzuca, a jeszcze Senat musi się zgodzić na wybór. Co w obecnej sytuacji w parlamencie jest niemożliwe. Trzeba było więc RPO unieszkodliwić na dobre, unieważnić wszystkie sprawy które prowadził, pozbawić obywateli obrońcy. Wczoraj w Wiadomościach u Kury prof. Bodnar został nazwany „rzecznikiem lewicowo-liberalnych elit”, a jak wiadomo ci obywatele nie mogą mieć żadnych praw, mają zostać niewolnikami obecnej władzy. Bez RPO, który będzie się upominał o nasze prawa, PiS zdelegalizuje homoseksualizm i rozpocznie polowanie na homoseksualistów, odbierze prawa kobietom i zamknie nas w domach bez prawa głosu w wyborach, narzuci nam katolicką religię w konstytucji i będzie nas dyskryminował na tysiące różnych sposobów, np. za poglądy polityczne lub światopogląd degradacją w pracy, zgłaszaniem do prokuratury za „obrazę uczuć religijnych”, będą wyroki skazujące na podstawie spreparowanych przez służby dowodów. Powiecie, że nie można? Można! Za czasów stalinowskich było można to teraz tym bardziej będzie można! Wszystko z błogosławieństwem hierarchów kościelnych – ku chwale tegoż kościoła. I kto stanie w naszej obronie? Prokuratorzy posłusznie będą wykonywać polecenia Ziobry. Sędziowie zostaną wymienieni co do jednego – Ziobro powiedział w zeszłym roku, że priorytetem jest całkowita wymiana personalna, żeby żaden sędzia nie ośmielił się wydać wyroku innego, niż żądany przez prokuratora. Sędziowie pokoju proponowani przez Kukiza idealnie się w to wpisują, bo będą powoływani na jakąś tam kadencję szeregowi członkowie PiS bez studiów prawniczych, którzy wydadzą wyrok zgodny z oczekiwaniami władzy, który to wyrok będzie trampoliną do szerszego postępowania karnego i wyroku skazującego na długie lata. Wszak Kaczyński zapowiadał, że „PiS zbuduje nowe elity, które będą rządzić Polską przez dziesięciolecia”. Jemu czas się kończy, ale chce zostawić władzę dla swojej partii na dekady. I przy okazji dla kościoła.

Co do uporządkowania tym wyrokiem innych instytucji… W przypadku szefa NBP to przecież nie ma sensu, bo Glapiński jest ich człowiekiem. Za te dwórki mieliby swojego fuchy pozbawić? Mało prawdopodobne. Sprawa może dotyczyć natomiast Banasia, ale sądzę, że nie pójdą z nim na wojnę. Idę o zakład, że Banaś odpowiednio się zabezpieczył i przy pierwszym ataku na niego, wykorzysta swoją wiedzę i posiadane dokumenty. Dopóki nie ruszają jego kadencji, Banaś siedzi jednak cicho, a to, co opublikuje w raportach, dalekie będzie od stanu faktycznego. Kaczyński to doskonale wie, dlatego sądzę, że jednak pozostawi go w spokoju.

Myślę raczej o tym, że ten wyrok TK da podstawy do unieważnienia np. Senatu. Niemożliwe, bo Senat wybierany w wyborach powszechnych? A kto im zabroni ogłosić wyrokiem TK, że obecna Izba Wyższa została wybrana z naruszeniem jakiegoś tam prawa i Senat rozwiązać, przy czym nie organizować wyborów nowego Senatu? Przecież wyrokami TK zmieniają konstytucję i za chwilę przedłużą sobie kadencję Sejmu w nieskończoność, bo nowe wybory będą niezgodne z konstytucją, bo to rządząca partia powinna mianować posłów. I kto im zabroni coś takiego wprowadzić? Albo rządy dekretami prezydenckimi pisanymi przez Kaczyńskiego na Nowogrodzkiej?

Przypominam też niedawne słowa Kaczyńskiego, że „obecna opozycja to rak polskiej polityki”. A co się robi z rakiem? Wycina się go, eliminuje na wszelkie możliwe sposoby. I dokładnie to właśnie szykuje Kaczyński: eliminację innych partii politycznych przed kolejnymi wyborami – będzie wtedy wybór między PiS, a jego przystawkami. I tu też potrzebny jest SN do delegalizacji partii politycznych oraz zmiana w konstytucji i wprowadzenie jednopartyjności. I TK nie ogłosi, że wielopartyjność jest nielegalna? Ogłosi.

Podsumowując, Kaczyński i PiS nigdy władzy nie oddadzą. Następne wybory odbędą się tylko po delegalizacji opozycji, bo Kaczyński zdaje sobie sprawę, że może je przegrać. Dlatego mamy takie frontalne ataki na wszystko i wszystkich, co jest niezgodne z linią PiS. To przygotowanie gruntu pod władzę absolutną na dekady, ale władzę zdobytą w wyborach powszechnych. A wtedy będzie zmiana konstytucji, która to zabetonuje.

antyuzurpator
antyuzurpator
17 kwietnia 2021 13:06
Reply to  Jantar

Co do siedzenia cicho Banasia wobec groźby zneutralizowania go metodą „na trybunał kucharki” już kiedyś pisałem, że haki przedwcześnie opublikowane przestają być hakami, a stają się odgrzewanymi kotletami.
Nawet jeśli będą wybory (a właściwie całkiem możliwe że będą, bo każdy dyktator chce zachować pozory demokracji – czuje się wtedy bardziej dowartościowany), to wszelkimi metodami będą likwidować możliwość wybrania kogokolwiek spoza ich mafii. Np. pod byle pretekstami formalnymi uniemożliwiając kandydowanie, stawiając fałszywe zarzuty prokuratorskie, tylko po to żeby „przeciwko kandydatowi toczyło się postępowanie”, celowo podkładając fałszywe listy poparcia, aby potem je unieważniać z tego powodu, itp. itd.
Charakterystyczny jest ten cyniczny bezzębny śmiech i zacieranie łapek kaczafiego widoczne na niektórych zdjęciach. Chce urządzić sobie państwo na wzór i obraz z lat swojej dziecięcej szczęśliwości – celnie to podkreślił Robert Górski jako „prezes” już na początku serialu „Ucho prezesa”: „Żeby było jak było”. Teraz siedzi i skleja swój spękany globus Polski, starając się nie używać odłamków od zera i gowina.