Tłumaczenie skandalu pośpiechem jest śmieszne

„Co to pana obchodzi, gdzie ja byłem? To moja wewnętrzna sprawa". Popierać, nie przeszkadzać!

Ledwie tydzień temu zakończyło się posiedzenie Krajowej Rady Sądownictwa, na którym przyjęto cztery uchwały o przedstawieniu prezydentowi wniosków o powołanie 40 osób na sędziów Sądu Najwyższego, a już wiceprzewodniczący KRS Wiesław Johann ma pewne wątpliwości.

W rozmowie z Konradem Piaseckim na antenie TVN24, niespodziewanie dość krytycznie wypowiedział się na temat wydawania przez KRS rekomendacji na sędziów Sądu Najwyższego.

Mówił np.: „Pracowało się w miarę szybko na bazie stosunkowo skromnych materiałów”. Po czym dodał: „trudno jest wyrobić sobie zdanie na podstawie trzyminutowego referatu”.

https://twitter.com/RadekZKraka/status/1036852290903265281

Pomimo, iż miał wątpliwości co do niektórych kandydatów, nie powiedział niestety dlaczego godził się na prace w trybie „łapania pcheł”, natomiast wyraził nadzieję: „że te wnioski, które zostały skierowane do prezydenta przez KRS, będą jeszcze podlegały weryfikacji”.

Pytany, czy rekomendacje KRS na sędziów SN są „dobre i zasadne” odpowiedział, że „ma wątpliwości, bo wychodzą pewne niedoskonałości”. (…) „Znalazła się na tej liście osoba, wobec której prowadzone było postępowanie dyscyplinarne, to mnie zaskoczyło – podkreślił. (Chodzi o rekomendację na sędziego Izby Dyscyplinarnej SN, którą otrzymała Małgorzata Ułaszonek-Kubacka – radczyni prawna z Białegostoku, którą w 2017 roku skazał radcowski sąd dyscyplinarny).

I choć delikatnie uderzył się w pierś, wyrzutów sumienia nie dało się zauważyć:

 „Biję się we własne piersi, ale myślę, że to wynika z pewnego charakteru pracy. Niestety pracowaliśmy w pewnym pośpiechu. Myślę, że należy to potraktować jako swego rodzaju wpadkę, błąd. To się po prostu zdarza – dodał Johann.

Ostatecznie stwierdził: „Głosowałem tak, jak nakazywało mi sumienie”.

 

W trakcie rozmowy zapytany o ocenę działań ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, powiedział: „nie do końca zgadzam się z wszystkimi postulatami pana ministra. (…) On ma jakiś pomysł, ja także mam jakiś pomysł. Jestem w końcu człowiekiem, który przez ponad 50 lat funkcjonuje w wymiarze sprawiedliwości, także w okresie PRL i myślę, że nasze spojrzenie na wymiar sprawiedliwości jest nieco inne” – stwierdził Johann.

Godna podziwu cierpliwość i wiara w partię.

/md/

źródło: Onet.pl, tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
smętekZbyszekMariaZwinkaZdzisław Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Już raz to napisałem i powtórzę: mec. Johann to klasyczny przykład bycia grabarzem własnej legendy. Kolejne jego wypowiedzi to jakby kolejne łopaty.

Zdzisław
Zdzisław

Skoro ma Pan pewne wątpliwości to co Pan jeszcze robi w tej grupie nieudaczników , czy warto dla nich poświęcać swój 50-letni dorobek i własna godność

Maria
Maria

Co tam dorobek 50.lat, honor jeśli kasa leci. Mam rację?

Zbyszek
Zbyszek

Dziwny człowiek.

smętek
smętek

Kasa Misiu. Kasa.

Zwinka
Zwinka

To właśnie Johann radził pospiesznemu mianowańcowi „wyczyścić fotel po Żurku” …i żadna „piękna karta” ( nadużywane zresztą sformułowanie ) tego blamażu nie odkręci. Podobno pośpiech wskazany jest tylko przy łapaniu pcheł, a dojna zmiana spieszy się żreć szybko, bo się ściemnia …