To już ten czas, gdy nominaci „dobrej zmiany” w KRS podgryzają samych siebie

Spotkanie Kaczyński - Ziobro. „Słowa Terleckiego po nas spływają” – skomentował Michał Woś

Krajowa Rada Sądownictwa, obsadzona ludźmi Ziobry, miała być istotnym elementem „reformy wymiaru sprawiedliwości”. Miała być wreszcie rozbita kasta. Miało być wreszcie tak praworządnie i uczciwie.

Miało być, a jest…walka o kasę i jedną wielką kłótnią, którą ujawnili przewodniczący KRS i rzecznik tej szacownej instytucji, oczywiście obaj z nowego nadania. W „nagrodę” za przejaw uczciwości utracili oni swoje stanowiska.

 

Politycy PiS nie ukrywają, że pewną rolę w tej sprawie odegrał Łukasz Piebiak, były wiceminister sprawiedliwości, ostro umoczony w aferę hejterską. Co niektórzy przyznają, że Piebiak odzyskuje wpływy, bywa w Radzie i spiskuje.

Ponoć, jak twierdzi jeden z informatorów „Gazety Wyborczej”, to „grupa Piebiaka” nieźle miesza i nawet obiecała jednej z sędzi fotel wiceprzewodniczącej KRS w zamian za głosowanie za odwołaniem przewodniczącego KRS.

 

Tadeusz Cymański z Solidarnej Polski nie ukrywa, że „to całe zamieszanie kładzie się dużym cieniem na postępowaniu konkretnych ludzi”, a Bartosz Kownacki, zasiadający w radzie z ramienia Sejmu, nie czuje się w żaden sposób współodpowiedzialny za zaistniałą sytuację i nie ma sobie nic do zarzucenia,  bo przecież „wybieraliśmy takich kandydatów, którzy zostali nam rekomendowani. Przecież większości z nich nikt z nas nie znał”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Są też i tacy politycy, według których nic złego się nie dzieje i uważają, że to tylko wewnętrzna sprawa KRS i nic poza tym.

Sam minister sprawiedliwości i prokurator generalny  w jednym, czyli pan Ziobro, milczy.

I co na to internauci?

Kasta zaczyna sama oczyszczać swe szeregi z najuczciwszych. Przecież tzw. dobra zmiana to wielki skok na kasę państwa. Kto w tym skoku nie uczestniczy, musi zostać wyeliminowany. To jest logika mafii. To bardzo humanitarne, jak odwołali Mazura. Przecież prawdziwa mafia eliminuje definitywnie, a patrioci tylko eliminują z zajmowanych stanowisk…”, czy też „Ja myślałem że to grupa Zera, a to grupa Plebiaka. Robią porządki podśpiewując „Jeszcze jeden Mazur dzisiaj”.

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl

 

 

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Rafapon
Rafapon
23 stycznia 2021 01:39

Zaczynają coraz otwarciej żreć się między sobą, co możnaby uznać za coś optymistycznego. Możnaby, gdyby istniała jakaś realna alternatywa dla tego ziobrowego aparatu sprawiedliwości. A że nie istnieje, to efektem będzie najprawdopodobniej obsadzenie wszelkich liczących się stanowisk ziobrzystami.