To nie do wiary: kandydatka PiS na rzecznika praw dziecka jest nieuczciwa?

To nie do wiary: kandydatka PiS na rzecznika praw dziecka jest nieuczciwa?

Czy to nie wstyd, żeby kandydatka Prawa i Sprawiedliwości na stanowisko nowego rzecznika praw dziecka, miała tak „zabazgrane” konto, że chowa głowę w piasek i nie reaguje na pytania mediów o autentyczność stawianych jej zarzutów.

Dr Sabin Zalewska, wykładowczyni Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie – bo o nią chodzi – ma tymczasem największe szanse na to stanowisko. Jak się dowiadujemy z „Gazety Wyborczej” w swojej pracy ponoć poświęcała się m.in. samotności w małżeństwie i relacjom między małżonkami po odejściu dzieci z domu. Na Facebooku zarządza stronami: „Centrum Arrupe – formujemy wychowawców” oraz „O relacjach i związkach. Syndrom Pustego Gniazda”.

Co ciekawe, z licznych jej artykułów wynika m. in. że w przeszłości nawet podważała sens istnienia instytucji RPD, kampanii antyprzemocowych a nawet młodzieżowego Sejmu. Czy to były autentyczne poglądy pani Zalewskiej? Całkiem poważnie zwątpił w to zwykły korektor Grzegorz Bogdał z „Tygodnika Powszechnego” i poczuł się niepewnie. Zaczęło się od tego, że chcąc z obowiązku sprawdzić błędy w cytatach z dr Zalewskiej, odkrył, iż nie są to teksty autorskie, lecz zwyczajnie splagiatowane.

Korektor zauważył m.in., że obszerny fragment tekstu „Pomiędzy prawami dziecka a pajdokracją” (ten o kampaniach antyprzemocowych i młodzieżowym Sejmie) pokrywa się z zamieszczoną w internecie publikacją autorstwa Wandy Papugowej. Okazało się – jak pisze „Tygodnik Powszechny” – że tekst o pajdokracji jest tak naprawdę kompilacją 12 innych artykułów.

Idąc dalej Grzegorz Bogdał odkrywał kolejne przepisane fragmenty – czasem nawet całostronicowe. Bez przypisów. A tam, gdzie przypisy dr Zalewska dodawała, zdarzało jej się odsyłać do losowych publikacji – bez związku z faktycznym cytatem. Nie przeszkadzało jej kopiowanie z Wikipedii czy serwisów takich jak Ściąga.pl.

Jest jeszcze jedno, na co zwraca uwagę „TP”: na stronie Kancelarii Sejmu można przeczytać, że Sabina Zalewska jest „psychologiem rodziny, pedagogiem społecznym, mediatorem rodzinnym”. I przedstawia się jako psycholog oraz udziela konsultacji psychologicznych, chociaż wcale nie ma wykształcenia kierunkowego.

https://twitter.com/aneta_moscicka/status/1029799542995263493

To jest jeszcze jedno i pewnie nie ostatnie potwierdzenie teorii o krótkiej ławce partii rządzącej. PiS nie może liczyć na pełnowartościowych współpracowników.

/p/

Źródło: Gazeta Wyborcza

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
smętekWaldemarshaq Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
shaq
shaq

Gdy PiS szuka kogokolwiek na stanowisko związane z dziećmi, osoba ta musi spełniać 2 warunki: po pierwsze musi nazywać się Zalewska (stąd m.in. szefowa MEN), po drugie musi być idiotką.

smętek
smętek

Dlaczego dzieci muszą doświadczać działań idiotów?

Waldemar
Waldemar

Idealna kandydatka na Rzecznika Praw PiSu.