„To się nazywa: samozaoranie” – fala komentarzy po wpisie Cenckiewicza

„To się nazywa: samozaoranie” – fala komentarzy po wpisie Cenckiewicza

„Pierwszy Lustrator IV RP nazywa „Polskie Zoo” autorstwa Wolskiego „przemysłem pogardy”. Umysłowość tych ludzi poraża…” – to tylko jeden z wielu komentarzy po wpisie Sławomira Cenckiewicza na Twitterze.

Zamieścił on bowiem taką oto konstatację: – „Przemysł pogardy wobec Jana Olszewskiego po 4 VI 1992 r. Polskie Zoo czyli wszystkie stereotypy pogardy o Premierze – śpioch, leń, lustrator, bezwolny… Tak było. Pamiętamy!”. Do wpisu dołączył zdjęcie kukiełki przedstawiającej byłego premiera.

Internauci ostro krytykowali Cenckiewicza. – „Pamiętamy też autora – to Marcin Wolski, gwiazda TVP Kurskiego i autor szopek, w których dzisiaj robi dokładnie to samo, tylko jest przez prawicę oklaskiwany” – skomentowała Kataryna. – „Kulą w płot Pan trafił! To Pana środowiska i pierwszy artysta propagandzista Marcin Wolski jest autorem takiej paskudnej „tfurczości”; – „To się nazywa: samozaoranie”; – „Miało być śmiesznie? Czy może strasznie? w każdym razie wyszło idiotycznie… słabo jak na profesorka…”.

Część internautów kpiła: – „Cenckiewicz się pomału przenosi do antypisowskiej opozycji”; – „Panie Sławku, kiedy wyda pan książkę o agenturalnej przeszłości ludzi PiS-u? Byłaby spora seria”;

– „Kapiszon Panie Sławomirze… niejaki towarzysz Wolski, ale z tych rozumiem „dobrych” komunistów z panem Kujdą, Piotrowiczem, Jasińskim, Kryże czy Wolfgangiem w Berlinie… niech się Pan nie rozmieni na drobne… może lepiej popracować nad kolejną książką na miarę Atomowego Szpiega”.

bt

Źródło: Twitter

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
JantarJacek DolińskiJabisMaciek123454321Zbyszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Profesor Cenckiewicz to sprawdzony profesor partyjny. Partia może polegać na swoim profesorze.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Ale w przyrodzie zawsze jest coś za coś. Pełna dyspozycyjność i uległość okupiona jest deficytem rozumu.

Maciek123454321
Maciek123454321

Oj tam oj tam – profesor Centuśkiewicz po prostu nie wiedział albo zapomniał, że współautorem „Polskiego zoo” w latach 90-tych był Marcin Wolski – tyłek wizji. Wybaczcie jemu ciemnemu. Wspaniałomyślnie podaruję sobie określenie „resortowe dziecko”, bo gdyby sytuacja była odwrotna, to znaczy gdyby Centuśkiewicz należał do „gorszego sortu”, grillowanoby go na mur-beton z racji posiadania dziadka – komunisty i SB-ka.

Jabis
Jabis

A o RYSZARDZIE Kujdzie ani słowa? Cenckiewicza już nie wpuszczają do Instytutu Polskiej Nienawiści … bo jeszcze do teczki Jarosława K. mógłby się dokopać. A Jacek K. ? Czekista kaczystowskiej propagandy miałby duuuuuuuuuuuże trudności. Już ma.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Kto jeszcze pamięta Polskie ZOO ten przyzna, że co prawda teksty były często bardzo złośliwe, ale trzymały jakiś poziom. No i wtedy Wolski dowalał wszystkim w miarę równo – może z wyjątkiem Wałęsy, którego darzył jakby sympatią. Lalki w szopce to karykatury, więc trudno wymagać od nich wierności oryginalnej postaci – ale wtedy nie było tak jak u Pieli, gdzie PiSi wyglądają szlachetnie, a opozycja ma twarze plugawych zbójców z ewidentnie semickimi rysami.

Jantar
Jantar

Polskie ZOO to był program rzeczywiście satyryczny. Oglądało się z przyjemnością. Krytykowani byli politycy z każdej strony sceny. Jednakowo i po równo. A nie tak, jak ostatnio w Szopce noworocznej, czy słynnych Plastusiach: PiS wybielany, wręcz święty, a opozycja to wyłącznie złodzieje. I co ważniejsze: wszyscy politycy potrafili się śmiać z samych siebie.