To Szydło zakazała publikowania wyroków Trybunału Konstytucyjnego

Dwie Beaty w Parlamencie Europejskim to o dwie za dużo?

– „Wygląda, że Trybunał Stanu będzie miał zajęcie…” – napisał na Twitterze konstytucjonalista Ryszard Balicki. To jego komentarz do opublikowanych przez Helsińską Fundację Praw Człowieka dokumentów z postępowania w sprawie odmowy publikacji wyroków TK. Są wśród nich m.in. postanowienie o umorzeniu śledztwa oraz protokoły przesłuchań świadków, w tym szefowej KPRM Beaty Kempy oraz dyrektor Rządowego Centrum Legislacji Jolanty Rusiniak.

Ta ostatnia tak zeznawała w śledztwie w sprawie nieopublikowania wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 9 marca 2016 r. Wyrok dotyczył nowelizacji ustawy o TK autorstwa PiS. – „Dnia 9 marca 2016 r. Trybunał Konstytucyjny procedował w sprawie ustawy o zmianie Ustawy o Trybunale Konstytucyjnym i tego dnia do Rządowego  Centrum Legislacji wpłynęło to orzeczenie. To była sprawa głośna, medialna, budząca liczne kontrowersje. Tego dnia osobiście rozmawiałam z Prezesem Rady Ministrów Panią Beatą Szydło i podczas tej rozmowy Pani Premier poleciła mi, abym nie kierowała sprawy do zredagowania i ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Polecenie takie od Pani Premier otrzymywałam każdorazowo, przy okazji wydania przez Trybunał Konstytucyjny kolejnych orzeczeń, aż do 16 sierpnia 2016 roku. Można zatem powiedzieć, że w okresie od 9 marca 2016 r. do 16 sierpnia 2016 r. Pani Premier przejęła osobiście kompetencję zawiązaną z wyrażeniem dyspozycji o skierowaniu orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego do publikacji”– zeznała Rusiniak.

Z kolei szefowa Kancelarii Premiera Beata Kempa przed prokuratorem twierdziła, że niewiele… pamięta. – „Być może zdarzało się, że podpisałam jakieś pismo dotyczące korespondencji z Trybunałem Konstytucyjnym na polecenie pani Premier, ale tego nie pamiętam. Jeśli chodzi o kwestie związane z publikacją orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego (..), to ja działań w tym zakresie nie podejmowałam. Zajmowała się tym minister Jolanta Rusiniak i pani premier Beata Szydło”.

Po lekturze kolejnego fragmentu zeznań Kempy można wpaść w osłupienie. – „Wiem, że orzeczenia TK (…) nie były publikowane, gdyż pojawiły się wątpliwości co do charakteru tych aktów prawnych. Pamiętam, że Prezes Rady Ministrów dysponowała opiniami konstytucjonalistów. Kojarzę, że była mowa o opinii prof. Banaszka. Być może inne, ale już tego nie pamiętam. Z opinii tych wynikać miało, że akt TK podjęty w niewłaściwym składzie i podpisany przez niewłaściwą liczbę sędziów nie dawał w naszej ocenie podstaw, aby uznać go za wyrok podlegający publikacji”. Wyroki Trybunału Konstytucyjnego powinny być natychmiast opublikowane! Ocena Beaty Kempy nie powinna mieć tu nic do rzeczy.

Internauci, komentujący dokumenty opublikowane przez HFPC, zastanawiali się nad tym, dlaczego prokurator umorzył sprawę i nie przesłuchał premier Beaty Szydło. – „I to jest właśnie zastanawiające, skoro z zeznań świadków wynika, że brak publikacji był decyzją pani Premier” – skomentował Marcin Szwed z HFPC.

bt

źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
ZwinkaGrzegorzWaldemarGrześ Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Grześ
Grześ

czekamy, czekamy, czekamy.

Waldemar
Waldemar

Jak widać, retoryczne pytania nadal w modzie… Dlaczego prokurator nie przesłuchał pani premier? Bo pan prokurator nie zamierza przestać być panem prokuratorem na wzór zdejmowanych licznie prezesów sądów. A dlaczego umorzył dochodzenie? Wystarczy spytać posła Piotrowicza – ma dużę doświadczenie w tych sprawach z czasów swej bujnej młodości.

Grzegorz
Grzegorz

W niedalekiej przyszłości zostanie przykładnie rozliczona.

Zwinka
Zwinka

O kurczę, właśnie HFPC podpowiedziała, że jest jeszcze jeden organ panstwowy do „wygaszenia”…