Trąd w Pałacu Prezydenckim

Prawdopodobnie Prezydent w ostatniej chwili ogłosi termin wyborów

Andrzej Duda jest prekursorem w historii chrześcijaństwa i historii Polski. Najpierw jako pierwszy złamał Konstytucję RP i to wielokroć. A teraz na oczach zdumionej publiki złamał tajemnicę spowiedzi.

Spowiedź – jako prefreudowski akt dobrowolnego przyznania się do win – spełniała jeden zasadniczy cel: podporządkowania owieczek pasterzom. Na niektóre nakładane były ciężkie kary pokuty, ale tylko za ciężkie grzechy. W Średniowieczu jak ktoś się samobiczował, to można było założyć, że dokonał ciężkiego przewinienia.

Spowiednik jednak milczał na temat przestępstwa, choć mógł się uśmiechać pod nosem. Przy czym kler był na usługach władcy, sojusz ołtarza i tronu był nierównoważną kohabitacją. Wiara służyła władcy tym, iż go namaszczała do końca jego dni, kadencja bowiem kończyła się wraz z zejściem.

Rewolucja Francuska ten duumwirat władzy twardej i miękkiej (realnej i jakoby duchowej) odesłała do lamusa. Kadencyjność do końca życia zastąpiona została wybieraniem na określony czas. Nazywamy to demokracją, bo kler nie namaszczał już jednego wybranego, ale wskazywało społeczeństwo, cały naród poprzez akt wyboru – namaszczania przy urnie wyborczej.

Klerem stali się wszyscy, którzy mieli prawa wyborcze. Od tego czasu mamy nowoczesność, a miniony czas nazywamy skamieliną, Średniowieczem, historią, skansenem – ancien régime’m (stare czasy). Reżim został wydalony z demokracji.

Tak postąpiono na całym „bożym” świecie, także i w Polsce, ale że należymy do nacji dziwnych i nienowoczesnych, obraliśmy powrót do ancien régime’u.

Oto Andrzej Duda spotyka się z władcą imperium medialnego o. Tadeuszem Rydzykiem i jeszcze jednym gościem w sutannie – i na oczach i uszach wszystkich składa hołd i publicznie spowiada się z przewin politycznych, kaja się. Udziela jakoby wywiadu, co jest bzdurą, bo wywiad przeprowadza dziennikarz niezależnych mediów, a nie faceci w habitach.

Duda podczas hołdu najpierw oddał „co boskie Bogu”. Wróć: oddał „co rydzykowate Rydzykowi”. Zapewnił, że dzień święty – niedziela ma być wolna od pracy, czyli owieczki mają uprawiać wartości rodzinne, a nie latać po supermarketach i czuć się wolnymi. Mają zaiwaniać do Kościoła i wspierać funkcjonariuszy wiary w ich posłudze mniemanemu Bogu, który trzeba nazwać niebytem, bo nikt nie ma z nim kontaktu fizycznego.

Duda oddał Rydzykowi inną nieswoją wolność – wolność kobiet decydowania o swojej macicy – zapewnił, iż jest zwolennikiem zakazu całkowitego aborcji, przepisy dotyczące aborcji eugenicznej muszą być bardziej restrykcyjne.

Duda nie zdążył przejść do swoich win politycznych, gdy Rydzyk wtrącił swoje trzy grosze. Mianowicie owieczka Jarosław Gowin, zajmując się reformą szkolnictwa wyższego, niezbyt sowicie wspomaga uczelnię redemptorysty w Toruniu. Gowin to pewnie usłyszał i poprawi się.

Ponarzekał Duda na rząd, czytaj: na Jarosława Kaczyńskiego, w kwestii reformy sądownictwa. Oni chcą niezależność sądownictwa wziąć dla siebie, a Duda też chciałby mieć kawałek tej niezależności na własność.

W każdym razie po raz pierwszy na świecie mieliśmy do czynienia ze spektaklem złamania tajemnicy spowiedzi. Coś takiego jest nie do pomyślenia w żadnym kraju, aby władza kajała się przed klerem. Ktoś powie, że w Średniowieczu nie było telewizji, to nie wiemy, czy Władysław Jagiełło przed prymasem nie usprawiedliwiałby się z zabicia Krzyżaka Ulryka von Jungingena.

Oczywiście, żartuję. Kler w historii Polski nigdy nie panoszył się, jak dzisiaj. W ogóle ani w Europie, ani na świecie nie jest tak widoczny w życiu publicznym. Jest sprowadzony do wymiarów, na które zasługuje konfesja, do prywatności, to ma być kontakt z drugim wierzącym człowiekiem, a nie kontakt z rządzącymi (wyjąwszy kilka krajów muzułmańskich).

Obskurantyzm Dudy jest porażający i to porażenie zostanie za pomocą prawa przerzucone na cały naród. Porażenie zakłamaniem, dewocją, nienowoczesnością, sojuszem Rydzyka z rządzącym PiS. Nazwa tego spektaklu sama się nasuwa poprzez odwołanie do sztuki Ugo Bettiego – „Trąd w Pałacu Prezydenckim”.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
6 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
LeszekZgredzinkajurekbartNika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

Muszę przyznać, że dawno nie czułam takiego zażenowania, czy wręcz wstydu, jak w czasie tego „wywiadu” …

Nika
Nika

To fakt. Niebywałe. Ten człowiek jest odwrotnością męża stanu. Uczniak złapany na paleniu w WC. A Rydzyk jak prawdziwy Gollum: pieniążki, pieniążki, mi tesoro, mi tesoro

bart
bart

Oglądałem fragmenty. To naprawdę wstrętne, że prezydent tłumaczy się przed żebro-mnichem przyssanym do finansów publicznych.

Zgredzinka
Zgredzinka

Jakim tam żebro-mnichem, przecież to najczystszej wody kryminalista.
Na You Tube dostępny jest film dokumentalny o jego przekrętach.
Poprzednia władza obarczona jest przede wszystkim grzechem zaniechania. Gdyby była tak małostkowa jak obecna, to nie mielibyśmy teraz tego szamba.

Lubomir Petrów Pahuta
Lubomir Petrów Pahuta

Trudno to nazwać spowiedzią. Raczej wymuszeniem obietnic niezmieniania poglądów „prezydenta wszystkich Polaków” mimo woli części, znacznej jak sądzę części tychże.

Wojtek
Wojtek

Panie Waldku,czasem się z Panem nie zgadzam do końca,ale tym razem to samo sedno.Tak właśnie wygląda nasze życie pod rządami faszystów wespół z czarną mafią.Od kilkudziesięciu lat powtarzam,że Kościół Katolicki to organizacja zbrodnicza o charakterze mafijnym.Dowodów aż nadto.Jeśli Bóg istnieje,to z pewnością nie ma go w kościele.Jedynym celem klechów jest pomnażanie majątku i władzy.I tak się dzieje od blisko 2 tysięcy lat.Tak też uczyłem i uczę swoje dzieci.Nie mylić z wiarą w Boga i Chrystusa.To zupełnie różne sprawy. Pozdrawiam serdecznie. P.S.Paradoksalnie,od kilkudziesięciu lat namiętnie zgłębiam szeroko pojęte religioznawstwo.A odnośnie do tego,co napisałem powyżej,warto by się pokusić o szeroką publikację p.t.… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Ja niezmiennie polecam w tym celu „Złotą Gałąź” RELIGIOZNAWCY Jamesa George’a Frazera, w której można prześledzić wyjątkowo perfidne sposoby na wejście KRK w buty „pogańskich” kultów…a nawet dowiedzieć się, że sami jego przedstawiciele bardzo się zdziwili, jak im ten interes świetnie wypalił ( nomen omen !!!)…

Zgredzinka
Zgredzinka

Popieram.
Taki artykuł byłby ze wszech miar wskazany !!!

Roman
Roman

Nie należy się dziwić. Adrian ma w życiorysie długoletni staż ministranta. Nawyki ukształtowane w młodości pozostały.

Zgredzinka
Zgredzinka

I on faktycznie wierzy w te głupoty.
Wystarczyło spojrzeć na przerażenie malujące się w jego oczach, gdy niespodziewanie podczas mszy upadł w jego pobliżu opłatek, a on rozglądał się bezradne jak dziecko wokół, nie wiedząc co ma w tej sytuacji zrobić, po czym podniósł z pełnym nabożeństwem ten kawałek ciasta i w złożonych nabożnie dłoniach zaniósł na ołtarz.
Dorosły facet, a infantylny jak dziecko.

jurek
jurek

Dlaczego politolodzy wyłączają Kościól, w szczególności polski katolicki, z analiz narzędziami stosowanymi dla partii politycznych. Gdyby zawiesić metafizyczną warstwę zawłaszczoną sprytnie przez wiekową praktykę, działania jej można porównać do globalnej partii politycznej. Czy symboliczna, i nie tylko, władza i majątek nie są jej celem? Manipulacja i propaganda nie jest jej też obca.
Zrównanie tej międzynarodowej instytucji z innymi organizmami politycznymi i gospodarczymi pozbawiłoby nas tej niewidzialnej „świętej krowy”.
Kiedy to w Polsce nastąpi?

Leszek
Leszek

Polska stała się europejskim Iranem. Rydzyk wydaje się polskim ajatollahem. Mamy więc Republikę Pislamu, gdzie jeden zakon redemptorystów przejął władzę w państwie i kościele